Monitoring jest skuteczny
32
Aż 72 tys. zł w skali roku Urząd Miasta wydaje na drogowe znaki pionowe. Kolejne 60 tys. zł przeznaczane jest na znaki poziome. W wielu przypadkach, zmiana tych pierwszych najczęściej wynika z ich dewastacji lub zmian w organizacji ruchu drogowego.

- Jest to nie mała kwota, jaką ponosimy m.in. z tytułu dewastacji tych znaków. Najczęściej do takich incydentów dochodzi porą nocą, podczas weekendów. Znaki zazwyczaj są tylko odwracane w drugą stroną, ale to też stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu – mówi Ryszard Pabian, wiceburmistrz. W przypadku, gdy sprawca zostanie złapany na gorącym uczynku, grozi kara aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności (art. 85, paragraf 1 Kodeksu Wykroczeń).
Skutecznego sposobu, który mógłby zapobiec takim zachowaniom nie ma. Ale jak zauważa wiceburmistrz, akty wandalizmu rzadko zdarzają się w miejscach objętych monitoringiem. Nieco gorzej sytuacja wygląda tam, gdzie nie ma takiego nadzoru, czyli na osiedlach i przedmieściach Jasła. To dotyczy nie tylko znaków drogowych, ale także kwietników czy koszy na śmieci. – Nie da się tego uniknąć. To jest kwestia wychowania społeczeństwa – podkreśla Pabian.
Katarzyna Pacwa-Wilk
- Jest to nie mała kwota, jaką ponosimy m.in. z tytułu dewastacji tych znaków. Najczęściej do takich incydentów dochodzi porą nocą, podczas weekendów. Znaki zazwyczaj są tylko odwracane w drugą stroną, ale to też stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu – mówi Ryszard Pabian, wiceburmistrz. W przypadku, gdy sprawca zostanie złapany na gorącym uczynku, grozi kara aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności (art. 85, paragraf 1 Kodeksu Wykroczeń).
Skutecznego sposobu, który mógłby zapobiec takim zachowaniom nie ma. Ale jak zauważa wiceburmistrz, akty wandalizmu rzadko zdarzają się w miejscach objętych monitoringiem. Nieco gorzej sytuacja wygląda tam, gdzie nie ma takiego nadzoru, czyli na osiedlach i przedmieściach Jasła. To dotyczy nie tylko znaków drogowych, ale także kwietników czy koszy na śmieci. – Nie da się tego uniknąć. To jest kwestia wychowania społeczeństwa – podkreśla Pabian.
Katarzyna Pacwa-Wilk
