Nie dla zamknięcia Turowa, nie dla relokacji nielegalnych imigrantów
Dzisiaj w biurze europosła Bogdana Rzońcy w Jaśle odbyła się konferencja prasowa Zjednoczonej Prawicy z okręgu jasielskiego, krośnieńskiego i brzozowskiego. Parlamentarzyści stanęli po stronie obrony kopalni Turów, a jednocześnie przeciwstawili się przyjęciu nielegalnych imigrantów do Polski. - Bronimy Turowa i Bogatyni, polskiej energetyki, miejsc pracy, ale też polskiej godności, suwerenności i niepodległości państwa polskiego – podkreślił Piotr Babinetz, poseł PiS.

Konferencje inicjowane przez parlamentarzystów PiS oraz Suwerennej Polski są odzewem na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie zaprzestania działalności kopalni Turów. "Broniąc Turowa bronimy bezpieczeństwa i suwerenności polskiej energetyki" – podkreśla Zjednoczona Prawica. W dzisiejszej konferencji udział wzięli senator Alicja Zając, poseł Maria Kurowska, poseł Piotr Babinetz oraz poseł Adam Śnieżek, którzy nie zgadzają się na zamknięcie kopalni i elektrowni Turów. Jednocześnie podjęli temat relokacji nielegalnych imigrantów w Polsce.

- Obrona suwerenności energetycznej Polski to jest bardzo ważne zadanie. 8 procent miksu energetycznego to jest Turów. To miejsca pracy nie tylko dla pracowników, ale ich rodzin i okolicznych miejscowości. Nie możemy pozwolić na to, aby w Brukseli decydowano o tym, co można w Polsce produkować, ile i gdzie. Musimy bronić naszej suwerenności energetycznej, walczymy o Turów – podkreślała senator Alicja Zając.

Jak podkreślił poseł Adam Śnieżek, to kolejny już atak na kopalnię Turów. Jej zamknięcie pozbawi około 60 tysięcy osób pracy i będzie to powodować również konsekwencje środowiskowe. Wspomniał o kopalniach dużo większych znajdujących się w Niemczech i Czechach, wobec których nie są podnoszone zarzuty co do negatywnego wpływu na środowisko. - Taki rzut okiem na mapę pokazuje co stoi za tymi całymi działaniami. To jest gra interesów, próba wymuszenia na Polsce odejścia od wydobycia węgla brunatnego w Turowie. Wpływu na to, jak Polska będzie realizować swoje zaopatrzenie w energię a to działa na korzyść Niemiec i Czech – mówił poseł A. Śnieżek.

Głos w tej sprawie zabrała również poseł Maria Kurowska. - Suwerenna Polska od dłuższego czasu zwracała uwagę na to, że najważniejsze dla naszej niepodległości, niezależności Polski jest to, abyśmy byli bezpieczni militarnie, żywnościowo i energetycznie – wspomniała. - W odległości kilkudziesięciu kilometrów jedna kopalnia jest wspaniała, ma szansę rozwoju, rozbudowuje się ją, a druga jest zła. To jest dyskryminacja naszego kraju i uderzenie w naszą suwerenność energetyczną, Dlatego jako Suwerenna Polska gorąco protestujemy oraz uważamy, że musimy walczyć z naszym koalicjantem, czyli PiS do końca aby Turów nigdy nie był zamknięty, aby elektrownia i kopalnia dalej funkcjonowały – dodała posłanka.

Na konferencji poruszono także temat relokacji nielegalnych imigrantów do Polski. - To jest też bardzo ważna sprawa, szczególnie w obliczu moskiewskiej agresji na Ukrainę i prowadzonej już od dwóch lat przez Białoruś i Rosję wojny hybrydowej przeciwko Polsce na granicy białorusko-polskiej – zaznaczył poseł Piotr Babinetz. - Ostatnio na Białoruś wpłynęły nowe siły jeszcze bardziej zawzięte i nienawistne, barbarzyńskie tzw. Grupa Wagnera. Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej może się zaostrzyć – ostrzegał.

Senator Alicja Zając podkreśliła, że dotychczasowe starania przyniosły skutek i wzmocnienie granicy wschodniej uniemożliwiło przemyt nielegalny imigrantów. Dodała także, że konieczne jest wzmocnienie organizacji Frontex (Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, której zadaniem są m. in. kontrole migracji, zarządzanie granicami oraz zwalczanie przestępczości transgranicznej - przyp. Red.). - Nie chcemy, aby nasz kraj, który wyróżnia się bezpieczeństwem swoich obywateli był zmuszony przyjmować obcych nam kulturowo, religijnie osób – zaznaczyła M. Kurowska. - Nie zgadzamy się też na takie traktowanie przez Unię, że gdy przyjęliśmy 2 miliony uchodźców z Ukrainy to przyznano nam pomoc około 100 euro. W przypadku odmowy emigranta mamy płacić 22 tysiące euro. Jak to jest, że Unia wycenia jednego człowieka bardziej wartościowego innego mniej. Co to jest za polityka? Dlatego nam się nie wolno zgodzić na drobne 2 tysiące migrantów. Złamalibyśmy w ten sposób traktaty – tłumaczy posłanka Suwerennej Polski.
id

