Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Mieszkańcy Jasła pamiętają o Janie Pawle II

23

Wczoraj, 2 kwietnia, minęło dziewięć lat od śmierci papieża Jana Pawła II. W Polsce i na świecie rocznicę tę obchodziły rzesze wiernych, uczestnicząc w różnego rodzaju wydarzeniach kultywujących pamięć o błogosławionym, a już niedługo świętym Papieżu Polaku. Mimo, iż w Jaśle oficjalne uroczystości w związku z tą rocznicą nie zostały zorganizowane, poniektórzy mieszkańcy naszego miasta tradycyjnie już symbolicznie wyrazili swój szacunek dla Ojca Świętego i owoców jego pontyfikatu.

Niezależnie od tego, czy w rocznicę śmierci błogosławionego Jana Pawła II odbywają się w Jaśle oficjalne uroczystości upamiętniające postać i działalność apostolską Papieża Polaka czy nie – co roku 2 kwietnia w okolicach pamiętnej godziny 21:37 wzdłuż ulicy nazwanej jego imieniem ustawiane są palące się znicze. O tej swoistej już tradycji nie zapomniano i wczoraj – dowodem pamięci poniektórych mieszkańców naszego miasta o osobie Ojca Świętego były również wystawione świece w oknach, czyli inny zwyczaj kultywowany już od dziewięciu lat.

Należy pamiętać, że tereny Jasielszczyzny nie były obce Janowi Pawłowi II – w roku 1970 Karol Wojtyła, jeszcze jako kardynał, odwiedził Jasło przy okazji peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i wraz z wiernymi z naszego miasta modlił się wówczas w Kościele Farnym. Wydarzenie to upamiętnia znajdujący się przy świątyni dzwon z wygrawerowanym napisem: "R.P. 1983 DLA UCZCZENIA PAPIEŻA POLAKA W 13 ROCZNICĘ JEGO POBYTU W JAŚLE DZWON TEN UFUNDOWALI PARAFIANIE JASIELSCY". Karol Wojtyła niejednokrotnie podziwiał też piękno ziemi jasielskiej wędrując szlakami Beskidu Niskiego.

W 2003 roku po Mszy Świętej odprawionej na płycie jasielskiego rynku w związku z wielkim pinkiem integracyjnym "Jasło bez barier – Integracyjny RAJ Koncert" z telebimowego ekranu nadającego transmisję coniedzielnej modlitwy Anioł Pański z Placu Świętego Piotra w Watykanie Jan Paweł II pozdrowił jaślan słowami: Dziś łączymy się przez telewizję z Jasłem, aby pozdrowić niepełnosprawnych na koncercie z okazji ich roku. Pozdrawiam znane mi dobrze Jasło, pozdrawiam siostry wizytki obecne w tym mieście od 100 lat. Wszystkim z całego serca błogosławię”.

Jan Paweł II jest Honorowym Obywatelem Miasta Jasła – tytuł ten został mu nadany uchwałą podjętą w dniu 16 października 2000 roku podczas obrad XXV „nadzwyczajnej” Sesji Rady Miejskiej Jasła III kadencji. Nieco ponad miesiąc później wizytę w Watykanie złożyła Ojcu Świętemu delegacja jasielskich władz samorządowych, duchownych oraz wiernych z terenu naszego miasta. 

Jakub Hap

Reklama

Komentarze: 23

Dodaj komentarz Widok:
0
@ Jaslak
dnia 26.04.2014, 00:01 · Zgłoś
Mieszkańcy pamietali a czy władze jasielskie pamietały? wstyd i hańba dla narodu polskiego kto by chcial takie władze ... Pogarda dla tych co nie pamietali spotkacie sie w piekle [...]
Odpowiedz
-4
@ ~Passat
dnia 05.04.2014, 20:19 · Zgłoś
Zycie Intymne Księdza Biskupa Karola Wojtyły

Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na
cmentarzu Rakowickiem w Warszawie w grobowcu rodzinnym księdza
Andrzeja Bardeckiego, powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat
była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola
Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie Karola
Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka
hierarchia. Kochanka stała się bardzo niewygodna w momencie wyboru
Karola Wojtyły na papieża. Karol Wojtyła jak wynika z relacji
licznych żyjących jeszcze świadków długoletniego romansu poświęcił
życie rodzinne, a także [...] syna dla kariery kościelnej, tak
jak to od wieków wielu księży i biskupów.

Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w [...].
Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w
osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena
Kinaszewska nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia,
miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą. Było
niebezpieczeństwo, że z powodu takich faktów, Karol Wojtyła stanie
się zakładnikiem bezpieki i narzędziem Moskwy w realizacji jej celów
politycznych w Watykanie. SB wiedziało jednak wszystko o romansie
Karola Wojtyły z Ireną Kinaszewską, a także o wcześniejszym jego
romansie z rosyjską sanitariuszką z czasów końca II wojny światowej.

Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej. Razem z
oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej Energetyce. Zmarła w 1990
roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do
Watykanu do swego ukochanego, który na jej nieszczęście został
papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
[...] Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat
kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym mężczyzną, z
którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo
zaaranżowane dla ukrycia wpadki pobożnej panny, nałożnicy młodego i
jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był
krakowianin Zbigniew [...] który choć oficjalnie ślubny małżonek
nałożnicy księdza Karola Wojtyły, to jednak był odsuwany od
narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.

Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w niejasnych okolicznościach
w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak zadeklarował publicznego
ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w
tym celu badania genetyczne w renomowanej zachodniej klinice.
Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego
Jana Pawła II. Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i
jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero po wiekach wychodzą
na światło dzienne. Adam [...] syn Karola Wojtyły rozwiódł się ze swą
pierwszą żoną, Grażyną, a powodem były rozmaite problemy z
powodowane groźbami ze strony [...] pod adresem rodziny Adama.
Kobieta nie wytrzymała presji i nacisków, gróźb i szantażów
kierowanych pod adresem jej męża i rodziny, celem zmuszenia do
wiecznego milczenia.

Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w
2001 roku wiele tajemnic zabierając do grobu, jednak wiele z
dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i Karola Wojtyły
zdołał tak dobrze ukryć, że nie została odnaleziona. Skopiował
wszystko, a także ukrył wiele autentycznych dokumentów, jak nagrania
ze wspólnych czułych i rozkosznych nocy, jakie Karol z Ireną ze sobą
spędzali. Ksiądz Andrzej Bardecki był przyjacielem Karola Wojtyły,
ale też znał dobrze historię i metody Kościoła, zatem wiedział jak
się zabezpieczyć, choć nie do końca skutecznie.

Irena Kinaszewska była gorącą miłością Karola Wojtyły, z którą przez
lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował z Ireną w jej
mieszkaniu, współżyli ze sobą [...], o czym Irena wspomina w
swoich pamiętnikach, które nie wpadły w łapy kościelnej cenzury. Nie
jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość
heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często
nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol
Wojtyła każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym
synem Adamem. Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się po pięciu
latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol
Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca dziecka.

Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły
otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w
wieku lat 12 został ministrantem swego ojca Karola Wojtyły, który
był w tym czasie wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w
Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i krakowskiej
kurii, w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka
Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla
politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed
śmiercią spisał swój Pamiętnik Syna Wielkiego Karola, który jest
czytany ukradkiem przez wybranych i zaufanych przyjaciół Adama oraz
wtajemniczonych w sprawę romansu.

Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25
kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w Watykanie. Dobry tatuś
poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich
apartamentach, a także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną
zresztą. Oto na co idą datki na kościelną tacę. Jak wiadomo,
większość księży posiada konkubiny i dzieci, a parafianie muszą na
to łożyć ze swej kieszeni. Jaki Pan taki Kram - mówi stare ludowe
porzekadło. Prawdziwie "Święty Ojciec", który dobro własnej rodziny,
konkubiny i syna poświęcił dla kariery w katolickiej instytucji
zwanej Kościołem.

Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci,
mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w Krakowie zajmowali się
osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch.
Pomagał znany ksiądz Stasiu, dziś najważniejsza persona krakowskiej
kurii. Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono
szybko i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał
osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko widzą,
pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo
zapomnieniu.

Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza Karola
Wojtyłę oraz Irenę Kinaszewską jako parę, a ściślej konkubinat
księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do
przepastnych archiwów SB, IPN i KGB. Karol Wojtyła był wtedy marnym
wikariuszem parafii św. Floriana w Krakowie. Mikrofony w ścianie
były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele
oraz życiu intymnym wikarego, gdyż Karol spędzał u Ireny nieomal
każdą noc. Upojnie było.

W 1963 roku, gdy Karol Wojtyła został metropolitą, spotkania stały
się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne. Irena zaczęła popadać w
[...], po prostu [...] się z tęsknoty za swym ukochanym
Karolem.Jeszcze większe ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967
roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i
SB nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął.
Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty w kurii były
nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny. Jako kardynał,
Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.

Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę
Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem Bardeckim do Rzymu. Paszport
załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa. To na polecenie IV
Departamentu Służby Bezpieczeństwa PRL, wydział paszportowy wydał
Irenie Kinaszewskiej i księdzu Andrzejowi Bardeckiemu paszporty w
kilka godzin, chociaż normalnie trwało to wiele miesięcy i często
kończyło się odmową. Jakie do układy zadziałały? Kto stał za
Karolem Wojtyłą, że bezpieka spełniała intymne w swej naturze
zachcianki nowo wybranego

Ciekawe czy owe dokumenty kiedykolwiek ujrzą światło dzienne ?
Odpowiedz
-1
@ ~Passat
dnia 03.04.2014, 17:02 · Zgłoś
Cudów to ci JP2 na terenie Polski zrobił dużo. Niektóre z nich wymienię.

1. Cudowne pomnożenie diecezji, do roku 1972 było 17 diecezji. Za pontyfikatu Papy ponad dwukrotnie rozmnożyły się aż do 44. A dlaczego? Bo chodziło o grunty od państwa.

2. Cudownie rozmnożyły się kościelne metropolie do 15 szt

3. Cudowne rozmnożenie liczby biskupów do 131 szt

4.Cudowne rozmnożenie własności ziemi. Każdy dostał po: dla diecezji 50 ha, dla seminarium 50 ha, dla parafii 15 ha no i odzyskanie podobno zabranych gruntów.

5. Cudowne rozmnożenie terytorium Watykanu na terenie Polski. W Polsce obszar kościelny przekracza już 22 krotnie wielkość Watykanu.

6. Cuda na patyku w nauczaniu religii. Za państwowe pieniądze utrzymujemy z podatków 31 tys. etatów nauczycieli religii co daje koszty około 1,08 mld złotych rocznie.

7. Za błogosławionym wstawiennictwem JP 2 mamy ponad 150 oficerów kapelanów Wojska Polskiego z generałami włącznie, suto opłacanych (pensja 5 do 7 tys.) z naszych podatków oraz 96 parafii garnizonowych. W niektórych miejscowościach wojska już nie ma, ale parafia i kapelani zostali. Pensje oficerskie nadal im przysługują. Kosztuje nas ta zabawa w katolików żołnierzyków około 25,5 mln zł rocznie. Dodać do tego ponad 200 kapelanów więziennych obsługujących 156 jednostek penitencjarnych. Etaty kapelanów w każdym szpitalu opłacanych z NFZ na poziomie płacowym lekarza..

7. Cudowne cyckanie Polski na bazie wymuszonego konkordatu, o Caritasie nie wspomnę.

A uprzedzając wpisy typu (jak nie chodzisz do kościoła i nie dajesz na tacę to nie mędrkuj) informuję, że na statystycznego Polaka, wierzącego i niewierzącego, dorosłego, dziecko, [...] itd. wypada po 1767 zł rocznie, w gotówce i naturze dla delegowanych funkcjonariuszy państwa Watykańskiego w Polsce.

I za te cuda powinien być od razu „santo subito” a nie czekać tak długo.
Odpowiedz
-2
@ do Passat
dnia 03.04.2014, 20:26 · Zgłoś
Passat to je dobre co napisałeś
Odpowiedz
-1
@ jasiu
dnia 05.04.2014, 17:15 · Zgłoś
Jest to prawdziwe i zarazem smutne,to co napisał Passat
Odpowiedz
7
@ młody
dnia 03.04.2014, 14:02 · Zgłoś
W jeden dzień znicz, a na drugi dzień by cie [...]i za kawałek przysłowiowej miedzy albo inne majątki.
Odpowiedz
-2
@ Skiba
dnia 03.04.2014, 14:54 · Zgłoś
To tak samo jak z obrońcami krzyża. Takie z nich katoliki, że by was tym krzyżem [...]ali
Odpowiedz
8
@ liko
dnia 03.04.2014, 16:23 · Zgłoś
Piszesz o Andrzeju Hadaczu słynnym "obrońcy krzyża " ktory okazał sie prowokatorem od Palikota ? Dobry przykład jak propaganda potrafi wylączyć myslenie . http://natemat.pl/64987,andrzej-hadacz-kompromitowal-obroncow-krzyza-na-zlecenie-janusza-palikota-politolog-partie-sa-zdolne-do-takich-manipulacji
Odpowiedz
-15
@ łodyniec
dnia 03.04.2014, 13:15 · Zgłoś
4 kwietnia 2010 brytyjski dziennik The Times podał, że Jan Paweł II wstrzymywał dochodzenie w sprawie swojego przyjaciela, austriackiego kardynała Hansa Hermanna Groëra, który miał dopuścić się [...] nawet dwóch tysięcy chłopców. The Times ujawnia też, że papież promował pewnych wyższych dostojników Kościoła mimo zarzutów, że dopuszczali się oni czynów pedofilnych.
Odpowiedz
11
@ the times
dnia 04.04.2014, 11:16 · Zgłoś
a 4 kwietnia 2014 jasło4u podało że łodyniec to zwichnięty [...] [...] jasielski.
Odpowiedz
3
@ leo---
dnia 04.04.2014, 15:28 · Zgłoś
o koleżka od Palikota? ... widzę że koleżka prawdziwe źródło moralności i wszechwiedzy znalazł w anglikańskiej schizmie... masz coś jeszcze? to pośmiejemy się ... może rozwiń, że... jak doniosło Radio Berlin Polacy napadli na radiostację w Gliwicach... jak donosił Itartass Polaków w Katyniu rozstrzeliwali Niemcy ...
Odpowiedz
-38
@ łodyniec
dnia 03.04.2014, 13:05 · Zgłoś
jest haj co czcić

