Nowoczesna ortopedia w Jaśle
42
Około 600 tys. zł kosztował remont oddziału Ortopedii, Traumatologii, Chirurgii i Mikrochirurgii Ręki w jasielskim szpitalu specjalistycznym. Podczas prac modernizacyjnych, które trwały 2,5 miesiąca, wymieniono m.in. instalacje cieplną, stolarkę drzwiową i okienną oraz przebudowano sale chorych i łazienki. Nie udało się jednak, jak pierwotnie planowano, utworzyć drugiej sali operacyjnej.



Zakres przeprowadzonych prac objął wymianę instalacji grzewczej, podłóg, okien i drzwi. Przebudowane zostały także sale chorych, powstały dwie nowe łazienki, dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nowością na salach chorych jest system przywoławczy, a w dwóch salach pooperacyjnych wprowadzono monitoring. - Pacjenci mają komfortowe warunki, korzystając z łazienek. Teraz czekamy na nowe łóżka, a już zostały zakupione i wymienione szafki obok łóżek. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, przyjemniej się też pracuje – mówi Bogdan Naszkiewicz, kierownik oddziału.
Obecnie oddział Ortopedii, Traumatologii, Chirurgii i Mikrochirurgii Ręki liczy 20 łóżek dla pacjentów dorosłych i jedno dla dziecka. – To stanowczo za mało, przy tej mocy przerobowej jaką mamy. Mieliśmy nadzieję, że powstanie druga sala operacyjna. To wydaje się już koniecznością, bo bez tego oddział jest zablokowany – dodaje Naszkiewicz.
Rocznie na ortopedii wykonuje się ok. 1400 operacji. – Moglibyśmy robić ich więcej, bo jesteśmy na to przygotowani. Chcielibyśmy bardziej otworzyć się na pacjentów, ale musimy mieć warunki. Trudno brać na siebie takie obowiązki nie mając możliwości – wyjaśnia kierownik. Już teraz pacjenci zapisują się na wymianę stawów na wrzesień 2010 roku. Ten czas oczekiwania byłby znacznie krótszy, gdyby była druga sala operacyjna i więcej łóżek dla chorych.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Zakres przeprowadzonych prac objął wymianę instalacji grzewczej, podłóg, okien i drzwi. Przebudowane zostały także sale chorych, powstały dwie nowe łazienki, dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nowością na salach chorych jest system przywoławczy, a w dwóch salach pooperacyjnych wprowadzono monitoring. - Pacjenci mają komfortowe warunki, korzystając z łazienek. Teraz czekamy na nowe łóżka, a już zostały zakupione i wymienione szafki obok łóżek. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, przyjemniej się też pracuje – mówi Bogdan Naszkiewicz, kierownik oddziału.
Obecnie oddział Ortopedii, Traumatologii, Chirurgii i Mikrochirurgii Ręki liczy 20 łóżek dla pacjentów dorosłych i jedno dla dziecka. – To stanowczo za mało, przy tej mocy przerobowej jaką mamy. Mieliśmy nadzieję, że powstanie druga sala operacyjna. To wydaje się już koniecznością, bo bez tego oddział jest zablokowany – dodaje Naszkiewicz.
Rocznie na ortopedii wykonuje się ok. 1400 operacji. – Moglibyśmy robić ich więcej, bo jesteśmy na to przygotowani. Chcielibyśmy bardziej otworzyć się na pacjentów, ale musimy mieć warunki. Trudno brać na siebie takie obowiązki nie mając możliwości – wyjaśnia kierownik. Już teraz pacjenci zapisują się na wymianę stawów na wrzesień 2010 roku. Ten czas oczekiwania byłby znacznie krótszy, gdyby była druga sala operacyjna i więcej łóżek dla chorych.
Katarzyna Pacwa-Wilk
