Osoby starsze największą ofiarą przemocy
Przemoc wobec osób starszych stanowi 43% wszystkich niebieskich kart. Problem ten dotyczy przede wszystkim osób po 55 roku życia. Zespół Interdyscyplinarny ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie w Jaśle zorganizował dzisiaj konferencję pt. „Przemóc niemoc”.
Na podstawie dokonanych analiz niebieskich kart okazało się, że osoby starsze stanowią największą grupę, wobec której stosowana jest przemoc. Często takie osoby potrzebują pomocy i wsparcia ze strony osób bliskich, mimo to rzadko decydują się one na prośbę o pomoc, gdyż boją się, że rodzina odda ich do domu starców.

- Najczęściej jest to przemoc polegająca na zaniedbaniu potrzeb osób starszych np. niezapewnienie im opieki medycznej, dostępu do leków, czy specjalnych środków dietetycznych, ale również zaniedbanie w sensie emocjonalnym. Występuje również przemoc psychiczna, polegająca na obrażaniu tych osób, wyśmiewaniu ich ułomności czy starości oraz izolowaniu od innych osób. Przemocy fizycznej stricte nie mamy zgłaszanej wobec osób starszych – wyjaśnia Agata Kwarciany, psycholog z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jaśle.
Ofiary przemocy jednak wycofują się ze swoich zgłoszeń w momencie, kiedy policja zaczyna wyjaśniać zdarzenie. Być może dlatego, że boją się konsekwencji dla sprawcy lub obawiają się kolejnych aktów przemocy.
- Ważne jest, żeby nie dopuścić do tego, aby dochodziło do przemocy. Zanim ona wystąpi zadbać o to, aby były kontakty z innymi ludźmi, nie dać się zamknąć w domu w czterech ścianach, wychodzić do innych i mówić o tym co się dzieje w domu. W momencie, kiedy przemoc ma miejsce trzeba to zgłosić albo na Policję, do MOPS - u czy do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, jeżeli alkohol jest przyczyną tej pomocy. Wówczas odpowiednie służby wszczynają procedurę niebieskiej karty – dodaje A. Kwarciany.
Przemoc wobec dzieci również występuje w Jaśle i staje się coraz większym problem. - Mamy coraz więcej takich niebieskich kart dotyczących przemocy wobec dzieci na tle psychicznym fizycznym, a nawet seksualnym. To się dzieje również w naszym mieście – podkreśla psycholog.
Sprawcy przemocy nie chcą przyznać się do swojego postępowania. Zwykle mówią, że nie są uzależnieni i nic się nie stało. Nie chcą się leczyć i twierdząc, że nie mają problemów.
(icz)
