"Opowieści Magurskie" oficjalnie zaprezentowane
Około sto osób, w tym liczne grono dzieci, wzięło udział w oficjalnej prapremierze produkcji filmowej pt. „Opowieści Magurskie z okresu 1930-1960”, zrealizowanej przez Stowarzyszenie KULTINI. Wydarzenie odbyło się w ostatni poniedziałek w budynku Ośrodka Edukacyjnego i Muzeum Magurskiego Parku Narodowego w Krempnej.

W pierwszej publicznej emisji unikatowej produkcji uczestniczyli zarówno jej pomysłodawcy, realizatorzy, osoby które wsparły projekt, występujący w filmie aktorzy i statyści, zaproszeni goście, jak również liczne grono mieszkańców Beskidu Niskiego – nie tylko Krempnej i okolic. Przed prapremierą pełnej wersji „Opowieści” zgromadzeni w sali konferencyjnej Ośrodka Edukacyjnego i Muzeum MPN obejrzeli krótki reportaż ukazujący przebieg prac nad filmem oraz zwiastun, powstały celem jego promocji.
Podczas powstawania tego materiału czuliśmy taką, można to nazwać, pozytywną chorobę. Zwracaliśmy się do różnych osób o pomoc, bo sami nie bylibyśmy w stanie stworzyć takiej fabuły, i co nas cieszyło, spotykaliśmy się z pozytywnym odbiorem. Mało tego… Ludzie, do których się zwróciliśmy, zarażali innych. Wszystkim wam bardzo dziękuję – zwróciła się do uczestników wydarzenia na gorąco po zakończeniu emisji filmu Agata Wietecha ze Stowarzyszenia KULTINI. Kilkanaście minut później w rozmowie z dziennikarzami przybliżyła ona ideę i cel realizacji projektu. Poprzez stworzenie inscenizacji do będących w zasobach naszego stowarzyszenia opowieści starszych osób chcieliśmy zachować od zapomnienia pamięć o dawnych czasach. Pragniemy dotrzeć z tym filmem przede wszystkim do młodego pokolenia – które niedługo może nie wiedzieć jak wyglądała na przykład wojna, któremu pewne rzeczy trzeba pokazać obrazem. Wybraliśmy ku temu chyba najbardziej ambitną drogę, czyli realizację filmu fabularnego. Mimo, że pierwotnie chcieliśmy zrobić dokument – powiedziała.

Od lewej: Agata Wietecha i Piotr Czyżowicz
„Opowieści Magurskie z okresu 1930-1960” to zbiór krótkich etiud filmowych. Każda obrazuje jedną historię z życia ówczesnych mieszkańców Beskidu Niskiego.
Przedstawiliśmy w tych filmach zarówno prozę życia, historie frywolne, zabawne, śmieszne, ale również te tragiczne, szokujące. Historia najstarsza pt. „Bieda lat 30” opowiada o tym, jak ciężko było, szczególnie na tych terenach, po I wojnie światowej. Druga historia, pt. „Stalowy rumak”, ukazuje pierwsze spotkania z motoryzacją, człowieka, który dziwiąc się – co jest dzisiaj nie do pomyślenia – klęka i żegna się na widok motoru. Kolejna historia dotyczy tematu wysiedleń. Opowiada ją, podobnie jak pięć innych, śp. Stanisław Zięba. On i jego najbliżsi, w towarzystwie kilku innych rodzin, postanowili przeczekać front. Osoby te wspólnie wybudowały bunkier, później szałas w lesie – urodziło się w nim dziecko, które żyje do dzisiaj. O tym jest ta historia. Kolejna opowieść jest szokująca, bo dotyczy tzw. akcji zbierania czaszek, dzięki której ofiary wojennej zawieruchy mogły zostać godnie pochowane. Kolejna historia jest z kolei bardzo radosna. Opowiada o tym, jak to pan Stanisław Zięba, muzykując na zabawie w stodole, dla żartu odwrócił smyczek podczas gry na skrzypcach, co nie przeszkodziło ludziom bawić się w najlepsze. Mieli oni takie poczucie rytmu, bębna, że obyli się bez smyczka. Ostatniej z powstałych dotąd historii nadaliśmy tytuł „Patrony frontowe”, gdyż opowiada ona o tym, jak to pozostałości wojennej zawieruchy po latach nadal zbierały krwawe żniwo – przybliża nam pokrótce każdą z sześciu sfilmowanych dotąd i zaprezentowanych podczas prapremiery opowieści Agata Wietecha. Jej zdaniem pokolenie naszych dziadków czy pradziadków do szczęścia nie potrzebowało wiele. Żyło – w odróżnieniu od czasów dzisiejszych – spokojnie, w harmonii, poczuciu wspólnotowości.
Do ukończenia całego projektu brakuje jeszcze dwóch etiud – ich realizacja nastąpi w niedalekiej przyszłości.


