Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

„Nie można zniszczyć ducha”

0
Wystawa dokumentów i pamiątek dotyczących okresu stanu wojennego w Polsce została uroczyście otwarta w piątek 12 grudnia br. Kolekcja pochodzi z prywatnych zbiorów Emila Masteja, jaślanina mieszkającego na stałe w Szwecji. Do Jasła przyjechał specjalnie na otwarcie wystawy „Stan wojenny – obozowa twórczość internowanych”, na zaproszenie Krystyny Kasprzyk, dyrektor Jasielskiego Domu Kultury.








Emil Mastej urodził się w Jaśle w 1956 roku. W 1980 roku, kiedy tworzył się ruch solidarnościowy, kończył filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Po studiach wrócił do Jasła i tu rozpoczął tworzenie struktur solidarnościowych. Od września 1981 roku był pracownikiem Delegatury Zarządu Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność” w Jaśle. Kiedy wprowadzono stan wojenny Emil Mastej został internowany, w więzieniu przebywał do 19 listopada 1982 roku. Dwa lata później otrzymał wraz z rodziną wizę w jedną stronę. Zaproponowano mu wyjazd do USA, Kanady albo Szwecji. Wybrał to ostatnie, bo było blisko do Polski, kiedy już będzie można do niej wrócić. Jednak losy potoczyły się inaczej – E. Mastej wraz z rodziną osiadł w Szwecji na stałe, ale do kraju przyjeżdża tak często, jak to tylko możliwe.

Na wystawę „Stan wojenny - obozowa twórczość internowanych”, której otwarcie nastąpiło dokładnie na 12 godzin przed 27 rocznicą stanu wojennego w Polsce przyjechał specjalnie z całą rodziną – żoną, córką i synem. Przybyli też najbliżsi, mieszkający w Jaśle – ojciec i brat, Ryszard, komendant Straży Miejskiej. Obecni byli również koledzy, z którymi dzielił celę i kromkę chleba. – Dziękują wam wszystkim za przybycie. Każdy przyjazd do rodzinnego kraju, szczególnie do rodzinnego miasta wywołuje pewne emocje, refleksje. Mamy tę piękną wystawę, za którą bardzo chciałem podziękować pani dyrektor Jasielskiego Domu Kultury - za jej wkład, serce, zaangażowanie i za to, że możemy się spotkać. Bez jej udziału byłoby to niemożliwe – powiedział witając gości Emil Mastej.






Stan wojenny został formalnie wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Na podstawie dekretu, już podczas pierwszej nocy internowano ok. 3600 osób. - To była ta pierwsza noc, kiedy wyrywano zamki u drzwi, skuwano w kajdany, wywożono w nieznane do tzw. ośrodków odosobnienia, które były zwykłymi oddziałami zakładów karnych lub aresztów śledczych. Nie wiedzieliśmy, gdzie, dlaczego, po co i jak długo będziemy tam przebywać. Wyrwano nas od rodzin, od własnych zajęć, od życia. Uczyniono to w imię obrony pewnej ideologii, która zdaniem jej wyznawców, była oparta na naukowych podstawach – wspominał tamte dni E. Mastej

W okresie całego stanu wojennego internowano ponad 10 tysięcy osób, w tym ponad tysiąc kobiet – matek, żon, kobiet chorych, ciężarnych, matek samotnie wychowujących dzieci. Umieszczano ich w zakładach karnych i aresztach śledczych. - O tym nie wolno nam absolutnie zapominać. W wolnej Polsce, już po roku 1989, internowani, więźniowie polityczni nie oczekiwali na wyróżnienia, ani pochwał, czy stanowisk. Obce nam było i jest licytowanie się o tzw. zasługi. Tym bardziej z głębokim rozczarowaniem przyjmowaliśmy pewne zjawiska, które miały miejsca w Polsce po tzw. Okrągłym Stole. Z bólem przyjmowaliśmy fakt, że władzę w Polsce objęły osoby, które nigdy nie miały nic wspólnego z etosem Solidarności, Sierpnia i Lipca 1980. Z rozgoryczeniem i żalem przyjmowaliśmy też to, że osoby dochodzące do władzy, przyznające się do etosu Solidarności, do jej fundamentalnych wartości, zaczęły zajmować się bardziej sobą niż rozwiązywaniem konkretnych problemów – nie kryje rozgoryczenia Emil Mastej.




Zaapelował także do jasielskiej młodzieży - Stan wojenny wywołał bardzo wiele zła – był próbą całkowitego zniszczenia NSZZ Solidarność, wszystkich grup, partii opozycyjnych. Ale zwyciężyliśmy. Nie byłoby jednak tego zwycięstwa bez internowanych, pokrzywdzonych, wyrzucanych w pracy, torturowanych, osób które musiały opuścić własną ojczyznę. Zapłaciliśmy wszyscy własną cenę i w duchu odpowiedzialności chciałbym zwrócić się do uczniów jasielskich gimnazjów – pamiętajcie o tym, trwajcie w tych najszlachetniejszych ideałach, które tworzą podstawy nie tylko polskiej kultury, ale także europejskiej.

Na wystawie zaprezentowano pamiątki z zakładów karnych, aresztów, pieczątki, znaczki wykonywane w szczególnych warunkach - pod czujnym okiem strażników. - Pokazaliśmy, że ducha nie można zniszczyć, ducha nie można okiełznać. Ta wystawa jest wielkim krzykiem, mówiącym o tym, że nawet w warunkach więziennych można powiedzieć „nie”, można przeciwstawić kłamstwu i wszelkim formom zła. Te pamiątki ocalały, dzięki temu, że zostały wyniesione na widzenia z osobami bliskimi, zostały przemycone. Dzięki tym osobom mogły zostać przekazane na zewnątrz i dzisiaj możemy je oglądać – dodaje E. Mastej

Wystawa będzie czynna w holu Jasielskiego Domu Kultury do 4 stycznia 2009 r.


JDK
Reklama

Komentarze:

Dodaj komentarz Widok:
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.