PiS kontra PiS, czyli walka o stołki
W grudniu 2015 r. odwołano poprzedni zarząd na czele z ówczesnym starostą Franciszkiem Miśkowiczem. Po niespełna roku PO i PSL powracają do gry. Pomogą im w tym radni z PiS-u, którzy w klubie od dawna toczą walkę między sobą.

Nowy koalicja PiS-PO-PSL chce przejąć władze w powiecie koalicji PiS-PSPP. Wczoraj do przewodniczącego Rady Powiatu w Jaśle wpłynął wniosek o odwołanie obecnego starosty Mariusza Sepioła z PiS, który zostanie przedstawiony na zwołanej sesji nadzwyczajnej. Powodem dla którego radni chcą "obalić" obecnego starostę, a co za tym idzie cały zarząd powiatu – jest ogłoszenie przetargu nieograniczonego w dniu 25 marca br. na wykonanie robót budowlanych wraz z dostawą i montażem części wyposażenia medycznego w ramach zadania inwestycyjnego pn. "Rozbudowa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle" bez zabezpieczenia środków w budżecie na ten cel. W związku z tym uznano, że starosta Mariusz Sepioł przekroczył swoje uprawnienia i naraził tym samym interes publiczny na szkodę.

Pod wnioskiem podpisało się ośmiu radnych: Adam Kmiecik, Dorota Woźniak, Bożena Macek-Lubaś, Tomasz Kaleta, Franciszek Miśkowicz, Jan Lazar, Jan Urban oraz Bogusław Kręcisz.
Nie od dziś wiadomo, że napięta sytuacja w klubie PiS jest od kilku miesięcy. Na jednej z ostatnich sesji wiceprzewodniczący Stanisław Zając (PiS) wyraził swój sprzeciw wobec podejmowanych działań poza jego plecami. Sprawa dotyczyła spotkania na temat rozbudowy jasielskiego szpitala, które odbyło się 18 sierpnia bez udziału radnych, ale w towarzystwie przedsiębiorców. Jako członek Rady Społecznej Szpitala poczuł się urażony brakiem zaproszenia. - Chyba się wypiszę z tej rady, skoro zarząd mnie nie docenia. Ja naprawdę chciałbym, aby ten szpital funkcjonował. Jeśli chodzi o zadłużenie powiatu w kwocie 30 mln zł – ja się temu sprzeciwiam! - powiedział.

W zeszłym tygodniu radni PiS odwołali większością głosów przewodniczącego klubu – Mateusza Lechwara. Jego miejsce zajął Józef Rosół. Powodem jego odwołania miał być brak zwoływania regularnie zebrań.
- Nikt oficjalnie mnie nie poinformował o tym fakcie. Osobiście nie byłem uczestnikiem spotkania w którym zapadałyby tego typu decyzje – powiedział Mateusz Lechwar.
Nieoficjalnie wiemy, że napięta sytuacja jest w samym środku klubu PiS. Poglądy oraz podział stanowisk poróżniły radnych do tego stopnia, że sami między sobą toczą walkę o "tron". Do odwołania włodarza powiatu - Mariusza Sepioła potrzeba 14 radnych. Jeśli dojdzie do odwołania starosty i zarządu, będzie to trzecia zmiana w tej kadencji. Tego rodzaju rozgrywki polityczne można śmiało uznać za ewenement w skali kraju.
id

