Marzą o tym, aby ten koszmar się skończył!
Cała załoga pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle po wielu latach poniżań, psychicznego terroru i dyskryminacji odważyła się szukać pomocy. O szczegółach sprawy postanowiły poinformować burmistrza Jasła.

Fot: pl.freeimages.com
Pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle od 22 lat żyją w strachu. Przez tak długi okres czasu ukrywali to, co działo się za ścianami tej placówki. Wszystko zaczęło się z chwilą, kiedy miejską biblioteką zaczęła kierować Małgorzata Piekarska.
Na przestrzeni kilku lat z pracy zrezygnowały osoby z wieloletnim stażem, w tym także kierownicy. Jak podkreślają nie mogły znieść panującego w bibliotece terroru psychicznego, który miała stosować dyrektor placówki. Ta napięta sytuacja odbiła się na stanie zdrowia pracowników i miała wpływ na ich relacje rodzinne. W pracy towarzyszy podwładnym ogromny stres, który potęguje z chwilą spotkania się vis-a-vis z pracodawcą. - Krzyczała, wyzywała od oślic, tumanic, betonu. Publicznie poniżała i umniejszała kompetencje, zastraszała zwolnieniami z pracy, czy przypisywała sobie działania, które w istocie były realizowane przez inne osoby – podkreślają pracownicy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle.
Nikt nie mógł czuć się swobodnie w miejscu pracy. Wszyscy odczuwali strach do tego stopnia, że bali się przysłowiowego własnego cienia. Jak twierdzą pracownicy od początku są przez panią Piekarską dyskredytowani.
- Zmusza do przychodzenia do pracy na urlopie, zwolnieniu lekarskim, czy tzw. odsiadkach. Osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim oskarża o symulowanie choroby podważając diagnozy lekarskie. Wykorzystując swoją pozycję publicznie neguje umiejętności, wiedzę i kompetencje pracowników. Taką samą opinię wyraża o osobach pracujących w innych instytucjach. Ponadto rozpowszechnia plotki o życiu prywatnym pracowników i innych osób nie związanych z biblioteką – czytamy w skardze, którą pracownicy MBP w Jaśle odważyli się napisać w grudniu ubiegłego roku do Ryszarda Pabiana, burmistrza Jasła.
Pracownicy już w latach wcześniejszych sprawę zgłosili do Urzędu Miasta w Jaśle, jednak wówczas nikt nie podjął żadnych kroków zmierzających do wyjaśnienia sytuacji w MBP. Problem został zamieciony pod dywan, a o interwencji pracowników dowiedziała się sama pani dyrektor. To sprawiło, że pracownicy przestali wierzyć, że ktoś będzie chciał im pomóc. Jednak wydarzenia z ubiegłego roku, związane z wypowiedzeniem umowy o pracę przez dwie pracownice miały ogromny wpływ na to, że cała załoga MBP postanowiła jeszcze raz walczyć o swoje prawa, poczucie godności i wartości.
Należy również przypomnieć, że 28 września 2016 r. inspektor z Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadził kontrolę, podczas której pracownicy MBP w Jaśle wypełnili anonimowe ankiety dotyczące mobbingu. Wynika z nich, że wobec pracowników stosowane są działania o charakterze mobbingu powyżej 6 miesięcy.
Skargę pracowników, która wpłynęła do burmistrza Jasła na działania pani dyrektor MBP rozpatrywała komisja rewizyjna. W celu wyjaśnienia sprawy miały pomóc spotkania z pracownikami biblioteki oraz rozmowy z dyrektor Małgorzatą Piekarską. - Pani dyrektor była zaskoczoną skargą. Twierdziła, iż nikt z pracowników nie zgłaszał do niej uwag. (...) Komisja rewizyjna ustaliła, iż skarga dotyczy działań, które mogą mieć cechy mobbingu wobec skarżących, których miała dopuścić się pani dyrektor MBP. Sprawa ta dotyczy w istocie sporu pracowniczego i wykracza poza ustawowe kompetencje rady miejskiej – czytamy w uzasadnieniu do skargi.

Rada Miejska odesłała pracowników do Sądu Pracy, który ma kompetencje do rozstrzygania sporów. - Ja naprawdę rozumiem tych pracowników, ale chciałbym, aby oni zrozumieli nas, czyli zarówno burmistrza, jak również radę miejską, która rozpatrywała skargę. Chciałbym, aby wreszcie do nich dotarło, że ten ruch tak naprawdę jest po ich stronie. Jeśli rzeczywiście są przekonani o zasadności swoich zarzutów, to po to są sądy, aby z nich korzystać. Miasto nie ma innych możliwości. Nie mogę się powołać na coś, co nie należy do moich kompetencji. Sąd musi potwierdzić, że takie zdarzenie ma miejsce – powiedział tuż po obradach dzisiejszej sesji rady miejskiej burmistrz Ryszard Pabian.
Małgorzata Piekarska, dyrektor MBP w Jaśle kończy pięcioletnią kadencję 8 marca 2018 r. Obecnie pani dyrektor przebywa na zwolnieniu chorobowym, którego termin mija w najbliższy piątek (3 marca br.)
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

