Nożownikowi z masarni grozi 12 lat więzienia
W najbliższy wtorek sąd ogłosi wyrok z sprawie 36-letniego Andrzeja K., mieszkańca gminy Frysztak, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa swojego kolegi w jednej z jasielskich masarni.

W miniony piątek odbyła się rozprawa, podczas której prokurator domagał się dwunastu lat pozbawienia wolności dla 36-latka. Ugodzony nożem 28-letni Stanisław Z., mieszkaniec gminy Kołaczyce cudem przeżył. Jak zeznał biegły lekarz sądowy, nie ma wątpliwości, że rana nie mogła powstać przypadkowo. Było to zamierzone działanie. Nóż wbił się w ciało na głębokość 10 centymetrów.
Do zdarzenia doszło w kwietniu br. Poszkodowany trafił do jasielskiego szpitala z raną kłutą serca. Jego stan był bardzo ciężki, po przebytej operacji utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. Po wybudzeniu, 28-latek oświadczył, że został ugodzony nożem przez znajomego z pracy.
Policjanci, którzy zajęli się sprawą i po kilku godzinach zatrzymali podejrzanego. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się, że w pracy pomiędzy nim, a pokrzywdzonym doszło do sprzeczki, w czasie której ugodził go nożem masarskim w klatkę piersiową. Podczas składania wyjaśnień oświadczył, że był wówczas pijany.
Zatrzymany mężczyzna w Prokuraturze Rejonowej w Jaśle, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.
Podczas piątkowej rozprawy prokurator wniósł o wymierzenie kary 12 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa oraz 50 tys. złotych zadośćuczynienia.
Oskarżony prosił o najniższy wymiar kary. Wyrok sądu poznamy w najbliższy wtorek.
Red.
