MOSiR traci z każdy dniem. Władze miasta nie mają pomysłu na ratowanie jednostki.
Sytuacja Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle po ostatniej powodzi jest wręcz dramatyczna. Straty jakie spowodowała woda na obiektach MOSiR-u są ogromne. Najbardziej jednak ucierpiała kryta pływalnia, gdzie została zniszczona cała elektronika i automatyka. 2,5 mln zł dosłownie poszło z wodą. Już teraz wiadomo, że nie uda się tego odrobić. A jeżeli władze miasta nie będą w stanie pomóc, to trzeba będzie zwolnić około 20 pracowników.

Podczas ostatniej powodzi woda zalała piwnicę na wysokości 2 metrów zniszczyła całą automatykę, elektronikę i sterownię. - Zgodnie z naszą wiedzą, konsultowaną z fachowcami, to nie nadaje się do użytku. Trzeba kupić nowy sprzęt, a tego się nie da kupić w sklepie – mówi Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
MOSiR jest zakładem budżetowym, co w praktyce oznacza, że w 50% jest dofinansowywany z budżetu miasta. Drugą część dochodów musi jednak wypracować swoimi siłami. – Nie ma żadnej możliwości, żeby te dochody osiągnąć, a tym samym zostaniemy pozbawieni takiej samej wysokość procentowej dotacji z miasta i trzeba będzie zwolnić przynajmniej połowę ludzi - na ten moment obsługę basenu krytego, czyli ponad 20 osób. Na razie ratujemy się sytuację, że jest otwarty odkryty basen, więc ta załoga jest tam przerzucona – tłumaczy Baniak. Jego zdaniem, w tej sytuacji jedynymi i najlepszym rozwiązaniem jest przekształcenie zakładu w jednostkę budżetową. W takim przypadku ośrodek jest dotowany w 100% przez miasto, natomiast wypracowane przez siebie dochody zwraca do miejskiej kasy. Ten pomysł z kolei nie podoba się władzom Jasła.
- Pani burmistrz szuka rozwiązania, ale nie wiadomo, czy to akurat będzie przekształcenie. Można próbować znaleźć inne rozwiązanie tak, żeby pokryć ten czas, kiedy MOSiR nie mógł zarabiać na siebie – mówi wiceburmistrz Ryszard Pabian. Nie ma jednak pomysłu jak pomóc miejskiej jednostce.
- Szukamy cały czas rozwiązań prawnych, które pozwolą na przekazania środków. Skarbnik szuka – dodaje wiceburmistrz.
Katarzyna Pacwa-Wilk
k.pacwa@jaslo4u.pl
