Na drogach - niebezpieczny weekend
0
Nieostrożność i nadmierna prędkość jazdy to podstawowe przyczyny wydarzeń na drogach podczas weekendu. Codziennie policjanci zatrzymują także kilkudziesięciu nietrzeźwych kierowców, którzy powodują śmiertelne zagrożenie dla wszystkich użytkowników dróg:
- w sobotę o godz. 3 nad ranem, na drodze krajowej nr 4 w podrzeszowskiej Świlczy, doszło do poważnego wypadku, który był rezultatem brawury młodego kierowcy. 22-letni obywatel Ukrainy, jadący mercedesem busem, podczas wyprzedzania ukraińskiego autokaru stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w słup energetyczny. Złamana przez mercedesa latarnia uderzyła w wyprzedzonego Neoplana, którym podróżowało około 50 osób. W autokarze wypadły przednie szyby, nikt z podróżnych nie został na szczęście ranny. Poważnie ranny został jednak kierowca mercedesa i jego dwaj pasażerowie, obywatele Ukrainy w wieku 27 i 28 lat. Kierowca uszkodzonego autokaru, wykonującego kurs z Niemiec na Ukrainę, zdecydował się na dalszą podróż. Rannych przetransportowano do szpitala w Rzeszowie.
- do tragicznego wypadku doszło tego dnia w Strzyżowie. Około godz. 7,10 na ul. Leśnej 38-letni traktorzysta stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na teren ogródka zabaw dla dzieci. O tej porze nie było tam jednak nikogo. Rozpędzony traktor przewrócił się na placu zabaw, ciężko raniąc jednego z dwóch pasażerów. 44-letni mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.
- dzisiejszej nocy w Jarosławiu na ul. Jana Pawła II kierowca VW Golfa zasnął za kierownicą i uderzył w miejską latarnię. Wypadek miał miejsce około godz. 3,20. Sprawca, 22-letni mieszkaniec pow. jarosławskiego nie ucierpiał w zderzeniu, jednak jego rówieśnik jadący w samochodzie doznał obrażeń i został zabrany do szpitala.
- w Sanoku na skrzyżowaniu ul. Królowej Bony i Lwowskiej, tuż przed godz. 6 rano pijana mieszkanka miasta doprowadziła do kolizji, w której na szczęście nikt nie został poważnie ranny. 26-letnia Anna D. kierująca oplem astrą wjechała w samochód jadący z przodu. Kobieta miała blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie.
- najmłodszym "bohaterem" drogowych nieszczęść jest 15-letni Paweł L., który dziś około 1,30 w nocy zatrzymany został przez policjantów z Rewiru Dzielnicowych w Czerminie k. Mielca. Pijany chłopiec jechał rowerem, miał ponad 0,6 promila alkoholu w organizmie.
- niewiele starszy jest Łukasz R., który dziś około godz. 4 nad ranem w miejscowości Jagiełła w pow. przeworskim, spowodował kolizję. Chłopiec zaledwie dwa dni wcześniej skończył 16 lat, a dziś pijany wjechał fordem probe do przydrożnego rowu. Młody człowiek doznał niegroźnych obrażeń ciała. Badanie na alkomacie potwierdziło, że miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Teraz leży w szpitalu.
źródło: KWP Rzeszów

