Nocne opady znów odcięły mieszkańców od prądu
Opady mokrego śniegu, trwające całą noc, przyniosły kolejną falę awarii energetycznych. Kolejne zgłoszenia dotyczyły również połamanych drzew, które blokowały przejazd lub stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa. Linie przesyłowe były uszkadzane przez zalegające gałęzie, w wielu miejscach dochodziło także do zerwań przyłączy energetycznych, a w kilku lokalizacjach odnotowano przypadki zawaleń dachów pod ciężarem mokrego śniegu. Strażacy i pogotowie energetyczne rozpoczęli działania jeszcze zanim zakończyły się interwencje z poprzedniej doby.

__________ Fot. OSP KSRG Błażkowa

__________ Fot. OSP KSRG Harklowa
Od północy do wczesnego ranka dyżurni odbierali kolejne zgłoszenia. Najwięcej dotyczyło śniegołomów — drzew łamiących się i przewracających na chodniki, drogi oraz linie energetyczne. W mieście straż pożarna pracowała niemal bez przerwy: usuwano konary, zabezpieczano dachy i udrażniano dojazdy do miejsc, gdzie pogotowie energetyczne musiało pracować w trudnych warunkach. W gminach sytuacja wyglądała podobnie — miejscami drogi były przejezdne wyłącznie dla pojazdów ratunkowych.

__________ Fot. OSP KSRG Osobnica
Burmistrz Jasła Adam Kostrząb potwierdził skalę problemu: - Nocne opady śniegu spowodowały liczne awarie sieci energetycznej. Od wczesnych godzin porannych otrzymujemy wiele zgłoszeń dotyczących braków w dostawie prądu na terenie miasta. W komunikacie podkreślił również, że operator będzie sukcesywnie przywracał zasilanie zgodnie z przekazanym harmonogramem napraw.: - Z informacji przekazanych przez PGE wynika, że: przywrócenie zasilania na części osiedli planowane jest ok. godziny 10:00, kolejne obszary powinny odzyskać prąd około godziny 12:00.

__________ Fot. OSP KSRG Tarnowiec
Problemy nie ograniczają się wyłącznie do Jasła. Bez prądu pozostają mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości w całym powiecie jasielskim, a także w powiecie krośnieńskim i strzyżowskim. Intensywne opady spowodowały uszkodzenia transformatorów, zerwania przewodów i zablokowanie dojazdów do miejsc napraw. W wielu punktach służby muszą najpierw oczyścić trasę z połamanych drzew, dopiero potem możliwe jest przywrócenie zasilania.

__________ Fot. OSP KSRG Warzyce
Służby apelują o rozsądek. Jeśli awaria nie zagraża życiu, należy ograniczyć liczbę zgłoszeń na numer alarmowy, by linie były wolne dla pilnych interwencji. Mieszkańcom przypomina się również o zagrożeniu przy próbach samodzielnego usuwania konarów spoczywających na liniach — takie działania mogą skończyć się tragicznie.
Ratownicy deklarują, że będą pracować bez przerwy do czasu stabilizacji sieci. Jak zapowiedział burmistrz: - Prosimy o cierpliwość i zachowanie ostrożności. O dalszych zmianach będziemy informować na bieżąco.
Red.