Wspomnienia najstarszych mieszkańców różnych miejscowości położonych na Jasielszczyźnie, m.in. Krempnej, Kotani, Desznicy, Dębowca i Majscowej, na bazie których powstały „Opowieści”, przez kilkanaście lat dokumentował Piotr Czyżowicz – założyciel i prezes Stowarzyszenia KULTINI. Zdaniem obecnej na poniedziałkowym wydarzeniu jego mamy Marii powstały film dobrze oddaje rzeczywistość, w której kiedyś przyszło jej żyć. Dziś często zapomina się o tym, co działo się na naszych terenach przed wieloma laty. Ja, mimo, że mam już ponad siedemdziesiąt lat dobrze pamiętam jak chodząc do lasów na grzyby natrafialiśmy na czaszki, bunkry, guziki od mundurów. To w tym filmie zostało ukazane – wyznała w rozmowie z nami mieszkanka Majscowej.


Przedstawiciele GRH "Othala"
W poniedziałkowym wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele rzeszowskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej Othala, która włączyła się w przedsięwzięcie dodając autentyczności historii pt. „Fucha” – opowiadającej o akcji zbierania czaszek.
Refleksjami na temat samego projektu, pracy nad nim oraz jego owoców podzieliły się z nami osoby, które można zobaczyć w "Opowieściach".
Maciej Sekunda z Zarzecza (odtwórca ról lokalnego aktywisty w etiudzie pt. „Fucha” oraz biesiadnika w „Odwróconym smyczku”)
Po obejrzeniu filmu ogarnęło mnie fajne uczucie, radość z tego, że mogłem w czymś takim uczestniczyć. Interesuję się dawnymi dziejami i zależy mi na tym, by historie naszych przodków, ich tradycje nie zostały zapomniane – a temu m.in. służy ten film.
Adam Bilski z Mrukowej (odtwórca roli Stanisława Zięby w „Wysiedleniach”)
Propozycja odegrania roli w tym filmie bardzo mnie zaskoczyła. Nigdy nie spodziewałem się, że zagram w jakimś filmie, że się do tego nadaję. Byłem ciekawy końcowego efektu, tym bardziej, że na planie spędziłem w sumie cały dzień. Myślę że ten film to bardzo fajny projekt. Pokazanie w nim tych historii sprawia, że stają się one nieśmiertelne, bo w każdej chwili będzie można do nich wrócić, zobaczyć, jak żyli i czego doświadczali nasi przodkowie. Ten film jest czymś wartościowym. W naszym regionie mało powstaje tego typu projektów, chciałbym, żeby było ich więcej.
Bartosz Dunaj z Zarzecza (odtwórca roli chłopca – znalazcy pocisku w „Patronach frontowych”
Film mi się podobał, ma ważny przekaz. To co zostało w nim pokazane wśród moich rówieśników może wywołać zdziwienie – te dawne czasy i losy ludzi, którzy w nich żyli. Fajnie było zagrać w tym filmie.

Od lewej: Maciej Sekunda, Edyta Sekunda, Adam Bilski, Bartosz Dunaj i Jakub Sekunda
Władysław Świątek z Czekaja (odtwórca ról biesiadnika w „Odwróconym smyczku”, rolnika w „Stalowym rumaku” oraz wysiedleńca w etiudzie „Wysiedlenia”.
Bardzo mi miło, że jako amator mogłem wziąć udział w nagrywaniu tego filmu i zetknąć się z tą całą rzeczywistością filmową. Tym bardziej, że odgrywaliśmy tutaj sceny, znane z opowieści naszych rodziców, dziadków. Chciałbym, żeby ukazała się jeszcze wersja filmu bez wycinków, w której można by obejrzeć wszystko co zostało nagrane, również to, co nie zmieściło się w zaprezentowanym filmie.
Tadeusz Mastej z Czekaja (odtwórca roli drwala w „Partonach frontowych”)
Obejrzenie tego filmu dostarczyło mi fajnych wrażeń. Dużo ukazanych w nim wspomnień znam z opowieści babci. Jest co wspominać – to jest nasza kultura, nasza historia. Tutaj wiele się działo. Film to jest tylko taka wzmianka, ze wspomnień starszych ludzi dużo więcej scen można by nakręcić.

Od lewej: Tadeusz Mastej i Władysław Świątek
Stowarzyszenie KULTINI przymierza się do emisji powstałych etiud w TVP Rzeszów, TV Obiektyw oraz TV Jasło – ma do niej dojść w okolicach połowy listopada. Po zrealizowaniu dwóch ostatnich produkcji zostanie ona w całości umieszczona w serwisie YouTube na zasadzie wolnych licencji CC.
"Opowieści Magurskie z okresu 1930-1960" powstały pod naszym patronatem medialnym. Projekt dofinansowany został przez Muzeum Historii Polski w ramach programu „Patriotyzm Jutra 2014”.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
