Niespodziewany "spadek" po poprzedniej władzy
Z początkiem tygodnia Andrzej Kachilk został powołany na stanowisko pierwszego wiceburmistrza miasta Jasła. Zastępcy podlegają wydziały techniczne takie jak: architektura, gospodarka mieniem, geodezja i ochrona środowiska oraz placówki budżetowe m.in. Zakład Miejskiej Komunikacji Samochodowej i Miejski Zakład Gospodarki Odpadami.
Nowy wiceburmistrz zabrał się ostro do roboty już pierwszego dnia. Jak sam przyznaje jest mnóstwo do zrobienia. W pierwszej kolejności zajął się ZMKS-em, który tylko w ciągu ubiegłego roku wygenerował straty w wysokości blisko 3 mln zł. - Jeżeli byśmy chcieli zbilansować dochody z wydatkami w okolicach „zera”, to trzeba byłoby przewieźć około 130 tysięcy mieszkańców miesięcznie, a nie mamy wielkiego ruchu – mówi portalowi jaslo4u.pl Andrzej Kachlik.

Obecnie w Zakładzie Miejskiej Komunikacji Samochodowej zatrudnionych jest 51 kierowców, 16 pracowników umysłowych i 14 mechaników. Wydatki osobowe, czyli płace wraz z pochodnymi stanowią 64% całości kosztów. - Musimy przewozić mieszkańców, bo to nasz ustawowy obowiązek. Poza tym mamy 11 nowych autobusów zakupionych przy wkładzie środków unijnych i warunki umowy muszą zostać zrealizowane. Pozostaje więc bolesna operacja, która musi być wykonana, bo Rada Miejska nie będzie w nieskończoność w ten organizm pieniędzy wtłaczać – tłumaczy wiceburmistrz. Zaznacza, że redukcja jest nieunikniona, nie zdradza nam jednak szczegółów. W środę spotkał się natomiast ze związkowcami Zakładu i poinformował ich o bieżącej sytuacji. - Przedstawiłem im szczegółową sytuację finansową, o której nie wiedzieli. Ta operacja jest bolesna, ale niezbędna – mówi Kachlik.
W ZMKS-ie został ogłoszony już konkurs na dyrektora, bo pełniącemu obowiązki dyrektora Zdzisławowi Wilisowskiemu wygasała umowa z końcem 2010 roku. W ciągu dwóch najbliższych tygodni poznamy więc nazwisko nowego dyrektora ZMKS-u.
Równie trudna sytuacja jest w jasielskich szkołach, na które Urząd Miasta wydaje 20 mln zł rocznie. Kolejny problem stanowi liczba pracowników zatrudnionych w Urzędzie Miasta. Obecnie na liście płac UM znajduje się 240 osób, podczas gdy 4 lata temu zatrudnionych było tam 120 pracowników. Urząd dopłaca także do utrzymania Miejskiego Zakładu Gospodarki Odpadami. Jakie jeszcze niespodzianki zostawiła poprzednia władza dowiemy się niebawem. Na polecenie Andrzeja Czerneckiego, burmistrza Jasła przygotowywany jest bilans otwarcia, z którego dowiemy się jak rzeczywiście wygląda sytuacja w mieście.
(kp)
