Mateusz Lechwar ostro zapytał Kowala o Czarzastego w Kanale Zero. Padła zaskakująca riposta o Piotrowiczu!
Ostra wymiana zdań na antenie Kanału Zero z udziałem polityków związanych z Podkarpaciem. Mateusz Lechwar, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, zadzwonił do programu „Godzina Zero”, którego gościem był poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. Jasielski samorządowiec wprost zapytał parlamentarzystę, czy nie jest mu wstyd, że poparł wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu. Kowal nie tylko wyjaśnił swoją decyzję, ale również odpowiedział polityczną ripostą, przywołując nazwisko Stanisława Piotrowicza. W rozmowie kilkukrotnie pojawiło się również Jasło.

__________ Fot. Godzina Zero
Do wymiany zdań doszło podczas programu „Godzina Zero” wyemitowanego 2 listopada na Kanale Zero. Gościem Arlety Bojke był Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej i przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. W części programu przeznaczonej na pytania od widzów na antenę dodzwonił się Mateusz Lechwar, radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego, wybrany z list Prawa i Sprawiedliwości.
Kowal natychmiast przypomniał, że niedawno odwiedził miasto. Rzeczywiście, 9 października parlamentarzysta gościł w Jaśle, gdzie spotkał się z mieszkańcami w Generatorze Nauki GEN. Rozmawiano wówczas między innymi o inwestycjach na Podkarpaciu, bezpieczeństwie oraz przyszłości jasielskiego Gamratu.

Czytaj więcej: Paweł Kowal w Jaśle. Mówił o 120 mln zł dla miasta, Gamracie i bezpieczeństwie Polski
Tym razem jednak rozmowa nie dotyczyła lokalnych inwestycji.
„Czy nie jest Panu wstyd?”. Radny z Jasła ostro o Czarzastym
Mateusz Lechwar szybko przeszedł do zasadniczego pytania. Nie ukrywał krytycznego stosunku do wyboru Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu, przypominając jego przeszłość polityczną i członkostwo w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

__________ Fot. Archiwum
– Panie Pośle, ja powiem Panu tak, czy nie jest Panu wstyd, bo głosował Pan za Marszałkiem Czarzastym. – rozpoczął radny.
Następnie zwrócił uwagę na fakt, że Czarzasty wstąpił do PZPR w 1983 roku, a więc w okresie, gdy Polska znajdowała się jeszcze pod rządami komunistycznymi.
– W takim czasie, kiedy do PZPR-u zapisywały się największe szuje. – stwierdził Lechwar, nie szczędząc ostrych słów.
Radny podkreślał, że nie rozumie, dlaczego osoba z taką przeszłością zajmuje obecnie jedno z najważniejszych stanowisk w państwie. Nawiązał również do wypowiedzi marszałka Sejmu dotyczących prezydenta Karola Nawrockiego.
– Co by Pan powiedział, czym się Pan kierował głosując na taką osobę, która teraz obraża prezydenta Karola Nawrockiego? – pytał polityk PiS.
Paweł Kowal odpowiedział: „Taka była umowa koalicyjna”
Poseł Koalicji Obywatelskiej nie unikał odpowiedzi. Przyznał, że jego poparcie dla Włodzimierza Czarzastego wynikało początkowo przede wszystkim z ustaleń zawartych pomiędzy ugrupowaniami tworzącymi większość parlamentarną.
– Kiedy na niego głosowałem, to głosowałem po pierwsze dlatego, że taka była umowa koalicyjna. – wyjaśnił Kowal.
Parlamentarzysta przekonywał, że funkcjonowanie koalicji wymaga przestrzegania wspólnie przyjętych ustaleń. Zwrócił uwagę, że parlamentarzysta, który decyduje się współtworzyć większość rządzącą, nie może przy każdym głosowaniu kierować się wyłącznie własnymi preferencjami.
Kowal poszedł jednak o krok dalej. Przyznał, że choć początkowo poparł Czarzastego ze względu na polityczne zobowiązania, z czasem zmienił swoją ocenę jego pracy.
– Ale z czasem, i to Pana zaskoczę, Marszałek Czarzasty mnie przekonał. – stwierdził.
Poseł podkreślił, że jego współpraca z marszałkiem Sejmu układa się bardzo dobrze, między innymi w sprawach związanych z działalnością Komisji Spraw Zagranicznych.
– Dzisiaj bym głosował za nim nie tylko dlatego, że większość, tylko dlatego, że on jest bardzo dobrze pracującym marszałkiem. – oświadczył Kowal.
Kowal wyciągnął nazwisko Piotrowicza. Polityczna riposta pod adresem radnego
Najbardziej zdecydowana odpowiedź padła jednak pod koniec rozmowy. Paweł Kowal postanowił odnieść się do zarzutów dotyczących komunistycznej przeszłości Czarzastego, przywołując postać Stanisława Piotrowicza.
– No i wreszcie tylko mała złośliwość, to niech pan mi wybaczy. Jak ktoś pyta o to z Jasła i ma na podorędziu Stanisława Piotrowicza, to ja już nie rozumiem w ogóle co to za logika jest.
Były poseł Prawa i Sprawiedliwości, a obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, w okresie PRL był prokuratorem i należał do PZPR. Jego przeszłość wielokrotnie była przedmiotem politycznych sporów.
W ten sposób poseł KO próbował wykazać niespójność argumentacji swojego rozmówcy. Sugerował, że przy ocenie polityków należy stosować jednakowe kryteria, niezależnie od ich obecnych partyjnych barw.
– Tylko to teraz tak symetrystycznie pojechałem. – zakończył swoją wypowiedź.
Materiał źródłowy:Obejrzyj program „Godzina Zero” z Pawłem Kowalem.
Red.


