Podatnicy zaoszczędzą na wyborze Stanisława Zająca
„W sytuacji, gdy poseł Stanisław Zając, wygra wybory uzupełniające, zamiana jego mandatu poselskiego na senatorski nie będzie kosztowała podatników. Poseł nie dostanie odprawy z Sejmu, bo nie przestanie być parlamentarzystą.” – podaje Gazeta Codzienna Nowiny.
Wiele osób zastanawiało się czy Stanisław Zając z PiS, odchodząc z Sejmu do Senatu, otrzyma odprawę. Taka zamiana stanowisk kosztowałaby podatników prawie 30 tys. zł. Parlamentarzysta na zakończenie kadencji - niezależnie czy była ona pełna czy skrócona dostaje trzykrotność uposażenia poselskiego wynoszącego 9892,20 zł brutto.
Kancelaria Sejmu poinformowała Nowiny, że odprawę może dostać tylko ten, kto nie został ponownie wybrany. Posłowi wybranemu na senatora odprawa zatem nie przysługuje.
„Ewentualna zmiana mandatu wiąże się za to konsekwencjami dla posła. Gdyby zaciągnął pożyczkę w Sejmie (wg oświadczenia majątkowego za 2007 r. poseł Zając nie miał długów powyżej 10 tys.), musiałby ją natychmiast zwrócić i to z procentami. To dlatego, że obie izby parlamentu mają odrębne budżety.” – czytamy dalej w Nowinach.
Formalnie likwidacji ulegają również biura posła - bo ich wyposażenie jest własnością kancelarii Sejmu. Dopiero indywidualne ustalenia z Kancelarią Sejmu zadecydują, czy poseł, a w zasadzie wtedy już senator będzie mógł dalej z tego wyposażenia korzystać. W przypadku gdy Stanisław Zając wygra uzupełniające wybory, jego miejsce w Sejmie zajmie automatycznie Adam Śnieżek z PiS i to właśnie jemu jako następcy posła powinno być przekazane wyposażenie biur, do którego należy m.in. komputer, kserokopiarka, faks itd.
Więcej Gazeta Codzienna Nowiny

