Obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Jaśle 2021
Od 10 lat 1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci “Żołnierzy Wyklętych”. Pomimo pandemii władze samorządowe nie zrezygnowały z organizacji jasielskich obchodów tego święta, chociaż w tym roku były one bardziej skromne. Rozpoczęły się o godzinie 11:30 na Starym Cmentarzu.

Zobacz zdjęcia z obchodów w naszej fotorelacji > FOTOGALERIA
Starosta Adam Pawluś wraz z burmistrzem Ryszardem Pabianem i przedstawicielami Stowarzyszenia “Solidarni” odwiedzili Stary Cmentarz w Jaśle, aby zapalić znicze na grobach ludzi związanych z powojennym podziemiem niepodległościowym. Prezes Stowarzyszenia Kazimierz Rozenbajger przy każdym grobie odczytyał modlitwę. Następnie samorządowcy udali się pod pomnik “Żołnierzy Wyklętych” przy placu Żwirki i Wigury.
Pod pomnikiem kwiaty złożyli: senator RP Alicja Zając, poseł na sejm RP Maria Kurowska, starosta Adam Pawluś, burmistrz Ryszard Pabian oraz delegacja złożona z dyrektorów jasielskich szkół ponadpodstawowych. W krótkim przemówieniu starosta przypomniał historię powstania pomnika i postać Andrzeja Pityńskiego – jego twórcy. Ten pomnik jest ostatnim pomnikiem mistrza Andrzeja Pityńskiego. Po długich perypetiach, uzgodnieniach z Instytutem Pamięci Narodowej udało się zrealizować ten pomnik. Niestety artysta nie mógł przyjechać, iż w 2019 w rocznice powołania Państwa Podziemnego ten pomnik został odsłonięty - mówił.
Na sam koniec zebrani odśpiewali hymn Rzeczypospolitej Polskiej, po czym udali się do I Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle.

Wydarzenie to jest ściśle związane z postacią pułkownika Łukasza Cieplińskiego, którego historię w tym kontekście nie sposób pominąć. W konspiracyjnym podziemiu antykomunistycznym działało łącznie 250 tysięcy osób. W tym pułkownik Łukasz Ciepliński “Pług” - były inspektor rzeszowskiego Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i Armii Krajowej. W tym roku przypada 70. rocznica jego śmierci. Kierowany przez niego ZWZ - AK odniósł wiele sukcesów. Jego podwładnym udało się zdobyć m.in. dowody na planowany atak Niemiec przeciwko ZSRR, odbić część pocisków rakietowych V-1 znajdujących się we wsi Blizna (Mielec - Dębica), a także w konspiracji na bieżąco śledzić sytuacje w Polsce i w Niemczech.
Po zakończeniu II Wojny Światowej i decyzji o rozwiązaniu Armii Krajowej Ciepliński nie zaprzestał działalności na rzecz ojczyzny. Gdy w sierpniu 1945 roku stworzono Zrzeszenie Wolności i Niezawisłości - Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji (WiN) wstąpił w jego szeregi, aby następnie w 1946 roku objąć stanowisko prezesa. Głównym celem dla organizacji była realizacja testamentu Polski Podziemnej, w tym doprowadzenie do opuszczenia kraju przez wojska sowieckie i sowiecką policję polityczną. Jako naczelnemu dowódcy udało mu między innymi uruchomić szlaki przerzutowe na Zachód.
Jako prezes IV Zarządu WiN został aresztowany przez bezpiekę między 27 listopada, a 2 grudnia 1947 roku wraz ze wszystkimi współpracownikami. Więźniów brutalnie torturowano, aby wymusić zeznania.
1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim Łukasza Cieplińskiego zamordowano strzałem w głowę. To właśnie datę jego śmierci Sejm RP przed 10 laty ustanowił jako Narodowym Dzień Pamięci “Żołnierzy Wyklętych”.
“W pracy i walce widziałem tak wielkie umiłowanie Ojczyzny, bohaterstwo i bezgraniczne poświęcenie i oddanie Sprawie, że ze wzruszeniem myślę o nich i Bogu dziękuję, że pozwolił dowodzić mi synami bohaterskiej ziemi Rzeszowskiej.” Łukasz Ciepliński – gryps do syna. Cytat pochodzi ze strony zniezlomni.com
Michalina Osiecka
