Maraton MTB - TROPAMI ŻBIKÓW
Tydzień po maratonie w Gorlicach odbył się już ósmy maraton w tym sezonie w Komańczy na którym oczywiście nie zabrakło kolarzy z Jasielskiego Stowarzyszenia Cyklistów.
Kolarze jak zwykle mieli do wyboru trzy warianty dotyczące dystansów, i tak tym razem trasy miały odpowiednio:Hobby 24km, Mega – 47km, oraz Giga 88km. Trasa Giga składała się z dwóch pętli Mega. Przewyższenia na odpowiednich dystansach miały kolejno: 528m, 1499m i 2448m. Trudność trasy w skali od 1 do 5 organizator oszacował na 4 w skali wysiłku fizycznego, oraz na 3 w skali umiejętności technicznych i takie było również rzeczywiste odzwierciedlenie trudności na sobotniej trasie.
Dziesiąty jubileuszowy wyścig pokazał, że doświadczenie w organizacji tego typu imprez zbierane przez lata powinno być wzorem dla innych organizatorów.
Wszystkie trzy trasy były bardzo dobrze oznakowane i przejezdne. Warunki pogodowe napawały optymizmem, od rana świeciło słońce, choć przez kilka poprzednich dni padało a trasa była tylko miejscami mokra i błotnista. Na 47 kilometrowej pętli znajdowały się bardzo długi, ponad dziesięciokilometrowe podjazd, który ciągnął się bez końca. Na 26 kilometrze kolarze wspinali się na najwyższy szczyt Chryszczata o wysokości 997 m.n.p.m., na szczycie której stoi betonowa wieża geodezyjna z czasów zaborów.
Na 34km kolarze mieli do pokonania najtrudniejszy podjazd na Suliłę. Podjazd ten wiedzie po trawie, w pełnym słońcu i ciągnie się przez jakiś kilometr a końcówka jest ekstremalnie stroma. W końcowej części trasy zawodnicy mieli kilkakrotnie do pokonania rzekę która pozawalała się nieco ochłodzić ale również wypłukiwała smar z łańcucha oraz łożysk.
Jasielscy cykliści wystartowali na wszystkich dystansach.
Na dystansie HOBBY K2 Małgorzata Smyka z Jasła reprezentująca Wegetariańskie Stowarzyszenie Cyklistów zajęła 4 miejsce.
Również na tym samym dystansie ale w kategorii M1 Rafał Jasion z JSC zajął 16 miejsce. Najmłodszy zawodnik JSC startujący w maratonach Piotr Gryzło uplasował się na 24 miejscu a Igor Wiśniewicz na 28. Kamil Zaleśny , który również startował na tym dystansie niestety nie ukończył rywalizacji z powodu defektu roweru.
Kategoria M2 na najkrótszym dystansie została zdeklasowana przez Grzegorza Prucnala z Jasła, który zwyciężył tylko o 15 sekund nad następnym zawodnikiem. 12 pozycja należy do Andrzeja Godziewskiego. Na 21 miejscu uplasował się debiutujący w maratonach Dariusz Kuczała.
Dystans MEGA w kategorii M1 to Marcin Mokrzycki (JSC) - zajmujący wysoką drugą lokatę, oraz Piotr Szudy kończący wyścig na ósmym miejscu.
Kategotia M2: Na 16 miejscu maraton kończy Mateusz Dachowski.
Kategoria M3: Na metę kolejno na poszczególnych miejscach przyjeżdżają kolarze JSC:
12. Jakub Zbiegień
14. Paweł Stręk
18. Rafał Gajewski
22. Janusz Zaleśny
24. Jarosław Dubiel
25. Tomasz Gardzina
Robert Śliwowski z powodu defektu niestety nie kończy zawodów.
W kategorii M4 Jasło reprezentowało trzech zawodników:
Marek Gorczyca, Wiktor Wiśniewicz i Mariusz Krzyżak zajmując kolejno piąte, dwunaste i siedemnaste miejsce.
Kategorię K2 na dystansie MEGA jak zawsze dzielnie reprezentuje Renata Ridinger-Warchoł, która co już staje się tradycją - zwycięża.
Na najdłuższym dystansie GIGA, który ukończyło tylko 18 zawodników (w tym jedna kobieta), w kategorii M2 Wojciech Wantuch uplasował się na 5 miejscu.
W kategorii M3 Łukasz Szumiec zajmuje drugie miejsce, Jakub Gryzło trzecie a Adam Poniatowski czwarte.
W klasyfikacji drużynowej Jasielskie Stowarzyszenie Cyklistów zajęło pierwszą pozycję wyprzedzająć ELEKTRA Rzeszów Team oraz KS Strzyżów MTB Team.
Międzyczasie rozegrano również zawody cross-country dla najmłodszych.
Wśród dzieci Jasło reprezentowali:
Anna Gryzło, Ola Dubiel, Michał Dubiel, Patryk Jokiel, Piotr Gryzło,
Po wyścigu na kolarzy czekała "pełna wyżerka” z tradycyjnym już chlebkiem ze smalcem, ogórki, domowe serki i wiele innych frykasów. Wszystko to przygotowane przy wielkiej scenie i setkami miejsc siedzących pod dużymi namiotami. Po sprawnie przeprowadzonej dekoracji odbyła się zabawa do późnej nocy. Wszystko to sprawiło że wielu zdecydowało się na przyjazd znacznie wcześniej i zdecydowało się na pozostanie w tej kameralnej miejscowości.
Wyrazy uznania należą się nie tylko zawodnikom, ale jak sami mówią, przede wszystkim organizatorom z Komańczy,dzieki którym odbyła się ta wspaniała impreza rowerowa.
tekst: Jakub Gryzło
fot: Aneta Jokiel
