Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Moda na wytrawne polskie wino – również z okolic Jasła

19

„Produkcja wina w Polsce znana była już w średniowieczu. Pierwsi byli benedyktyni i cystersi, później dołączyły inne zakony. Zakładały winnice w Małopolsce, na Mazowszu, a nawet na Pomorzu. Najdłużej na obecnych ziemiach polskich utrzymały się winnice zielonogórskie, do końca wojny należące do niemieckiego nadreńskiego rejonu winiarskiego. Po wojnie zostało po nich tylko muzeum winiarstwa i święto winobrania.

 

Mamy już ponad 300 hektarów winnic. Zakładają je nie tylko rolnicy, lecz także biznesmeni, politycy, ludzie wolnych zawodów, a nawet uczelnie. Ale dopóki nie zmienią się restrykcyjne przepisy, to tylko kosztowne hobby, bo trunku nie można legalnie sprzedać.” – podaje Rzeczyospolita.

 

 


 

Marek Nowiński uprawiający hektarową winnicę na południowym stoku w Trzcinicy, zainwestował  w nią już kilkadziesiąt tysięcy złotych i nie ma zamiaru na tym poprzestać. Razem z żoną chcą inwestować dalej w wino, które jak mowi pokochał podczas studiów i pracy na Węgrzech. „Mam nadzieję, że już niedługo wino Nowińskich można będzie kupić w sklepie lub delektować się nim w dobrej restauracji” – marzy.

 

Drakońskie przepisy sprawiają jednak, nie jest to jednak takie proste: „Polska to jedyny kraj w Europie, w którym nie można sprzedawać wina z własnych winnic” – mówi w wywiadzie Roman Myśliwiec, pionier polskich winiarzy, właściciel winnicy Golesz pod Jasłem i prezes Polskiego Instytutu Wina i Winorośli w Krakowie.

 

„Przez absurdalne prawo hektolitry wina, które wyprodukujemy, musimy wypijać ze znajomymi, bo nikt nie jest w stanie sprostać przepisom” – wtóruje mu Roman Grad, prezes Zielonogórskiego Stowarzyszenia Winiarzy.

 

Jedynym sposobem aby „sprzedać” wino własnej produkcji jest organizowani degustacji, ale również i w tym przypadku organizatorzy muszą kombinować, jak je rozliczyć. „Takie oszukiwanie fiskusa nie ma sensu. Chcemy legalnie produkować i sprzedawać wino, jak to się robi w całej Europie.”– apelują w wywiadzie polscy winiarze. .

 

Aby mogli sprzedawać swoje wino muszą wywalczyć nowelizację dwóch ustaw: o akcyzie i winiarskiej. Wskutek tych zmian nie będą mieli już obowiązku prowadzenia składów podatkowych, który wiąże się z ogromną biurokracją i drobiazgową kontrolą, a także nie będą musieli prowadzić laboratoriów. Za zmianą przepisów jest również Unia Europejska.

 

Gdy winiarze zagrozili oddaniem sprawy do Trybunału w Strasburgu – odnieśli można powiedzieć mały sukces, bo spotkał się z nimi minister rolnictwa Marek Sawicki, obiecując że jeszcze w tym roku ulegną zmianie rygorystyczne przepisy. „Trzymamy za słowo, bo mamy w pamięci, że poprzednie rządy obiecywały to samo.” – mówi Roman Myśliwiec.

 

 „Roman Myśliwiec - nazywany Dionizosem z Jasła jest największym autorytetem wśród polskich winiarzy. Od ponad 20 lat profesjonalnie zajmuje się uprawą winorośli i produkcją wina. Udowodnił, że w polskich warunkach klimatycznych możliwa jest produkcja wina dobrej europejskiej jakości. Trunkiem z jego winnicy Golesz zachwycają się koneserzy z całej Europy.” – czytamy dalej.  

 

Jego zdaniem w naszym klimacie dobre efekty mogą dać tylko tzw. mieszańce międzygatunkowe. Podkarpacki winiarz wie co mówi, ponieważ przetestował już ponad 200: „Dobre białe wino można zrobić z odmian Bianca, Muskat Odesski czy Hibernal, a wino czerwone najlepiej wychodzi z niemieckich odmian Rondo i Regent” – uważa.

 

Do niedawna mówiło się, że profesjonalnie winorośl uprawiana jest na 100 – 150 hektarach. W zeszłym roku Polski Instytut Wina i Winorośli obliczył, jest to już około 300 hektarów. Szaleństwo winnic najbardziej ogarnęło Podkarpacie i Małopolskę. Zakładają je nie tylko rolnicy i właściciele gospodarstw agroturystycznych, ale także ludzie biznesu, lekarze, prawnicy i politycy.