łohohhohohohho

gościa który ukrywał [...] całego [...]

łohohohhohohhoho

faktycznie ,bijcie [...] pokłony

łohohhohohohhohoho
Odpowiedz
17
@ mały
dnia 03.04.2014, 12:29 · Zgłoś
Super, że mieszkańcy Jasła i innych miast pamiętają o Janie Pawle 2, że są procesje, zapalane są znicza. Czy nie lepiej jednak zamiast tych świeczek zrobić jakiś dobry uczynek dla drugiego człowieka?? Nie lepiej powiedzieć komuś, że się go kocha?? Pomóc komuś w potrzebie ?? Bo te gest owszem też są ważne, ale często jest tak, że na co dzień jesteśmy dla siebie źli, aroganccy i kombinujemy tak, żeby tylko nam było dobrze...myślę, że najlepszym uczczeniem pamięci Jana Pawła 2 byłoby gdybyśmy wszyscy zaczęli z większą miłością na siebie patrzyć i myślę, że to więcej by przyniosło dobra niż zapalenie tych świeczek i dalsze życie, patrząc tylko na swój [...] nosa..
Odpowiedz
24
@ liko
dnia 03.04.2014, 12:46 · Zgłoś
Jedno nie wyklucza drugiego , mozna i swieczk zapalic i na codzień spełniać dobre uczynki .
Odpowiedz
4
@ jasiu
dnia 03.04.2014, 14:29 · Zgłoś
No to powiedz to tym co kultywują to pierwsze,może cię posłuchają
Odpowiedz
5
@ Skiba
dnia 03.04.2014, 14:52 · Zgłoś
Ale oni przecież paląc te świeczki robią dobry uczynek...sprzedawco świeczek :)))
Odpowiedz
1
@ liko
dnia 03.04.2014, 16:20 · Zgłoś
Znasz ich ? Wiesz jacy są na codzień ? Bo ja nie znam wiec nie wiem komu mam powidziec . Jesli znasz to napisz , bo inaczej wyjdzie że nie piszesz prawdy .
Odpowiedz
-28
@ [...]
dnia 03.04.2014, 12:11 · Zgłoś
O to wazniejszy byl od boga
Odpowiedz
4
@ wasyl
dnia 03.04.2014, 11:43 · Zgłoś
Może redakcja by zakupiła jakiś lepszy sprzęt do fotografii ? bo to co macie sypie piachem w nocy :P
Odpowiedz
2
@ znicz
dnia 07.04.2014, 09:08 · Zgłoś
Co się czepiasz. W mojej komórce też sypie piachem. :)
Odpowiedz
15
@ znicz
dnia 03.04.2014, 11:08 · Zgłoś
No tak, dziewiąta rocznica to dziewięć świeczek na całej ulicy. Budujące jest to, że z roku na rok świeczek będzie przybywać.
Odpowiedz
8
@ bolex
dnia 03.04.2014, 19:22 · Zgłoś
ludzie pamietali tylko kosciol zapomnial
Odpowiedz
4
@ znicz
dnia 07.04.2014, 09:06 · Zgłoś
Nie zapomniał (czerpać korzyści) i opublikowano zapiski JPII, które miały zostać zniszczone. Ale czego się nie robi dla spełnienia ostatniej woli zmarłego (kasy).
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.