Pociągiem do wina prosto z Krakowa
Międzynarodowe Dni Wina w Jaśle zyskały dziś kolejnych sympatyków. Wszystko dzięki niekonwencjonalnemu pomysłowi na promocję imprezy. Aby zachęcić gości do odwiedzenia Jasła uruchomiono specjalny, enoturystyczny pociąg, który rano wyjechał z Krakowa.

Pomysł na wykorzystanie pociągu do promocji Międzynarodowych Dni Wina, a co za tym idzie przyciągnięcie do Jasła nowych gości zrodził się w głowie Adama Filara z KochamKolej.pl na przełomie kwietnia i maja bieżącego roku. O koncepcie tym, niezwłocznie poinformował Barbarę Czajkę, prezes Zarządu Jasielskiego Stowarzyszenia Winiarzy „Vinum pro cultura”, która entuzjastycznie zareagowała na śmiałą propozycję. Pozostało przekonać do niej przedstawicieli Kolei Małopolskich sp. z o. o., których pociąg miałby dowieźć z Krakowa do Jasła osoby chętne do wzięcia udziału w Międzynarodowych Dniach Wina. Udało się, dzięki czemu dziś przed południem pociągiem z Krakowa do Jasła przyjechała grupa blisko 150 osób.
Już w pociągu, jego pasażerowie mogli zasmakować namiastki tego, co dziać się będzie na jasielskim Rynku podczas całego weekendu. Degustacja win m.in. z jasielskich winnic skutecznie zaostrzyła apetyty podróżnych. Z pociągu, na stacji kolejowej Jasło, wszyscy wysiadali w doskonałych humorach. Tym bardziej, że na gości czekał już gorący żurek. Liczną grupę przywitała w budynku dworca Barbara Czajka.

Do pasażerów enoturystycznego pociągu przemawia Barbara Czajka
Wrażeniami z podróży oraz pierwszych kilkudziesięciu minut pobytu w Jaśle, zgodziła podzielić się z nami Pani Beata, rodem z Krakowa. – Pomysł z tym pociągiem jest rewelacyjny. Nie spodziewałam się, że będzie tak miło i sympatycznie. To dla nas coś nowego. Cieszyliśmy się tym, że zejdziemy z utartych szlaków i uda nam się zobaczyć coś nowego i ciekawego. W pociągu możemy podróżować większą grupą znajomych oraz poznać nowych ludzi. Co do wina, pragnę zauważyć, że degustacja nie była wyłącznie symboliczna. Wcześniej nie byłabym gotowa do tego, aby kupić polskie wina. Teraz rozmawiamy o tym i dyskutujemy, których z nich warto spróbować. – mówiła.
Jak się okazuje interesujące spędzenie sobotniego dnia w Jaśle z winem w tle, nie było jedyną motywacją, dla której pasażerowie pociągu gotowi byli do przyjazdu. Wśród gości jasielskich Międzynarodowych Dni Wina znaleźli się również ludzie, którzy do Jasła przybyli z myślą o nawiązaniu relacji biznesowych z winiarzami, będącymi jednocześnie wystawcami swoich produktów.
Satysfakcji z przejawów spontanicznej radości turystów nie krył Adam Filar. – Pociągiem z Krakowa przyjechali ludzie dosłownie z całej Polski. Mamy gości z Opola, Katowic, Warszawy, a nawet Gdańska. To pokazuje, że samo Jasło ma potencjał, tylko trzeba owy potencjał wykorzystywać. Mam wielką nadzieję, że ten pociąg na stałe wpisze się klimat Międzynarodowych Dni Wina. – podkreślił.

Adam Filar
Warto dodać, że osoby, które zawitały dziś do Jasła, miały okazję do obejrzenia wystawy fotografii pt. „JASIELSKI FOTOPLASTYKON – Przechowalnia bagażu”. Ich autorem jest Tomasz Kasprzyk, artysta i fotografik. Zbiór prac fotograficznych w „Poczekalni kultury” w budynku Dworca Kolejowego prezentowany będzie do 28 września 2018 r.

Pociąg, który nazwano „winnym” odjedzie do Krakowa dziś wieczorem. Miejmy nadzieję, że jego pasażerowie zabiorą ze sobą wyłącznie dobre wspomnienia, po których kolejną porcję zdecydują się powrócić w kolejnym roku.
MD