 

Dzięki Romanowi Myśliwcowi uprawą winorośli zainteresował się również Marcin Płochocki, główny technolog firmy Kamis: „Zacząłem studiować jego książki, jeździć na konsultacje, aż zapadła decyzja, że kupuję teren i zakładam winnicę” – opowiada w wywiadzie. Razem z żoną mają już dwie winnice: 30-arową w Gliniku na Podkarpaciu i półtora hektara koło Sandomierza.

 

Wina produkowane w polskich winnicach nie są wcale gorsze od tych produkowanych za granicą: „Nasze wina już mogą być konkurencyjne wobec win wytwarzanych w naszym regionie, głównie w Czechach, na Słowacji i wschodnich Niemczech. Po zmianie przepisów ich jakość jeszcze się poprawi, bo właściciele winnic będą inwestować w wysokiej klasy urządzenia do produkcji wina. Mogą być droższe od masowo produkowanych win hiszpańskich czy włoskich, a ich posiadanie stanie się sprawą prestiżu i wręcz lokalnego patriotyzmu.” – ocenia dla Rzeczypospolitej Tomasz Prange-Barczyński, krytyk winiarski, redaktor naczelny magazynu „Wino“, który niedawno poddał degustacji 57 gatunków polskich win od ponad 20 producentów.

 

W chwili obecnej czarnorynkowa cena butelki dwuletniego wina z Podkarpacia wynosi ok. 30 zł. Z hektarowej winnicy można wyprodukować dziesięć tysięcy butelek. Ale jej założenie wymaga sporych nakładów: 60 – 80 tys. zł, na tym nie koniec. Również co roku w uprawę trzeba inwestować kilka tysięcy złotych.

 

Wino staje się coraz popularniejsze. Również naukowo zamierzają się też zająć uczelnie. „Już wkrótce powstanie trunek „made in Uniwersytet Jagielloński“. Najstarszy polski uniwersytet w swoim gospodarstwie w Łazach posiada dwuhektarową winnicę. Wino z UJ ma być przeznaczone głównie na uniwersyteckie potrzeby: podawane przy szczególnych okazjach i dawane w prezencie gościom. Profesor Karol Musioł, rektor UJ, nie ma wątpliwości, że trunek doda uczelni prestiżu. Naukowcy z uniwersytetu chcą się zająć poszukiwaniem najlepszych odmian winorośli dla naszych warunków klimatycznych.” – podaje Rzeczypospolita.

 

Wkrótce będzie można kształcić się w kierunku produkcji wina. Uniwersytet Rolniczy, który ma 80-arową winnicę, chce uruchomić pierwszy w Polsce kierunek enologii kształcący specjalistów od produkcji wina.

 

