Lider z Jaworzna lepszy od MKS-u „Gamrat-MOSiR” Jasło
Siatkarze MKS-u „Gamrat-MOSiR” Jasło nie zdołali znaleźć sposobu na pokonanie we własnej hali lidera rozgrywek siatkarskiej II. ligi mężczyzn (grupa 4). Zespół MCKiS Jaworzno w trzech setach rozprawił się z podopiecznymi Bartosza Kilara.
Wszyscy kibice, którzy w sobotnie popołudnie zdecydowali się zasiąść na trybunach hali MOSiR w Jaśle, aby obejrzeć starcie pomiędzy dwoma czołowymi drużynami grupy 4. siatkarskiej II. ligi mężczyzn, mogli liczyć na solidną porcję siatkówki na bardzo dobrym poziomie. W pierwszej partii było jej całkiem sporo.

Początek pierwszego seta należał do gospodarzy. Jaślanie imponowali przede wszystkim skuteczną grą w polu zagrywki. Asami serwisowymi popisali się Anatol Lejko oraz dwukrotnie Szymon Soboń. Przy stanie rywalizacji 10:7 dla gospodarzy, Tomasz Wątorek- opiekun gości po raz pierwszy poprosił o przerwę. Przyjezdni zdołali zniwelować stratę, lecz głównie za sprawą niewymuszonych błędów po stronie jasielskiej ekipy. W polu zagrywki pomylił się Soboń. W kolejnej akacji zaś na podwójny blok nadział się Kamil Warzocha. Gospodarze zmuszeni byli do ponownego budowania przewagi punktowej. Trzeba przyznać, że z tak postawionego zadania wywiązywali się doskonale. Dzięki zróżnicowanemu rozegraniu, goście mieli olbrzymie problemy z ustawienie skutecznego bloku. Doskonałym przykładem była akcja, w której Bartosz Lasocki atakiem z drugiej linii, na pustej siatce, zdobył dla swojego zespołu trzynasty punkt. Przewaga jaślan wzrosła wówczas do czterech oczek (13:9). Jaślanie nie zwalniali tempa. Po tym, jak Rafał Matuła zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, gospodarze prowadzili już 18:13. Wydawało się w pełni kontrolują przebieg rywalizacji pewnie zmierzając po triumf w premierowej partii. Podopieczni Bartosza Kilara szybko jednak roztrwonili kilkupunktową przewagę. Gospodarze zaczęli popełniać proste błędy w przyjęciu. Co więcej, słabiej radzili sobie w ataku. Piłki po atakach Matuły oraz Warzochy zatrzymywały się na bloku rywali lub lądowały poza polem gry. Podsumowaniem słabszej postawy MKS-u w decydującej fazie pierwszego seta były ostatnie dwie akcje, kończące partię. Najpierw skutecznym atakiem punkt dla gości zdobył Jakub Grzegolec. W decydującej akcji Matuła pomylił się w ataku na skrzydle.
W drugiej partii znów oglądaliśmy wyrównaną grę. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować większego, niż dwupunktowe prowadzenie. Na placu parkiecie pojawił się Paweł Czupik, zastępując Matułę, który w sobotnie popołudnie prezentował słabszą formę od tej, do której zdążył przyzwyczaić jasielskich fanów siatkówki. W kluczowym dla losów rywalizacji momencie, to jednak goście lepiej radzili sobie niemal w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jaślanom brakowało skuteczności ataku, szczególnie przy własnym przyjęciu. Ostatecznie druga partia zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych 25:22.
Trzecia odsłona sobotniej rywalizacji przebiegała wyłącznie pod dyktando gości z Jaworzna. Siatkarze spadkowicza z I. ligi w pełni kontrolowali jej przebieg, wygrywając ją ostatecznie do 18.
W najbliższą sobotę (13 listopada) zespół MKS-u „Gamrat-MOSiR” Jasło uda się do Andrychowa, aby zmierzyć się z wiceliderem rozgrywek.
MKS „Gamrat-MOSiR” Jasło - MCKiS Jaworzno 0:3 (24:26, 22:25, 18:25)
MKS „Gamrat-MOSiR” Jasło: Szymon Soboń, Kamil Warzocha, Bartosz Lasocki, Anatol Lejko, Rafał Matuła, Mateusz Armata, Jakub Opoń (libero), Piotr Kulikowski (libero) - Bartosz Soboń, Arkadiusz Kościółek, Paweł Czupik. I trener: Bartosz Kilar. II trener: Kamil Warzocha.
MCKiS Jaworzno: Patryk Strzeżek, Jakub Grzegolec, Paweł Zieliński, Oskar Wojtaszkiewicz, Mateusz Pietras, Szczepan Czerwiński, Przemysław Gepfert (libero) - Karol Borończyk, Jakub Buczek, Kacper Komar, Jakub Janicki, Dominik Bąk, Kamil Poręba. I trener: Tomasz Wątorek. II trener: Jacek Sowa.
MD
