Ostatnie zawody z cyklu GP o Puchar Smoka zakończone
Tym razem wyścig odbył się w Nowym Żmigrodzie. Udział wzięło ponad stu zawodników.


Atmosfera „ostatków” udzieliła się prowadzącemu zawody Wiktorowi Wiśniewiczowi, który raczył uczestników anegdotami dotyczącymi początków kolarstwa górskiego w naszym regionie. Wiśniewicz opowiadał między innymi o swoim zwycięstwie w niegdysiejszych zawodach, które było o tyle łatwe, że był w swojej kategorii jedynym startującym zawodnikiem.
- Dziś ten sport rozwinął się tak bardzo, że nietrudno na zawodach o malucha, wiozącego na dachu trzy rowery, z których każdy wartością wielokrotnie przewyższa samochód. – żartował Wiśniewicz.


Duże emocje wzbudziła rywalizacja w grupie starszych weteranów, gdzie walka toczyła się między Markiem Gorczycą a Stanisławem Rakiem. Smaku dodawał pojedynkowi fakt, że obydwaj zawodnicy dzień wcześniej brali udział w rowerowym maratonie. Gorczyca zwracał przy tym uwagę na sporą utratę sił spowodowaną wyścigiem, a Rak – na kontuzję, której nabawił się podczas maratonu .
Tradycyjnie, stracone podczas jazdy kalorie można było uzupełnić posilając się grillowaną kiełbaską.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