jnn

Więcej: Rzeczypospolita

Reklama

Komentarze: 19

Dodaj komentarz Widok:
0
@ mar
dnia 12.06.2008, 11:53 · Zgłoś
pooieram pana Myśliwca!
:):):)
Odpowiedz
0
@ PIS
dnia 12.06.2008, 08:08 · Zgłoś
Popieram Pana Myśliwca. Dzięki niemu powstało w Jaśle i powiecie ponad 100 nowych miejsc pracy - właśnie tulu ludzi wyrejestrowało się z Urzędu Pracy i pije z rozpaczy. Ileż to ludzi zatrudnia Pan Myśliwiec. Jeżeli Pan Myśliwiec będzie dalej tak reklamował swoją osobę, to Jasło będzie miodem i winem płynące. Czy Pan Myśliwiec wykazuje swoje dochody ze szkoleń , czy może ktoś zainteresuje się właśnie " degustacjami " - co mamy rozumieć pod pojęciem "
jedynym sposobem aby „sprzedać” wino własnej produkcji jest organizowanie degustacji, ale również i w tym przypadku organizatorzy muszą kombinować, jak je rozliczyć. „Takie oszukiwanie fiskusa nie ma sensu. Chcemy legalnie produkować i sprzedawać wino, jak to się robi w całej Europie.”– apelują w wywiadzie polscy winiarze. . Z tego art. dowiedziałem się, iż trzeba kombinować, oszukiwać fiskusa - lecz od kombinowania, oszukiwania fiskusa są organizacje mafijne.
Może Pan Roman M. z Urzędu Miasta Jasła nie będzie w Strategii Rozwoju Jasła ( oficjalny dokument ) wskazywał Winnicę Golesz jako podmiot prowadzący szkolenia specjalistyczne bo na takie szkolenia specjalistyczne, gdzie ktoś będzie mnie uczył jak oszukiwać fiskusa i kombinowac - ja się nie piszę.
Czy ktoś w Jasle prowadzi produkcję [...] , gdyż właśnie Jasło i okolice posiadają sprzyjajace warunki do jego wytwarzania. A dlaczegoż to Jasło nie może słynąc z dobrego [...]. Dlaczegoż to mamy ciągle tylko słyszeć o Panu Myślwicu i jego winnicy - możemy również lobbować [...] Franka Podolaka i Józka Karolaka . Franek i Józek będą sprzedawać zboże, drożdże i aparaturę - będą prowadzić szkolenia specjalistyczne. Powodzenia.
Odpowiedz
0
@ ustawa
dnia 12.06.2008, 07:58 · Zgłoś
jaślaku!jest potrzebna odpowiednia u s t a w a
Odpowiedz
0
@ po prawdzie
dnia 11.06.2008, 22:20 · Zgłoś
Prawdziwy Dionizos. Marzą mu sie pewnie dionizje i .....
Odpowiedz
0
@ jaślak
dnia 11.06.2008, 22:14 · Zgłoś
A dlaczego nie pozwolić właścicielom sadów na wyrób pewnej ilości destylatu
z własnych owoców? Przecież taki destylat z wiśni, które w okolicach Jasła wyjątkowo się udają mógłby się stać się rynkową atrakcję większą niż np. śliwica łącka ktorą przewyższa walorami smakowymi.
Odpowiedz
0
@ Ronin
dnia 11.06.2008, 17:08 · Zgłoś
A piłeś Jutrzenke Myśliwc - jak nie to sie nawet nie wtracaj w rozmowe bo gość ma talent - i w przecieieństwie do Ciebie ma jakieś osiągniecia i myślę że dość znaczącze
Odpowiedz
0
@ sąsiad
dnia 11.06.2008, 16:15 · Zgłoś
gratulacje dla sąsiada..:D
Odpowiedz
0
@ Hejowiec
dnia 11.06.2008, 15:04 · Zgłoś
rozumiem obiekcje, gdyby to byl jeden winiarz. Trzeba byc swiadomym, ze w okolicach samego Jasła jest juz ponad 5 winnic (mniejszych i wiekszych), a na calym Podkarpaciu dziesiatki. Nie robcie z czlowieka, ktory poswiecil kawal zycia winorosli, [...]. Uprawe winorosli mozna i trzeba propagowac.
Odpowiedz
1
@ Hejowiec
dnia 11.06.2008, 15:02 · Zgłoś
Widze, ze straszni "znawcy" wina sie tu wypowiadaja. Tacy, ktorzy nie znaja sie ani na sklepowym, ani nie probowali lokalnego. Znacie i lubicie tylko (jak wiekszosc rodakow) jakies slodkie, bulgarskie popluczyny. Wino to nie tylko slodki, masowy produkt za 10 zl. Takie sa gusta Polakow, jesli chodzi o wino. Jesli znawcy wina z kraju i zza granicy wysoko oceniaja nasze wino, to i tak ktos taki jak 'ble ble' itp stwierdzi, ze kwach i sie nie umywa do kalifornijskich :D:D:D Kalifornijskie? Gratuluje gustu. Podobnie jak wiele innych osob, wole lokalne (nawet drozsze - bo za jakosc trzeba placic)
Odpowiedz
0
@ Łukasz Kotulak
dnia 11.06.2008, 09:41 · Zgłoś
specjalna grupa robocza powołana przez posłów PSL pracuje nad ustawą pozwalającą na legalna sprzedaż polskiego wina wyprodukowanego w warunkach domowych, metoda właściwą dla każdego producenta
juz kilka rządów obiecywało ta ustawę, kilku ministrów pilo jasielskie wino i... nic, tym razem sprawa zostanie doprowadzona do końca

