Kuba nie jest sam w walce z rakiem!
Ponad 400 przepłyniętych kilometrów i pobity rekord. 164 pływaków wzięło udział w tegorocznej edycji Nocnego Charytatywnego Pływania w Jaśle. Wszystko dla Kuby Procanina, który walczy z nowotworem.

>FOTORELACJA Z NONCEGO CHARYTATYWNEGO PŁYWANIA 2016<
Kilkutygodniowe przygotowania i ogromne zaangażowanie wielu osób w organizację II edycji Nocnego Charytatywnego Pływania w Jaśle przyniosły nadspodziewane efekty. W akcji udział wzięło 164 miłośników aktywnego spędzania czasu w wodzie. Aż szesnastu uczestników nocnego pływania przepłynęło ponad 10 kilometrów! To 400 długości basenu i więcej! Wśród mężczyzn najlepszy okazał się Alan Ciborowski, który może pochwalić się dziś wynikiem 21,3 kilometra przepłyniętego dystansu, co stanowi absolutny rekord. W kategorii kobiet najlepszy wynik osiągnęła Roksana Ciborowska, która przepłynęła 17 kilometrów. Wuniki można sprawdzić na profilu Facebook'owym KS SPEED Jasło.

Łącznie pływacy pokonali w nocy z 12 na 13 listopada aż 403 kilometry i 350 metrów. To o 30 kilometrów więcej niż udało się przepłynąć w tamtym roku. Najmłodszy uczestnik miał zaledwie 5 lat, najstarszy 69. Już po raz drugi organizatorzy imprezy udowodnili, że Nocne Charytatywne Pływanie to przedsięwzięcie, w którym mogą wziąć udział niemal wszyscy, którzy mają wielkie serce i chcą pomóc tym, którzy tego potrzebują. W tym roku wsparcia zarówno mentalnego jak również finansowego potrzebował siatkarz Jakub Procanin, który walczy z nowotworem. O historii Kuby pisaliśmy >TUTAJ<. Pomimo, że „bohater wieczoru” zaledwie kilka dni wcześniej wrócił do domu po kolejnym już cyklu chemioterapii pojawił się na krytej pływalni w Jaśle, aby osobiście podziękować organizatorom oraz uczestnikom imprezy za wsparcie.

Bardzo wszystkim dziękuję za organizację tej akcji. Jest mi niezmiernie miło. Dla mnie to przede wszystkim ogromne wsparcie psychiczne. Choroba, która mnie dotknęła jest ciężka, ale dzięki wam czuję, że dam radę. Damian (Damian Ciborowski – przyp. red.) zaproponował, żebym został bohaterem tej akcji. Rok temu był nim 4-letni chłopczyk. Cieszę się bardzo, bo oprócz wsparcia psychicznego mogę liczyć na potrzebne wsparcie finansowe. Kiedy usłyszałem, że jestem chory podłamałem się, ale sportowcy mają to do siebie, że cały czas walczą. Walczę cały czas i wygram to. – zapewnił Jakub Procanin.
Przysłowiowy kawał dobrej roboty wykonali wolontariusze, których zadaniem było przede wszystkim odnotowywanie długości przepłyniętego dystansu przez uczestników. Wśród nich znaleźli się harcerze ze 139. Drużyny Harcerskiej „Lisy” działającej przy Zespole Szkół Miejskich nr 3 w Jaśle.
Nocne Charytatywne Pływanie tradycyjnie odbyło się w obiekcie krytej pływalni w Jaśle. Należy podkreślić, że po raz kolejny na wysokości zadania stanął Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który jest gospodarzem obiektu. Praca obsługi oraz ratowników każdorazowo jest nie do przecenienia. Nocnego maratonu pływania nie byłoby również bez zaangażowania jasielskiego Klubu Sportowego SPEED, którego zawodnicy aktywnie włączyli się w akcję płynąc oraz pomagając w organizacji. Oni nie kalkulują, po prostu wskakują do wody i płyną ile starczy sił, bo na końcu tej drogi jest ktoś, kto potrzebuje pomocy.
Kuba jest sportowcem, siatkarzem. Jako zawodnik jasielskiego MOSiR-u przez wiele lat reprezentował nasze miasto. Grał dla naszych kibiców. Teraz odpłacamy mu za to co dla nas zrobił i mamy nadzieję, że pobijemy rekord dla jego zdrowia i dla nas samych. To nie one są jednak najważniejsze. Liczy się przede wszystkim to, że pomagamy komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Każdy basen to psychiczna pomoc dla Kuby. Kuba przyszedł na rozpoczęcie, łezka się zakręciła, podziękował wszystkim za wsparcie psychiczne, bo to dla niego bardzo ważne, żeby się trzymał, walczył, nie poddawał się chorobie, tak jak my dziś walczymy dla niego. – mówił w sobotni wieczór Damian Ciborowski, trener w Klubie Sportowym SPEED Jasło.

W akcję zaangażowani byli również partnerzy wydarzenia oraz sponsorzy. Słuchacze oraz nauczyciele Medycznej Szkoły Policealnej w Jaśle obsługiwali specjalnie utworzoną strefę masażu, gdzie każdy uczestnik imprezy mógł dosłownie oddać się w ręce masażystów przed i po wyjściu z wody. Profesjonalne stoły do masażu udostępniła firma HABYS, producent sprzętu rehabilitacyjnego. Dzięki jasielskiemu „Medykowi” dodatkową frajdę miały dzieci. Malowanie na ciele cieszyło się tego wieczoru ogromnym zainteresowaniem, co skutkowało tworzeniem się długich kolejek najmłodszych pływaków po własny kolorowy „tatuaż”. Organizacyjnie oraz finansowo Nocne Charytatywne Pływanie w Jaśle wsparły samorządy, miejski oraz powiatowy, które ufundowały trofea i pamiątkowe gadżety. Nagrodę w postaci srebrnego łańcuszka z wisiorkiem pływaka ufundował Piotr Kurowski z firmy INTERSTOLAR – sufity napinane. Dodatkowo Kubę finansowo wsparły firmy sponsorujące akcję: Naturhouse – Centrum Dietetyczne w Jaśle oraz HABYS.

Organizatorzy szacują, że w ramach akcji udało się zebrać ponad 2 tys. złotych. Środki te zostaną przeznaczone na leczenie Jakuba Procanina.
PP

