Nadszedł czas na ład i porządek w Urzędzie Miasta
W Urzędzie Miasta będzie redukcja miejsc pracy. Jest to spowodowane przerostem zatrudnień. Na ponad 130 etatów, w obecnej chwili zatrudnionych jest 248 pracowników. Osobom mającym umowy na czas określony, po ich wygaśnięciu nie zostaną przedłużone...

W wielu wydziałach w Urzędzie Miasta obecnie pracuje zbyt wiele osób. Niektóre z nich składają się blisko z 60 urzędników, w innych jest ich stanowczo za mało. Obecnie nie ma odpowiednio sformułowanego wydziału zamówień publicznych, który jest bardzo ważny, aby osoby pracujące odpowiednio przygotowały dokumentację istotnych warunków zamówień.

- Nie mamy odpowiednio sformułowanego wydziału zamówień publicznych. Jest to bardzo ważny punkt o działalności samorządu, a przecież odpowiednio przygotowane specyfikacje istotnych warunków zamówień w rezultacie powodują to, że mamy np. usługę na lepszym poziomie i tańszą. Ktoś musi to przygotować. W tej chwili mamy 1/2 etatu. Jest to sytuacja wręcz nie spotykana. Przy liczbie 40 pomocy administracyjnych, 60 pracowników interwencyjnych i 1/2 etatu do zamówień publicznych to wszystko składa się na to, że pracę w urzędzie należy uporządkować. - powiedział Andrzej Czernecki, Burmistrz Miasta Jasła.
W pierwszej kolejności nie zostanie przedłużone zatrudnienie osobom, które mają umowę na czas określony. Zdaniem burmistrza nie potrzebnie są wydawane pieniądze. Pracują jednak takie osoby, które mają zbyt mały etat jak na pełnioną funkcję. Przykładem jest audytor, który w tej chwili ma 1/4 etatu.
- Jest to zdecydowanie za mało jak na tak duży urząd i tyle jednostek. Te proporcje są zachowane w sposób taki, który przekroczył granice racjonalności. Urząd ma to do siebie, że jako instytucja powinien prowadzić nabory pracowników w trybach konkursów na wolne stanowisko. Tutaj duża część osób jest na zasadzie pomocy administracyjnej poza takimi konkursami. - dodaje burmistrz.
Nie wiadomo ilu osobom nie zostaną przedłużone umowy, ale zdaniem Czerneckiego ważne jest, aby zachować odpowiednie proporcje.
Ilona Czarnecka
