Podali się za pracowników fundacji. Z mieszkania w Jaśle zniknęły 3 tys. zł
Nie potrzebowali skomplikowanej historii ani telefonu od rzekomego policjanta. Wystarczyła krótka rozmowa przy drzwiach, pretekst związany ze zbieraniem podpisów i chwila nieuwagi. W minionym tygodniu mieszkanka Jasła straciła 3 tys. zł po tym, jak do jej mieszkania weszła kobieta i mężczyzna podający się za pracowników fundacji. Policja ostrzega, że podobnych prób na terenie powiatu jasielskiego jest więcej.

__________ Fot. Zdjęcie ilustracyjne
Schemat działania był prosty. Do mieszkania jednej z mieszkanek Jasła przyszli kobieta i mężczyzna. Przedstawili się jako pracownicy jednej z fundacji i poinformowali, że zbierają podpisy oraz pieniądze.
Wizyta okazała się jednak jedynie pretekstem do wejścia do środka. Gdy właścicielka mieszkania na moment straciła czujność, sprawcy zabrali 3 tys. zł. Dopiero później kobieta zorientowała się, że została oszukana i zgłosiła sprawę policji.
Nie zawsze chodzi od razu o pieniądze
Jasielscy policjanci zwracają uwagę, że w ostatnim czasie pojawiają się również inne przypadki, w których nieznajomi próbują nawiązać kontakt z mieszkańcami powiatu bez wyraźnego powodu. Cel może być różny – zdobycie pieniędzy, danych osobowych albo po prostu uzyskanie dostępu do mieszkania.
Oszuści potrafią przedstawiać się jako pracownicy administracji, gazowni, różnych instytucji, a nawet policjanci. Powodem wizyty ma być rzekoma awaria, konieczność wykonania pilnych czynności, zaoferowanie usługi czy pomoc w sprawie, która – według przychodzących – nie może czekać.
Wspólny element takich sytuacji jest jeden: próba szybkiego zdobycia zaufania i wywołania presji. Czasem oszust chce wzbudzić współczucie, innym razem strach albo przekonanie, że sprawa wymaga natychmiastowej reakcji.
Zamknięte drzwi mogą być najlepszą ochroną
Policja apeluje, aby nie wpuszczać do mieszkań osób, których nie znamy, i nie informować obcych, czy jesteśmy sami w domu. Warto zwracać uwagę na ludzi obserwujących posesje i klatki schodowe.
Jeżeli zachowanie nieznajomej osoby wzbudza podejrzenia, dobrze zapamiętać jak najwięcej szczegółów dotyczących jej wyglądu, ubioru, a także samochodu, którym się poruszała. Szczególnie pomocny może być numer rejestracyjny pojazdu.
Pod żadnym pozorem nie należy przekazywać nieznajomym pieniędzy, dokumentów ani danych osobowych.
Policjanci proszą również, aby o podobnych zagrożeniach rozmawiać ze starszymi członkami rodzin oraz osobami mieszkającymi samotnie. To właśnie one mogą być szczególnie narażone na działanie osób wykorzystujących zaufanie i chwilę nieuwagi.
Jeżeli istnieje podejrzenie, że właśnie dochodzi do oszustwa lub kradzieży, należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112. Jak podkreśla policja, szybkie zgłoszenie może pozwolić funkcjonariuszom zatrzymać sprawców jeszcze na gorącym uczynku.
Red.

