Ogród deszczowy przy jasielskim szpitalu wywołał dyskusję radnych. „Kto będzie z tego korzystał?”
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Jaśle radna Ewa Wawro poruszyła temat ogrodu deszczowego powstającego przy Szpitalu Specjalistycznym. Inwestycja, realizowana w ramach projektu Karpackiego Ogrodu Deszczowego, ma na celu rewitalizację parku przyszpitalnego i stworzenie nowoczesnej przestrzeni rekreacyjnej. Choć projekt zakłada liczne rozwiązania proekologiczne – jak retencję wody, zielony parking, łąkę kwietną czy staw hydrofitowy – nie wszyscy radni są przekonani do przyjętych rozwiązań.



Radna Ewa Wawro zwróciła uwagę na materiały użyte przy budowie ścieżek oraz ich funkcjonalność. – Odnośnie kończącej się inwestycji ogród deszczowy. Nie wiem, po prostu ja już nawet nie uśmiecham się do ludzi, którzy mnie o to zaczepiają i pytają, kto wymyślił taki projekt, żeby wszystkie te obramowania ścieżek zostały zrobione z drewna (...) Czy ktokolwiek, kto projektował to i decydował się na realizację takiego projektu, zdaje sobie sprawę, że ta żwirowa droga, która tam jest położona, jest kompletnie nieprzejezdna dla osób na wózku (...). Jeżeli to ma służyć rekreacji czy pacjentom, czy odwiedzającym ich rodzinom, to kto będzie z tego korzystał?– pytała radna.



Na jej wystąpienie odpowiedział starosta jasielski Adam Pawluś, podkreślając, że realizacja projektu była możliwa dzięki środkom unijnym przeznaczonym na walkę ze zmianami klimatycznymi. – Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że są środki przeznaczone na walkę z klimatem w ramach zielono-niebieskiej infrastruktury. Taki jest nabór, mogliśmy z tego skorzystać lub nie. Podjęliśmy decyzję, że wybierzemy ten park, żeby go zagospodarować i on ma taką funkcję. Ma służyć przede wszystkim na walkę z globalnym ociepleniem, na redukcję zagrożenia związanego z nagłymi zjawiskami atmosferycznymi (...). Drewniane obrzeża wykonane są z akacji, która – jak zapewnia wykonawca – jest niezwykle trwała. (...) Te ścieżki muszą być chłonne, bo taki jest cel tego projektu– mówił starosta.



Adam Pawluś zaznaczył również, że park przyszpitalny przez lata pozostawał zaniedbany, a dzięki inwestycji ma szansę stać się miejscem przyjaznym pacjentom, mieszkańcom Jasła i całego powiatu. – Nie wszystko jest doskonałe, ale musimy pamiętać o kryteriach, które trzeba było spełnić, aby pozyskać środki. Udało się i uważam to za sukces. Myślę, że mieszkańcy potraktują to pozytywnie – dodał.


Nowa przestrzeń w parku przy jasielskim szpitalu wciąż budzi emocje i dyskusje, ale już wkrótce ma zostać oddana do użytku. Czy mieszkańcy uznają ją za potrzebną i funkcjonalną, okaże się w praktyce.
AJ

