Łotysze nie dali szans „Wilkom”
Lokomotiv Daugavpils nie dał szans krośnieńskim „Wilkom” w wyjazdowym starciu w ramach II kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej zwyciężając wysoko 57:33. Honoru gospodarzy próbował bronić Marcin Rempała.
Przed II kolejką Nice Polskiej Ligi Żużlowej zawodnicy i działacze KSM Krosno mogli nieśmiało myśleć o sprawieniu niespodzianki w meczu, w którym przeciwnikiem „Wilków” był łotewski zespół Lokomotiv Daugavpils. Tydzień temu w wyjazdowym meczu w Krakowie z miejscową Wandą udało im się zdobyć 42 oczka. Nadzieje na dobry wynik okazały się jednak płonne. Łotysze od pierwszego do ostatniego biegu prowadzili w meczu. Choć przed sezonem nie mieli zbyt wielu okazji do ścigania się, to byli zdecydowanie szybsi na starcie oraz dystansie od gospodarzy.

Zimowa przerwa a co za tym idzie prawdziwy głód żużla spowodował, że na trybunach stadionu przy ul. Legionów 6 zasiadło ponad 4 tysiące kibiców.
Już w pierwszym biegu obok Patryka Malitowskiego i Tomasza Chrzanowskiego pod taśmą stanęli Fredrik Lindgren oraz Maksim Bogdanov. Na wyjściu z pierwszego łuku goście objęli prowadzenie, którego nie oddali do samej mety, choć Szweda, który podczas Speedway GP w Krsko zastąpi Jarosława Hampela do kreski próbował atakować Malitowski.

od prawej: kaski - żółty (Lindgren), biały (Bogdanov), niebieski (Chrzanowski)
Przed startem do drugiego biegu nastąpiła awaria maszyny startowej, z którą służby techniczne poradziły sobie po blisko 30 minutach. W biegu młodzieżowym już na starcie defekt zaliczył Adrian Bialk. Występujący w tym meczu w drużynie „Wilków”, jako gość Kamil Wieczorek wyprzedził na kresce Davisa Kurmisa przywożąc dwa punkty dla gospodarzy.

W trzecim biegu kibice mogli zobaczyć świetną walkę pomiędzy Andrzejem Lebiedievem a liderem miejscowej drużyny Marcinem Rempałą. Zawodnik gospodarzy na dystansie czterech okrążeń nieustannie nękał rywala atakami to po zewnętrznej to przy krawężniku. Ostatecznie wjechał na linię mety jako drugi. W obliczu defektu Ernesta Kozy zanotowanym na trzeciej pozycji „Wilki” przegrały kolejny bieg. W czwartym biegu kończącym pierwszą serię startów Mirosław Jabłoński wlał w serca kolegów oraz kibiców nadzieję na nawiązanie walki z rywalem przywożąc do mety trzy oczka.
Po równaniu toru jednak w czterech z pięciu kolejnych biegów goście podwójnie zwyciężali nad gospodarzami, którzy zdecydowanie słabiej prezentowali się na starcie. Na dystansie również nie byli w stanie nawiązać walki z Łotyszami.

od prawej: kaski - niebieski (M. Rempała), czerwony (M. Jabłoński), żółty (Kylmaekorpi),
biały (Kostygow)
Dopiero w dziesiątym biegu dzięki atomowemu wyjściu spod taśmy na prowadzenie wysforowali się Mirosław Jabłoński i Marcin Rempała, który w ramach rezerwy taktycznej zastąpił Tomasza Chrzanowskiego. Skuteczna parowa jazda zawodników gospodarzy pozwoliła „Wilkom” na pierwsze w tym meczu biegowe zwycięstwo. Kolejny bieg to jednak popis gości, którzy pewnie pokonali podwójnie parę Jabłoński – Chrzanowski.
Przed biegami nominowanymi „Wilki” przegrywały w meczu z Lokomotiv Daugavpils 26:52. Dlatego też trener Łotyszy Nikołaj Kokin mógł pozwolić sobie na roszady taktyczne dając szansę na dodatkowe starty młodzieżowcom. W czternastym biegu w którym Kjastas Puodżuks zdobył swoją trzecią trójkę padł remis. W ostatniej gonitwie nie mało powodów do radości dał kibicom Marcin Rempała. Najpierw po starcie popisał się doskonałym przeglądem sytuacji ścinając do krawężnika, dzięki czemu przebił się na pierwszą pozycję. Potem umiejętnie odpierał ataki Andrzeja Lebiediewa, który musiał zadowolić się dwoma punktami. Trzeci w tym biegu był Mirosław Jabłoński dorzucając do dorobku gospodarzy jeden punkcik.

od lewej: kaski - żółty (Lebiediew), biały (Bogdanov), czerwony (M.Jabłoński)
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 33:57. W drużynie gości solidnie punktowali wszyscy zawodnicy. Wyróżnić można jedynie Maksima Bogdanova, który nie zaznał tego dnia goryczy porażki kompletując w czterech startach jedenaście punktów plus bonus.
W drużynie „Wilków” walkę z rywalami starali się nawiązywać Marcin Rempała i Mirosław Jabłoński. Pierwszy nawet po przegranych startach nie odpuszczał starając się ścigać rywali przez wszystkie cztery okrążenia. Rozczarowaniem może być dyspozycja doświadczonego Tomasza Chrzanowskiego, który w meczu przywiózł zaledwie jeden punkt zdobyty na młodzieżowcu gości.
W kolejny meczu na własnym torze „Wilki” podejmą Polonię Piła (17 kwietnia).
Punktacja:
KSM Krosno: 9. Patryk Malitowski 6 (1, 2, u, 2), 10. Tomasz Chrzanowski 1+1 (0, 1*, -, 0), 11. Ernest Koza 4+1 (d, 0, 3, 1*), 12. Marcin Rempała 10 (2, 1, d, 3, 1, 3), 13. Mirosław Jabłoński 9+1 (3, 1, 1, 2*, 1, 1), 14. Kamil Wieczorek 3 (2, w, d, 1), 15. Adrian Bialk 0 (d, 0, -)
Lokomotiv Daugavpils: 1. Fredrik Lindgren 8+3 (2*, 2*, 2*, 2), 2. Maksim Bogdanov 11+1 (3, 3, 3, 2*, -), 3. Andrzej Lebiediew 13+1(3, 3, 2*, 3, 2), 4. Kjastas Podżuks 12+1 (1, 2*, 3, 3, 3), 5. Joonas Kylmäkorpi 7+2 (1*, 3, 1, 2*, -) Davis Kurmis 1 (1, 0, 0, 0), Jewgienij Kostygow 5 (3, 2, 0, 0)
PP
