Na zdrowie! Trzeci Damski Punkt Widzenia.
Za nami trzecie spotkanie z cyklu „Damski punkt widzenia”, któremu tradycyjnie już towarzyszyła akcja charytatywna. Pieniądze zbierano na leczenie dla 2-letniej Patrycji Ryznar z Przeworska, której historię prezentowaliśmy już na łamach naszej strony. Tym razem panie spotkały się w Kawiarni Parkowa, aby porozmawiać o społecznych aspektach zdrowia.

Wykład na temat prawidłowego odżywiania wygłosiła dr Alina Basak z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. O tym co ważne, zdrowe i potrzebne dla naszego organizmu, a co kategorycznie powinniśmy odstawić mówiły jaślanki: Elżbieta Wojnar oraz Grażyna Sobol.


Jednak spora część spotkania została poświęcona małej Patrycji, u której 11 listopada zoperowano guza mózgu. Zabieg, podczas którego wycięto 80% nowotworu miał miejsce w Monachium. Tam okazało się, że wcześniejsza diagnoza jaką postawiona w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie jest błędna. W Polsce Patrycję leczono na szyszyniaka zarodkowego. Zastosowano u niej ponad 20 zabiegów chemioterapii, która zaburzyła prawidłowe funkcjonowanie nerek i osłabiła organizm dziewczynki. W Niemczech okazało się, że to glejak wielopostaciowy. W piątek, 3 grudnia dziewczynka wróciła z mamą Edytą do rodzinnego Przeworska. - Patrycja czuje się na tyle dobrze, że siedzi, jest komunikatywna, pogodna. Lekarze niemieccy nie przekreślają powodzenia w leczeniu, mają nadzieję, że Patrycja zostanie wyleczona, jest silna, bardzo chce żyć – mówi Alicja Dachowska, ciocia 2-latki. Teraz małą czeka ją chemioterapia i naświetlanie protonowe.- W tej chwili prowadzona jest rehabilitacja, czyli stymulacja punktów nerwowych, żeby miała większe czucie w kończynach górnych i dolnych – dodaje pani Ala.

Dziewczynce zalecono chemioterapię w tabletkach. Koszt jednomiesięcznej kuracji to 1000 euro. Gdyby Centrum Zdrowia Dziecka podjęło się przeprowadzania jej w Polsce, to wyniosłoby to znacznie taniej, tym bardziej, że kuracja potrwa około 2 lata. Na razie jednak niewiadomo jaka będzie decyzja lekarzy CZD. W sumie potrzeba 24 tysięcy euro na samą chemię, do tego jednak dochodzą koszty wyjazdu i pobytu w Monachium, czyli kolejne 20 tys. euro. - Patrycję czeka ciężkie leczenie i wiele ciężkich spraw, zarówno ją, jak i rodziców. Chcę, aby ludzie pomogli Patrycji, tak jak mnie pomogli, bo każdy zasługuje na to, żeby cieszyć się zdrowiem i życiem. Chciałabym bardzo, aby Patrycja mogła pójść o własnych siłach do piaskownicy – mówi Ewelina Wójcik, ratowniczka GOPR, która właśnie dzięki ludziom stanęła z powrotem na nogach.


Następne spotkanie z serii „Damski punkt widzenia” zaplanowano na marzec. Będzie mu już tradycyjnie towarzyszyć akcja charytatywna. Na razie jednak nie zdradzamy szczegółów.
Katarzyna Pacwa
k.pacwa@jaslo4u.pl