A to ze zostaliście drodzy państwo wychowani na "winie patykiem pisanym":rol: nie znaczy, ze nie możecie rozsmakować sie w winie z prawdziwej winnicy B)
Odpowiedz
0
@ pic na wode
dnia 11.06.2008, 08:24 · Zgłoś
cienkie to wino, kwaśne i po jednym kieliszku ma sie dość. Zalatuje jakoś inaczej
niz inne. A półsłodkiego nie da sie robić ? Wino z Jasła ? Jakoś to nie pasuje.
Muszę spawdzić w sześciu sklepach czy jest.
Odpowiedz
-1
@ wwo
dnia 11.06.2008, 08:11 · Zgłoś
juz wole [...] nasze pektowinowe wina czyli BIESZCZADY niz jego wina niedam *** zaplacic:lol::p:)
Odpowiedz
0
@ Do ble ble...
dnia 11.06.2008, 06:00 · Zgłoś
Za nieboszczki CK Austrii na naszysz terenach było sporo winnic.
Odpowiedz
0
@ jaślak
dnia 11.06.2008, 01:59 · Zgłoś
Do ble, ble: Jeśli chcesz wiedzieć, autorze tych [...] [...], to na Syberiii uprawiano warzywa /w niektórych okolicach nawet pod kolem biegunowym/ na długo przed Miczurinem. Wszystko [...] trafił nie z winy Miczurina, tylko dlatego, że dorwali się tam do władzy tacy zawistnicy jak ty, którzy rozkułaczyli tamtejszych [...]. A co do "Pektowinu" - nikt nie bronił p. Bosakowi tak samo mieszać koncentratu z wodą i na tym zarabiać. Kilkanaście lat temu "Tymbark" był pariasem w porównaniu z "Pektowinem".
Odpowiedz
1
@ do ble itd.
dnia 10.06.2008, 23:49 · Zgłoś
widziałeś może winogrona z okolicznych winnic, badałeś zawartość cukru, kwasów organicznych, sprawdzałeś masę gron i smak jagód z odmian deserowych? Anomalie klimatyczne zdarzają się nie tylko w Polsce, a w uprawie winorośli liczy się głownie SAT, a ten na Podkarpaciu jest porównywalny z wieloma starymi regionami winiarskimi. Liczy się też serce ogrodnika, bez którego nie będzie efektów nawet w Italii. Chylę czoła przed Panem Myśliwcem i innymi pasjonatami.
Odpowiedz
-1
@ bleble ble
dnia 10.06.2008, 22:35 · Zgłoś
Miczurin kiedyś chodował jabłka na syberii/ z jakim skutkiem wiadomo/ teraz Myśliwiec wmawia wszystkim od wielu lat, że można wyprodukować dobre wino z winorośli rosnącej w miejscach o dużo niższej liczbie godzin "słonecznych" będących podstawą wegetacji winogron. Fajna ciekawostka ! i OK. w jednym sie zgadzam- fanatycy kwacha z podkarpacia powinni mieć możliwość jego produkcji, sprzedaży i ew. zakupu, natomiast żeby takie zamieszanie robić wokół jednego faceta który ubzdurał sobie że Polska może być potentatem w produkcji wina, pod jednym przemilczanym warunkiem, że wino może być produkowane tylko z sadzonek JEGO WINOROŚLI, to taki sposób na życie i lansowanie swojej osoby. Wyobraźmy sobie inwestora który po wyładowaniu 100tys.zł. np. kredytu na plantacje, styka się z deszczowym, chłodnym, zimnym lub jeszcze bardziej pochmurnym latem -czy będzie zachwycony? on może nie, ale czy Myśliwiec sprzedając mu wcześniej sadzonki będzie się martwił anomaliami klimatycznymi- jakże częstymi w naszej strefie- chyba nie.
Reasumując, należy szybko zmienić prawo aby było korzystne dla naszych potencjalnych plantatorów i winiarzy, nie będzie wtedy powodu aby kolejny raz rozpisywać się w tym temacie- robiąc image niedoszłemu posłowi.
Mieliśmy kiedyś w powiecie hektary wiśni i porzeczek, teraz pektowin przerabia jabłka z Polski na koncentrat, żeby "tymbark" mógł świetnie zarabiać na mieszaniu go z wodą i pakowaniu ! dzisiaj mamy w [...] to co naturalne w naszej strefie, ale bardzo przejmujemy się hodowlą gruszek na wierzbie, /ups -sorry/ sprzedażą sadzonek winorośli
Odpowiedz
-1
@ j
dnia 10.06.2008, 21:40 · Zgłoś
ja osobiscie wole wina wloskie francuskie a nawet kalifornijskie od bida win spod golesza:uhoh::uhoh:
Odpowiedz
0
@ misiek
dnia 10.06.2008, 20:03 · Zgłoś
o i to jest promocja Jasła! gratulacje dla Pana Romana!!!:)
Odpowiedz
0
@ [...]
dnia 10.06.2008, 20:01 · Zgłoś
nie ma to jak [...] z pektowinu;];];];]:lol::lol:
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.