Małgorzata M. dobrowolnie poddała się karze
Była posłanka Ruchu Palikota została skazana na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz karę grzywny w kwocie 8 tys. zł. Sąd wydał wyrok skazujący bez przeprowadzenia rozprawy.
Prokurator Artur Bartoszewicz z Prokuratury Rejonowej w Jaśle postawił byłej posłance trzy zarzuty dotyczące okresu od 15 listopada 2011 r. do 30 kwietnia 2014 r. Pierwszy dotyczy przywłaszczenia 104 862,66 zł, czym działała na szkodę interesu publicznego, skarbu państwa prezentowanego przez Kancelarię Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Małgorzata M. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poświadczyła nieprawdę w sprawozdaniach z wydatkowania ryczałtu oraz rozliczenia kwot ryczałtów przeznaczonych na prowadzenie biur poselskich, czyli przeznaczenia 74 595,15 zł na przejazdy posła samochodem własnym lub innym, z którego poseł korzysta na podstawie tytułu prawnego, 12 331,69 zł na wydatki z rachunku bankowego na potrzeby prowadzonego przez siebie biura poselskiego nieposiadające udokumentowania oraz 17 935,82 zł na czynsz oraz inne opłaty związane z wynajmem lokalu biura poselskiego.

Drugi z postawionych zarzutów dotyczy dnia 13 września 2012 r., w którym oskarżona przedłożyła w Kancelarii Sejmu dokument dotyczący rozliczenia zaliczki na remont i wyposażenie biura poselskiego pobranej 10 listopada 2011 r., doprowadziła skarb państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 6786 zł, za pomocą wprowadzenia w błąd pracowników Kancelarii Sejmu. - Przedłożyła do rozliczenia fakturę VAT wystawioną przez firmę z Ciężkowic poświadczającą nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne, to jest faktu jej zapłacenia, przez co rozliczyła pobraną uprzednio zaliczkę w kwocie 2786 zł oraz otrzymała nienależną jej refundację w kwocie 4 tys zł – odczytywał akt oskarżenia prokurator A. Bartoszewicz.
Była posłanka Ruchu Palikota usłyszała trzeci zarzut dotyczący działalności od 30 stycznia 2012 r. do 13 marca 2013 r., a dotyczący niezapłacenia 6850 zł firmie z Ciężkowic za otrzymane meble stanowiące wyposażenie prowadzonego przez siebie biura poselskiego w Jaśle.
Oskarżona Małgorzata M. złożyła wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy. Jak podkreśliła zależało jej na szybkim zakończeniu procesu, w związku z czym przyznała się do zarzucanych jej czynów pomimo tego, że czuje się niewinna. - W 2014 r. została przeprowadzona kontrola z Kancelarii Sejmu, wszystko było w porządku, kontrola wypadła pozytywnie. Nie było żadnych niedociągnięć, uchybień – tłumaczyła była posłanka.
Małgorzata M. została uznana przez sąd za winną zarzucanych jej czynów. Usłyszała wyrok łącznej kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata. Ponadto sąd zasądził karę grzywny 200 stawek dziennych określając wysokość jednej stawki na 40 zł. Była posłanka jest zobowiązana do naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz skarbu państwa reprezentowanego przez Kancelarię Sejmu RP 104 862,66 zł, na rzecz firmy z Ciężkowic 6850 zł płatne do 30 września 2017 r. Ponadto Małgorzata M. została obarczona poniesieniem kosztów sądowych.

- Z uwagi na zaaprobowanie wniosku oskarżonej ( dobrowolne poddanie się karze - red) przez pokrzywdzonych sąd uwzględnił go, uznając że okoliczności popełnienia zarzucanych oskarżonej czynów, jak też winy nie budzą wątpliwości. Zdaniem sądu zgromadzony w aktach sprawy na etapie postępowania przygotowawczego materiał dowodowy, w szczególności dokumenty finansowe, opinia biegłego księgowego jak też zeznania świadków, zdaniem sądu potwierdziły iż oskarżona dopuściła się zarzucanych jej czynów – powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Elżbieta Stachyrak z Sądu Rejonowego w Jaśle.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

