Maria Kurowska chce prezydenta z wizją. Takim ma być Andrzej Duda
Zjednoczona Prawica zwiera szeregi na finiszu kampanii wyborczej. W niedawno otwartym biurze poselskim, posłanka Maria Kurowska (Solidarna Polska), podczas konferencji prasowej, zaapelowała do wyborców o poparcie dla kandydatury Andrzeja Dudy w niedzielnym głosowaniu. Zdaniem byłej burmistrz Jasła, tylko ponowny wybór, pełniącego obecnie urząd głowy państwa polityka, daje gwarancję harmonijnego funkcjonowania państwa.

Na zdjęciu Maria Kurowska/fot. Marcin Dziedzic
Posłanka, postanowiła za pośrednictwem mediów zaapelować do wyborców, aby w niedzielnym głosowaniu, w wyborach prezydenckich, oddali swój głos na urzędującego obecnie prezydenta. – Jako poseł RP, a jednocześnie pełnomocnik Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro na tym terenie, chciałabym bardzo gorąco państwa prosić o zagłosowanie w najbliższych wyborach na prezydenta Andrzeja Dudę. Przez pięć lat udowodnił, że jest prezydentem wszystkich Polaków, że jest bardzo dobrym prezydentem. Pan prezydent Andrzej Duda dba o Polskę, ale też o Polaków, zwyczajne polskie rodziny. Popatrzcie jak zmieniło się życie, w ciągu tych pięciu lat. Czy pięć lat temu, ktoś marzył o tym, że będzie 500 Plus? Że będzie trzynasta emerytura? Że będzie obniżony wiek emerytalny, a dzieci otrzymają wyprawkę szkolną? To były marzenia, które dzisiaj stały się rzeczywistością – tłumaczyła.
Zdaniem Marii Kurowskiej, Andrzej Duda zasłużył sobie na to, aby przez kolejne pięć lat pełnić urząd głowy państwa. W opinii posłanki, jest on człowiekiem wiarygodnym, co ma szczególne znaczenie w obecnej rzeczywistości społeczno-politycznej i gospodarczej. – Nie wiemy, co będzie dalej z epidemią koronawirusa. Jak będzie się zachowywała gospodarka w czasie i po pandemii. Dlatego potrzebny jest człowiek, który ma pomysły, determinację i który kocha Polskę i Polaków. Z miłości robi się największe i najpiękniejsze rzeczy. To miłość nas napędza. Widać, że pan prezydent to człowiek, który kocha Polskę i Polaków. Nie wolno nam oddawać Polski, w tak trudnym czasie, w niesprawdzone ręce. To musi być człowiek sprawdzony, który przeprowadzi nas przez kryzys gospodarczy, który w mniejszym lub większym stopniu nastąpi – przekonywała. Co więcej, jej zdaniem, bezsprzeczną zasługą urzędującego prezydenta jest zapewnienie państwu polskiemu silnej pozycji na arenie międzynarodowej. – Pięć lat temu byliśmy nieliczącym się państwem na arenie międzynarodowej. Jakże inaczej jest dzisiaj. Od niepamiętnych czasów mamy bardzo dobre relacje z mocarstwem, jakim są Stany Zjednoczone. W najbliższym czasie prezydent pojedzie do USA i już wiemy, że będą stamtąd dobre wiadomości. Widzimy, jaka zmiana nastąpiła w wizerunku Polski. Niech ta zmiana dalej postępuje. Niech współczesna Polska będzie jak Polska Jagiellonów, silna, przejrzysta, uczciwa i kochaną przez każdego Polaka – mówiła.
Trzymając w ręce ulotkę wyborczą, na której widnieje hasło „Obronimy Polskę Plus”, przestrzegała przed zmianą na fotelu prezydenta RP. – Trzeba wybrać prezydenta, który pozwoli, aby te reformy, które zostały wprowadzone, były kontynuowane. Wciąż dbać będziemy o najsłabszych, niepełnosprawnych, osoby starsze, a także bezpieczeństwo we wszystkich jego aspektach. Prezydent Andrzej Duda mocno stawia na bezpieczeństwo. Równie ważne jest dla niego rolnictwo, czego dowodem jest podpisany wczoraj z Izbami Rolniczymi specjalny pakiet, dotyczący dalszego wsparcia dla tej dziedziny gospodarki – tłumaczyła Maria Kurowska.
Maria Kurowska wyraziła także nadzieję, że wynik wyborów rozstrzygnie się już w pierwszej turze głosowania, na korzyść Andrzeja Dudy. Zapytana o to, któremu z kandydatów przyjdzie walczyć o fotel głowy państwa z obecnie urzędującym prezydentem, gdyby doszło do drugiej tury, bez wahania stwierdziła, że kandydatem tym będzie z pewnością Rafał Trzaskowski. Wyraziła jednak przekonanie, że zbliżające się wybory prezydenckie ostatecznie wygra kandydat Zjednoczonej Prawicy. – Myślę, że Polacy mają dosyć rządów Koalicji Obywatelskiej. Sądzę, że nie chcemy wracać do przeszłości, kiedy były mafie watowskie, kiedy miało się wrażenie, że im, kto więcej oszuka, tym większym będzie bohaterem. Pamiętam te czasy. Nie wiadomo było, co robić, kiedy nasza Polska się staczała. Nie sądzę, aby Polacy oddali tę najwyższą władzę, w ręce takiego człowieka. My Polacy chcemy, aby w naszym państwie, naszej ojczyźnie była wreszcie zgoda. Czy widzicie tę zgodę, gdyby prezydentem nie został Andrzej Duda? Tych sporów byłoby jeszcze więcej. Boję się, że skutkowałoby to dużym chaosem i opóźnianiem pracy rządu, że wiele spraw nie będzie szło tak szybko jak teraz – przekonywała.
MD

