Pan Michał z nowym singlem „Kałamarz”. Między emocją a niejednoznacznością
Pan Michał, urodzony w 1998 roku w Jaśle, to artysta, muzyk i wokalista, od lat obecny na lokalnej i ogólnopolskiej scenie. Z muzyką związany jest od 2012 roku – jeszcze w czasach szkolnych. Przez wiele lat występował z jasielskimi formacjami Seila, Humanoid oraz Tequila, z którymi zdobywał doświadczenie sceniczne i rozpoznawalność.

__________ Fot. MaxMaks Aneta i Piotr Czechowicz
W 2021 roku ukazała się płyta zespołu Seila, a obecnie artysta przygotowuje debiutancki album solowy, który w całości ukaże się w 2026 roku. Płytę nagrał przy współpracy z muzykami zespołu Coma, a za produkcję odpowiada wspólnie z Dominikiem Witosem Witczakiem – gitarzystą tej formacji.

Najnowszy singiel zatytułowany „Kałamarz” to trzeci utwór zapowiadający jego solowy projekt. Jak podkreśla sam artysta, to piosenka szczególna – zarówno emocjonalnie, jak i artystycznie.
– Nie chciałem, żeby odbiorca miał gotową odpowiedź. Zależało mi, by „Kałamarz” był jak lustro – każdy zobaczy w nim coś innego. Dla jednych to list do kogoś, kto odszedł; dla innych np. do kraju, w którym trudno czasem oddychać. A może to po prostu głos artysty zmagającego się z własnymi wątpliwościami. Prawda leży gdzieś pomiędzy, a może właśnie w tej niejednoznaczności tkwi cały sens – mówi Pan Michał.
Utwór powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie emocji i niepokoju, który – jak przyznaje artysta – dojrzewał w nim od dłuższego czasu.
– „Kałamarz” powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie chaosu, który od dawna gdzieś we mnie dojrzewał. To utwór o poszukiwaniu sensu, o rozmowie czasem z drugim człowiekiem, czasem z samym sobą, a może i z czymś większym, co trudno nazwać – dodaje.
W teledysku do utworu wyraźnie widać grę światła, cienia i symboliki, co potęguje przekaz emocjonalny. Jak wyjaśnia artysta, obraz nie miał być prostą ilustracją tekstu, lecz jego rozwinięciem:
– Obraz w tym przypadku nie miał być ilustracją słów, lecz ich rozwinięciem. Zależało mi, by widz poczuł tę rozterkę - wewnętrzny konflikt, w którym żadna odpowiedź nie jest właściwa.

__________ Fot. MaxMaks Aneta i Piotr Czechowicz
W refrenie „Kałamarza” pobrzmiewa nuta bezsilności i rezygnacji, jednak – jak mówi Pan Michał – to celowy zabieg, będący formą oczyszczenia:
– Ten utwór jest dla mnie oczyszczeniem, taką próbą pogodzenia się z tym, że nie na wszystkie pytania da się znaleźć odpowiedź. Chciałem, żeby ta bezsilność brzmiała szczerze, bez upiększeń, ale jednocześnie z nutą nadziei, że sama droga to poszukiwanie, które ma pewną wartość.
Artysta nie zwalnia tempa – pracuje nad kolejnymi singlami i dużą produkcją wideo.
– Pracuję teraz nad kilkoma singlami, które stylistycznie będą nieco odważniejsze, bardziej filmowe. I mogę zdradzić, że przygotowujemy dużą produkcję wideo do utworu „Przyjaciel z Gwiazd”. To projekt, który wymaga czasu i dopracowania każdego detalu, ale myślę, że gdy nadejdzie jego moment, na przełomie 2025 i 2026 roku, to będzie o nim naprawdę głośno – zapowiada muzyk.

__________ Fot. MaxMaks Aneta i Piotr Czechowicz
Pan Michał występował m.in. w TVP Lublin, a już 23 października pojawi się w Silver TV. Jego muzyka, jak sam mówi, jest „zapisem emocji” – szczerym, niejednoznacznym i otwartym na interpretacje.
Red.

