PINB stwierdził samowolę budowlaną. Trwa proces w sprawie Łukasza G. oskarżonego o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej bloku przy ul. Metzgera 10 w Jaśle
W miniony czwartek w Sądzie Rejonowym w Jaśle przesłuchani zostali kolejni świadkowie. Na sali rozpraw ponownie nie stawił się Łukasz G., oskarżony o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia stwarzającego zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób oraz mienia. Pracownik Powiatowej Inspekcji Nadzoru Budowlanego potwierdził w zeznaniach, że była to samowola budowlana. Oskarżony nie miał zezwolenia na prace budowlane, zatwierdzonego projektu ani kierownika budowy.

Początkiem listopada ubiegłego roku ruszył proces Łukasza G., który został oskarżony przez prokuraturę o to, że w dniach od 11 do 14 października 2021 r. będąc inwestorem robót budowlanych w lokalu na parterze budynku wielorodzinnego przy ul. Metzgera 10 w Jaśle zlecił wyburzenie w nim istotnych elementów konstrukcyjnych. Nie posiadał wymaganego pozwolenia na wykonywanie tych prac, czym sprowadził niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia wielu osób, a także stworzył zagrożenie zawalenia się budynku.
Oskarżony podczas przesłuchania w prokuraturze nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Na kolejnej rozprawie, która odbyła się 2 marca w czwartek Łukasz G. również był nieobecny. Wczoraj zeznania przed sądem składali pracownik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Jaśle oraz kierownik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Jaśle.
Jak zeznał pierwszy z nich, to mieszkańcy bloku powiadomili Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Jaśle o trwających w lokalu na parterze ciężkich pracach budowlanych, o których nikt ich nie informował. Z uwagi na podejrzenie samowoli budowlanej niezwłocznie udał się na miejsce, aby ocenić sytuację. Problem polegał jednak na tym, że nikt nie chciał otworzyć mu drzwi. Przez szyby w oknach widział krzątających się w lokalu pracowników i trwające prace przy elementach konstrukcyjnych.
- Mamy uprawnienia do wejścia do każdego obiektu w powiecie jasielskim. Nie było reakcji na nasze wezwanie otwarcia drzwi celem wykonania kontroli. W późniejszym czasie pomocy udzielali nam policjanci. Skutek był taki, że osoby wewnątrz zaczęły zasłaniać przeszklenia od strony ul. Metzgera. W związku z tym, że może występować zagrożenie w związku z naruszeniem tych elementów konstrukcyjnych, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego podjął decyzję o wezwaniu straży pożarnej celem udzielenia nam pomocy wejścia do środka. Dopiero ich interwencja spowodowała, że pracownicy otworzyli drzwi – zeznał pracownik PINB w Jaśle.
W lokalu zastał usunięty w całości żelbetowy słup podpierający strop oraz drugi w znacznym stopniu. Ponadto usunięto ścianę działową przy głównym wejściu oraz wykonano nową instalację elektryczną. Jeden z pracowników zadzwonił do inwestora, który podczas rozmowy z pracownikiem z nadzoru budowlanego przedstawił się jako Łukasz G. - Został przez nas pouczony, że istnieje domniemanie, że to samowola budowlana. On sam również nie potrafił wykazać dokumentów potrzebnych do wykonania tych prac. Nie posiadał ich. Poinformowaliśmy go, że musi zaprzestać robót, a także o tym, że prace wymagają wykonania natychmiastowych zabezpieczeń – dodał świadek.
Z uwagi na możliwość wystąpienia potencjalnego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców oraz mienia, inspektor budowlany zdecydował o przeprowadzeniu ewakuacji z budynku. Jak zeznał świadek, wezwali inwestora robót do stawienia się w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Jaśle w celu złożenia wyjaśnień. - Łukasz G. potwierdził to, co zostało ustalone, że nie posiada zezwolenia na wykonywanie robót, zatwierdzonego pozwolenia projektu ani osoby, do kierowania tymi pracami. Przyznał że zlecił usunięcie przynajmniej jednego słupa, gdyż miał plany związane z tym lokalem – powiedział pracownik nadzoru budowlanego.
