Na chwilę obecną w jasielskim szpitalu nie zabraknie opieki
W Polsce zawrzało po tym, jak lekarze masowo zaczęli wypowiadać klauzulę opt-out. Istnieje ryzyko, że szpitale po drugiej połowie stycznia br. znajdą się w patowej sytuacji bez obstawionych dyżurów. Aktualnie problem ten nie dotyczy jasielskiego szpitala.

fot: archiwum
Masowe wypowiadanie klauzuli opt-out
Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że do 28 grudnia klauzulę opt-out, która umożliwia lekarzom pracę powyżej 48 godzin tygodniowo wypowiedziało w kraju 3528 lekarzy, w tym 1877 rezydentów. Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy podkreślało, że było ich co najmniej o 1000 więcej.
To efekt braku porozumienia między ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem, a rezydentami, którzy oczekiwali m.in. zwiększenia publicznych nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w trzy lata, 9 proc. w dziesięć lat, a także poprawy warunków pracy i płacy personelu medycznego. Rząd zaś zwiększył środki do 6% PKB do 2025 r.
Kadrowy kryzys w szpitalach
Wypowiedzenie klauzuli opt-out oznacza, że w wielu szpitalach pojawi się problem z zapewnieniem opieki nad pacjentami. Problemy z brakiem lekarzy odczuwalne są już w wielu polskich szpitalach m.in. w Bielsku-Białej, Krakowie, czy w Rzeszowie. W tym ostatnim Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 nie będzie świadczył nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej do końca stycznia 2018 r. Jak czytamy w gazecie Super Nowości w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie 184 lekarzy( 95 rezydentów) z 440 zatrudnionych wypowiedziało umowy opt-out.
– Oznacza to, że szpital będzie pracował w systemie ostrodyżurowym, czyli będziemy przyjmować pacjentów tylko w stanach zagrożenia życia- powiedział dla Super Nowości Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
„Na razie ten problem u nas nie istnieje”
Jak poinformował nas dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Jaśle na chwilę obecną nie istnieje żadne zagrożenie dotyczące zakłócenia pracy szpitala, SOR-u, czy całodobowej opieki medycznej. W ubiegłym roku kilku jasielskich lekarzy odmówiło pracy ponadnormatywnej. Mimo to, jak zapewnia dyrektor funkcjonowanie placówki nie jest zagrożone, a obecna kadra lekarska jest wystarczająca do zapewnienia właściwej opieki na pacjentami.
- Niektórzy lekarze wypowiadają klauzulę opt-out, ale dajemy sobie radę z obstawieniem dyżurów. Nie przewiduję, aby praca szpitala odbywała się w systemie awaryjnym, aczkolwiek w każdej chwili może dojść do nieoczekiwanej sytuacji- podkreśla Michał Burbelka, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. - Prawda jest taka, że co miesiąc trzeba dopilnować, aby dopięty był grafik. Póki co, w naszym szpitalu nie prowadzi to do zawieszenia działalności. Na tyle mam lekarzy chętnych do pracy, że można te dyżury obstawić, natomiast należy podkreślić, że z każdym miesiącem jest coraz trudniej- dodaje.
Dziś w sprawie protestu lekarzy odbędzie się specjalne posiedzenie Komisji Zdrowia.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

