Mistrzyni z Trzcinicy (VIDEO)
Pod koniec września została Mistrzynią Polski młodzików w skoku w dal. Od kilku lat trenuje i jej osiągnięcia już u progu przygody ze sportem są olbrzymie. Specjalnie dla Jaslo4u.pl Wioleta Dąbrowska opowiada o pasji do sportu.
Od początku szkoły podstawowej Wioleta jeździła na zawody. - Na początku nie myślałam, żeby iść w tym kierunku dalej. Moja siostra interesowała się sportem i pasję do sportu zaczerpnęłam od niej – podkreśla Wioleta. Siostra Wioli również trenowała lekkoatletykę i uczęszczała do Zespołu Szkół w Trzcinicy. - Na początku trenowałam biegi krótkie, później w trakcie tych treningów wyszło, że mogłabym trenować skok w dal i tak już ponad dwóch i pół roku trenuje– mówi złota medalistka Mistrzostw Polski.

- Teraz będziemy przygotowywać się do sezonu letniego, w którym będą ważne zawody. Każdy trening jest ustalany przez trenera. W określony dzień tygodnia trenujemy siłę, szybkość, wytrzymałość, aby to później mogło razem „zagrać”. Trener najlepiej wie jak mają wyglądać, w jaki dzień zrobić dany trening. Trenuję 6 dni w tygodniu, po 2 godziny dziennie.
Teraz zakończyliśmy na ten rok starty i przechodzimy na lżejsze treningi, tak zwany rozruch przed sezonem – mówi Wiola Dąbrowska.
Po okresie startowania w kategorii młodzików, Wioleta zacznie starty w grupie juniorów młodszych. W tej kategorii również w połowie roku odbędą się Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce. - Nie spodziewałam się tego, każdy zawodnik liczy na to, że kiedyś odniesie taki sukces, ale nie spodziewałam się, że będzie to tak szybko – dodaje z uśmiechem.
Wioleta zapytana o ewentualną możliwość zmiany barw klubowych nie pozostawia cienia wątpliwości. - Trenujemy w tym klubie i odnosimy sukcesy. Nikt nie chciałby odchodzić do innego klubu, jeśli tutaj odnosi sukcesy. W liceum będę mogła chodzić i ten klub reprezentować, a co będzie dalej to zobaczymy – kwituje Wioleta Dąbrowska.

Wioleta trenuje pod okiem trenera Tomasza Wojtasa. - Po pierwszych treningach nie można było stwierdzić talentu Wioli. Wszystko musieliśmy ułożyć od podstaw. Wtedy dopiero zaczęło wychodzić, że są predyspozycje szybkościowe, skoczne. To, że Wiola skakała w tym roku w dal, to tylko wynik tego, że miała kontuzję. Ona powinna startować na 100 metrów w płotkach, to nie była jej konkurencja docelowa – mówi trener Wojtas.
Pierwszym dużym sukcesem Wiolety było 6 miejsce na 100 metrów przez płotki w ogólnopolskim finale Samsung Athletic Cup w Krakowie. Aby osiągnąć sukces trzeba dużo pracować. Wioleta trenuje prawie cały tydzień. - Jeżeli coś się odpuści, to trudno to nadrobić. Wiola nieraz trenuje w niedzielę, jak przychodzą obozy sportowe, to trening odbywa się przez 14 dni dwa razy dziennie. Gdyby jej udało się dostać do kadry narodowej, to takich obozów jest cztery w roku – podsumowuje Tomasz Wojtas.
Kolejne starty w zawodach już w styczniu na hali. W lipcu odbędą się Mistrzostwa Polski na których wystartuje Wioleta i miejmy nadzieję przywiezie kolejny medal.
Grzegorz Michalski
g.michalski@jaslo4u.pl