W sprawie wszczęte zostało postępowanie administracyjne, a wykonane prace zakwalifikowano jako samowola budowlana, w związku z czym nadzór budowlany był zobligowany do ukarania go mandatem karnym. Pracownik zaproponował kwotę w wysokości 500 zł. Oskarżony po konsultacji telefonicznej odmówił przyjęcia mandatu. Jak zeznał świadek, sporządził protokół i skierował wniosek do sądu o ukaranie Łukasza G. Ponadto inwestor został zobowiązany przez PINB w Jaśle do przedłożenia ekspertyzy.
- Taka ekspertyza wraz projektem wykonania robót naprawczych została przedłożona do siedziby PINB w Jaśle w listopadzie 2021 r. przez Urząd Miasta w Jaśle, w celu przyspieszenia działań z uwagi, iż istniało podejrzenie, że inwestor jej nie przedstawi albo będzie odciągał to w czasie – wyjaśnił świadek. Niemniej termin na złożenie ekspertyzy przez oskarżonego wówczas jeszcze nie upłynął.

Kierownik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Jaśle w swoich zeznaniach głównie mówił o kosztach, jakie poniósł jasielski magistrat w wyniku tego zdarzenia. W bloku wielorodzinnym przy ul. Metzgera 10 w Jaśle miasto posiada trzy mieszkania, które były wynajmowane. Z uwagi, na sytuację i ewakuację lokatorów, burmistrz odstąpił od pobierania opłat czynszowych, jak również za odpady komunalne. W związku z tym miasto poniosło łącznie straty w czynszu w wysokości 942,25 zł.
- Ponadto Miasto Jasło poniosło straty w wyniku wykonania ekspertyzy technicznej, zakupu stempli zabezpieczających, wypłaty ekwiwalentu za prowadzone działania przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnej, wynajmu lokali zastępczych dla mieszkańców, zabezpieczenia wyżywienia, wykonania zabezpieczeń w lokalu na parterze, koszty związane z zabezpieczeniem tego miejsca przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej i OSP. To były koszty około 142 tys. zł. - podkreślił świadek. - O ile mi wiadomo, opiekę psychologiczną i usługi opiekuńcze oferowaliśmy również mieszkańcom tego bloku. Te zadania realizowane były za pośrednictwem. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Jaśle. (...) 6 grudnia wydano 19 decyzji przez MOPS przyznających pomoc w formie zasiłków celowych na pokrycie wydatków powstałych w wyniku zdarzenia losowego, a także dwóm rodzinom na pomoc w formie specjalnego zasiłku celowego. Decyzję wydano na łączną kwotę 19 500 zł – dodał.
Kierownik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w Jaśle zaznaczył, że nie zwracali się do właściciela lokalu ani do oskarżonego o zwrot poniesionych kosztów. Miasto zdecydowało się wykonać ekspertyzę techniczną, gdyż jak wyjaśnił świadek najważniejsze było jak najszybsze przywrócenie budynku do stanu używalności. - Wynikało to z Ustawy o Zarządzaniu Kryzysowym, jak również wniosku zarządu wspólnoty mieszkaniowej i administratora budynku TBS ABK w Jaśle, którzy o to się zwrócili do UM w Jaśle. Miasto zamierza zwrócić się o zwrot środków poniesionych w wyniku tego zdarzenia, natomiast do kogo - rozstrzygnie ten proces – dodał świadek.
Na czwartkową rozprawę nie stawili się jednak powołani biegli oraz jeden ze świadków, który przeprowadzał prace remontowe w 2021 r. w lokalu przy ul. Metzgera 10 wezwany na rozprawę po raz drugi. Sędzia Bożena Wilisowska-Gołąbek za nieusprawiedliwienie przez niego niestawiennictwa nałożyła karę pieniężną w kwocie 2 tys. zł.
Świadek oraz biegli zostaną ponownie wezwani na przesłuchanie.
Więcej na ten temat:
id

