Ludwik Dorn: "Teraz jest ostatni czas, by zacząć budować wał przeciwpowodziowy"
Politycy Solidarnej Polski chcą przestrzec Polaków przed skutkami pakietu klimatyczno-energetycznego, który wszedł w życie 1 stycznia br. Ich zdaniem teraz jest ostatni moment i szansa na to, by budować wał przeciwpowodziowy, którym jest ich Europejska Inicjatywa Obywatelska.

Grożą nam wyższe ceny i rosnące bezrobocie
Pakiet klimatyczno-energetyczny wszedł w życie 1 stycznia br. Niesie ze sobą na najbliższe lata skutki, za które przyjdzie nam zapłacić dużą cenę. Przede wszystkim celem pakietu jest zmniejszenie do 2020 r. emisji dwutlenku węgla w ramach Unii europejskiej o 20 %, wzrost w bilansie energetycznym odnawialnych źródeł energii o 20 % oraz wzrost efektywności energetycznej o 20 %.

- Stworzono prawo, które kraje UE obliguje do odchodzenia od werbla. Poprzez szereg mechanizmów, np. poprzez uprawnienia do emisji CO2, które trzeba wykupywać, obłożono podatkiem węgiel jako nośnik energii. Tu zaczyna się problem nie tylko dla Polski. Dlaczego Polska ma być tym partnerem, który bierze na siebie same straty? Jak to się będzie przekładało na coś, co ludzi najbardziej interesuje? Na czym ma polegać ta powódź, która zaczęła iść z gór dla przeciętnego Polaka? Są trzy wymiary: wzrost cen energii i ciepła od 30 do 70% do 2020r. Drugie zagrożenie to jest wzrost energii dla przemysłowych odbiorców i utrata konkurencyjności, większa niż w innych państwach, bo więcej energii jest z węgla. Jeśli węgiel staje się w wyniku tego podatku droższy, to wzrasta cena produktów końcowych. To oznacza spadek tempa rozwoju gospodarczego. Jest kwestia trzecia, którą jest rynek pracy, miejsca pracy – wyjaśnia Ludwik Dorn, poseł Solidarnej Polski.
Zawieszenie pakietu, niedrogie źródła energii
Politycy Solidarnej Polski uważają, że pakiet jest dla Polski krzywdzący. Pracę może stracić pół miliona osób, a firmy przeniosą się do krajów nieobjętych pakietem, gdzie prąd będzie znacznie tańszy. Stąd Europejska Inicjatywa Obywatelska, której inicjatorami jest SP, a którą popierają wszystkie parlamentarne partie polityczne oraz związki zawodowe, w tym NSZZ Solidarność i OPZZ, a także inne stowarzyszenia i organizacje eksperckie.
Wspieraj akcję, złóż podpis
W inicjatywie biorą udział również inne kraje UE, które dążą do zawieszenia lub złagodzenia pakietu. Przede wszystkim celem SP jest obniżenie cen paliw, energii i ciepła, a przez to zwiększenie zatrudnienia, zatrzymanie przenoszenia się firm do innych krajów, umożliwienie Polsce używania własnych zasobów energetycznych.
- Zebrano już w Polsce ponad 350 tysięcy podpisów, ale chcemy zebrać do 700-800. Została uruchomiona strona: www.stoppakietowi.pl, gdzie można podpisywać się poprzez stronę internetową certyfikowaną przez Komisję europejską. W związku z tym, różnymi sposobami także zaangażowaniem koleżanek i kolegów z SP jeździmy po Polsce i tę inicjatywę propagujemy, aby ludzie zrozumieli, że wał przeciwpowodziowy trzeba budować przed powodzią a nie wtedy, kiedy wyleje i zaleje. Nie jest to żadna abstrakcja wbrew temu, że mało się mówi o tym. Głośno będzie za trzy lata, jak zaczną rosnąć rachunki, a wtedy będzie już za późno. Ludzie mają to do siebie, że mobilizują się, wtedy, kiedy zostają uderzeni, a nie wtedy kiedy się mówi, ze zostaniecie mocno poturbowani. Teraz trzeba coś zrobić. Stąd nasza reakcja - podkreśla L. Dorn.
Nie ma dziewicy orleańskiej
Polityk przyznał, że wina za politykę klimatyczną leży po stronie wszystkich. Nikt nie zdał wówczas egzaminu, nikt nie zaprotestował w 2007 r. z PiS-em na czele. - Wszyscy popełnili olbrzymi błąd i trzeba się z niego wykaraskać. Premier Donald Tusk szedł tą samą drogą przy poparciu Lecha Kaczyńskiego. Czasami popełnia się bardzo ciężki błąd bez złej intencji, z braku kompetencji, wyobraźni, niewyczucia tego co jest ważne. I takie rzeczy w historii bywają. Jeśli popełniliśmy błąd wspólnie to wspólnie wyciągajmy ten ojczysty wózek z bagna – powiedział na koniec konferencji prasowej poseł Ludwik Dorn z Solidarnej Polski.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
