Nagła potrzeba kierowcy
Umiejętność parkowania niektórych „kierowców” kuleje. Być może to wynik zbyt dużej wyobraźni albo jej wyraźny brak. W sezonie wakacyjnym nietrudno zauważyć, z czym najczęściej mają problem. Często szukają argumentów, by bronić swoich racji.

Kierowcy wiedząc, że źle stanęli samochodem i popełnili błąd nie potrafią się do niego przyznać. Wręcz przeciwnie, wchodzą w dyskusje, która przeistacza się w bitwę na głosy. O kulturze kierujących możemy sobie pomarzyć. Stawiają pojazd na wyjazdach, parkują samochód pozostawiając jego tył na ulicy, a tym samym przysłaniają widoczność innym kierującym. Gdzie tu rozsądek?
I choć „pod” i „za” marketami są miejsca parkingowe, kierowcom nie chce się główkować, wymyślać, gdzie można pozostawić samochód w taki sposób, aby nie przeszkadzał on innym użytkownikom ruchu. Idą na łatwiznę. Tym razem również nie było inaczej. Zajęli nawet wyjazdy. Gdzie jeszcze się zmieszczą?
(icz)

