Od piekarza do rzeźbiarza
Pierwsza wystawa prac została zorganizowana w 1968 r. Niedługo później jego dorobek artystyczny został doceniony i wysoko oceniany na konkursach tematycznych oraz ogólnopolskich. Dziś można go zobaczyć w wielu polskich muzeach, a także za granicą. Karol Brej został uznany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki w Warszawie za twórcę ludowego.

Działalnością artystyczną zajmował się od młodych lat, chociaż jego ojciec nie rozumiał jego pociągu do sztuki. Po popowrocie z wojska w 1952 r. zamieszkał w Jaśle i rozpoczął pracę w piekarni będąc czeladnikiem, a następnie mistrzem piekarskim. W 1958r. zatrudnił się na stanowisko konduktora w jasielskim P.K.S -ie, a następnie pracował w magazynie ogumienia P. K. S -u. Przez cały ten czas tworzył wyroby z gliny, z drewna, ale sięgał również chętnie po słomę i sito. - Będąc na odpuście w Osieku Jasielskim na jednym z kramów córka zauważyła koguta. Bardzo się jej spodobał, ale niestety nie był do kupienia. Wróciliśmy do domu, a ja wziąłem kawałek gliny i ulepiłem jej podobnego – wspomina Karol Brej.



Wiele prac zostało wysłanych na konkursy, a skrzypce wykonane z drewna otrzymały I miejsce na ogólnopolskim konkursie w Toruniu. Swoje rzeźby, płaskorzeźby tworzył nie tylko o tematyce religijnej, choć jak podkreślił jest jednym z ulubionych ludzi.Wszystko powstawało w chwili natchnienia. - Drewno lipowe jest najlepsze, ponieważ jest miękkie i nie pęka co jest bardzo ważne. Wierzba jest również miękka, ale jak się ją przyciśnie dłutem to się ugina i drewno odpryskuje - wyjaśnia Brej.






W latach 1984 r. do 2001 r. prowadził warsztaty z rzeźby w drewnie i ceramice figuralnej dla dzieci i młodzieży w Zakładowym Domu Kultury w Rafinerii w Jaśle.


(icz)

