Miały być życzenia, jest krytyka. Mail do jednostek OSP w gminie Jasło wywołał oburzenie.
Uwagi załączone do wielkanocnych życzeń przesłanych mailowo przez Leszka Śliwę – prezesa Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP RP w Jaśle wywołały oburzenie wśród części jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które zamiast wyłącznie świątecznego i jednoczącego przekazu otrzymały wiadomość o bardziej złożonym, momentami krytycznym charakterze.

W mailu, obok życzeń radości, spokoju i nadziei oraz tego, by wiosenne słońce napełniło serce ciepłem i optymizmem, pojawiły się również odniesienia do funkcjonowania środowiska i relacji z samorządem. Prezes zwrócił uwagę na wydatki poniesione przez gminę, podkreślając: „W ubiegłym roku na straże w naszej gminie zostało wydane rekordowe ponad 6 000 000 zł, a my tylko potrafimy krytykować, zazdrościć, kontestować każdą decyzję jaką podejmuje w naszej sprawie Gmina”.
Reakcja środowiska OSP
Oburzenie wśród części strażaków wywołał fragment odnoszący się do postaw w środowisku, w którym zarzucono krytykę i zazdrość ze strony części jednostek OSP. Jak udało się nieoficjalnie ustalić, wiadomość została wysłana do wszystkich jednostek oraz władz gminy, bez wskazania konkretnych osób czy jednostek, co sprawiło, że przekaz został odebrany jako uogólnienie skierowane do całego środowiska.

Część druhów podkreśla, że tego typu treści nie powinny pojawiać się w świątecznych życzeniach, które z założenia mają jednoczyć, a nie dzielić. Na profilu OSP Trzcinica, która opublikowała treść maila w mediach społecznościowych, pojawił się komentarz: „Są życzenia po których jajko przestaje smakować”.
„Groby niezadowolenia” i apel o refleksję
Prezes gminny w mailu zachęcił do refleksji, pisząc: „abyśmy jak Chrystus Zmartwychwstały, który pokonał śmierć, potrafili podnieść się z naszych ‘grobów niezadowolenia’, abyśmy mogli patrzyć na świat pozytywnie i abyśmy umieli docenić to co mamy”. W dalszej części dodał również: „pełnienie zaszczytnej warty przy Grobie Pańskim niech będzie okazją do refleksji, do przemyślenia co dobrego mogę zrobić dla pożarnictwa w mojej gminie”.
Jak słyszymy nieoficjalnie, część strażaków odebrała te słowa jako niestosowne w kontekście świątecznych życzeń, wskazując, że zamiast budować wspólnotę – wywołały one niepotrzebne napięcia.
Stanowisko prezesa
W rozmowie z naszą redakcją Leszek Śliwa odniósł się do sprawy, podkreślając kontekst, w jakim została wysłana wiadomość.
Jak zaznaczył, przekaz był kierowany do węższego grona: – Mail został wysłany do członków Zarządu Oddziału Gminnego, którzy wiedzą, jaka jest sytuacja i rozumieją kontekst tych moich życzeń.
Życzenia przeznaczone do dalszego przekazania miały klasyczne, standardowe brzmienie i zostały przygotowane w formie graficznej, jako tradycyjna kartka świąteczna.

Jak zaznaczył, moment przekazania takich uwag nigdy nie jest idealny: - Nigdy nie jest dobry moment, żeby zwrócić uwagę na pewne rzeczy. Ale kiedyś to trzeba zrobić.
Odniósł się także do kwestii finansowania jednostek OSP: - Zarząd gminny nie ma nic z tym wspólnego. My nie dzielimy tych pieniędzy. Wójt Urzędu Gminy Jasło, jest jedyną stroną w tej sprawie.
Jak dodał, różnice w przyznawanych środkach wynikają z bieżących potrzeb: - Dostaję na moją jednostkę jakieś pieniądze i cieszę się z tego. To, że inna jednostka dostała o połowę mniej czy dwa razy więcej, wynikało z potrzeby i tyle dostała. W tym roku myśmy dostali samochód, inna jednostka dwa lata temu, a w przyszłym roku dostanie kolejna. Więc milion złotych ktoś dostanie w przyszłym roku. Dlaczego ja mam zazdrościć tej jednostce i robić awanturę o to.
Dodatkowej pikanterii sprawie nadaje fakt, że w najbliższym czasie mają odbyć się wybory do Zarządu Oddziału Gminnego, co sprawia, że cała sytuacja zyskuje nie tylko wymiar środowiskowy, ale i organizacyjny – a każde tego typu napięcie może mieć wpływ na atmosferę i decyzje podejmowane przy wyborze nowych władz.
AJ

