Podjęto uchwałę intencyjną. Radni głosowali za likwidacją szkół w gminie Tarnowiec
Radni Gminy Tarnowiec większością głosów podjęli uchwałę intencyjną w sprawie zamiaru likwidacji sześciu szkół podstawowych. Na twarzach rodziców i nauczycieli malował się smutek, a w oczach pojawiły się łzy. Ci drudzy nie poddają się. Będą ubiegać się o utworzenie szkół społecznych podlegających pod stowarzyszenie...

Sześć szkół podstawowych w miejscowościach takich jak Brzezówka, Łubienko, Nowy Glinik, Glinik Polski, Wrocanka i Roztoki zostanie zlikwidowanych. Ostateczną decyzję w tej sprawie radni podejmą podczas kolejnej sesji.
Dlaczego te szkoły, a nie inne?
Reorganizacja według samorządu jest koniecznością. Powód? Trudna sytuacja finansowa gminy, która nie może zaciągać następnych kredytów na utrzymanie szkół. Rodzice i nauczyciele pytają, dlaczego ich szkoły mają być likwidowane?

- Wyznacznikiem likwidacji szkół jest ilość dzieci w poszczególnych szkołach. W Łubnie Szlacheckim jest szkoła podstawowa i gimnazjum do którego uczęszcza młodzież z Nowego Glinika, Glinika Polskiego, Łajsc, Łubna, Łubienka. Do którejś z tych szkół należy przewieźć dzieci z pozostałych. Szkoła w Czeluśnicy jest największą. Obecnie ma ok. 76 uczniów w klasach 1-6. Wybór mógłby być różny, jednak był on uzależniony w dużej mierze od położenia - tłumaczy Bogusław Wójcik, wójt gminy Tarnowiec.
Czy likwidacja szkół jest wyjściem z trudnej sytuacji?
Tadeusz Śmietana, przewodniczący rady gminy wspomina o wciąż zmniejszającej się liczbie dzieci w szkołach. Jego zdaniem 4-5 lat temu uczniów było blisko stu, natomiast w obecnej chwili jest ich tylko ok. czterdziestu.

- Ilość dzieci w szkołach rokrocznie ulegała zmniejszeniu. 4-5 lat temu dzieci w tych szkołach było około stu, teraz jest ich blisko czterdzieści. Jest to powód, żeby dokonać reorganizacji. Robimy to bo musimy. Gmina dodaje z budżetu ok 3.000.000 zł. na szkoły. Na drogi mamy zabezpieczone tylko 288.000 zł. To, że my nie lubimy dzieci czy nauczycieli to nie jest prawdą. My jesteśmy zmuszeni do dokonania pewnej reorganizacji. Jeżeli będą utworzone szkoły społeczne pod stowarzyszenie, pomożemy. Jeśli dojdzie do likwidacji szkół, to nie będziemy brać kolejnych kredytów żeby nie rósł dług. W tym roku dwa banki nie udzieliły nam kredytu - komentuje Tadeusz Śmietana, przewodniczący rady gminy w Tarnowcu.
Ewa Piekarska, radna z miejscowości Roztoki uważa, że zamykanie szkół nie jest do końca najlepszym pomysłem. Podaje przykłady, gdzie zamknięte szkoły i biblioteki nie zostały już później na nowo otwarte. Jej zdaniem, radni podejmują decyzję intuicyjnie.

- Uważam, że jest to decyzja bardzo pochopna przeprowadzana w bardzo szybkim tempie. Nie wzięto pod uwagę wielu aspektów społecznych. Ta sieć szkół, która w tej chwili została przegłosowana powoduje, że w gminie są skupione trzy duże szkoły w obrębie 2-3 km. Radni przekonywali, że bierzemy liczbę uczniów w szkołach. To też nie jest zgodne z prawdą, ponieważ pozostają dwie szkoły podstawowe, które tych dzieci mają jeszcze mniej. Ja z kolei wiem, ze jeżeli raz zamknie sie jakąś placówkę, drugi raz się jej nie otworzy, ponieważ teraz jest niesprzyjający czas dla oświaty i dla działań kulturalnych. W mojej miejscowości kilka lat temu zamknięto gimnazjum, przedszkole, bibliotekę publiczną, już nie do odtworzenia. Nie zgadzam się z tym, żeby następowała dalsza degradacja społeczna naszej gminy - mówi Ewa Piekarska, radna gminy Tarnowiec.
Rodzice nie widzą już cienia nadziei, że ich szkoły poddane likwidacji zostaną i będą w dalszym ciągu pełnić swoją funkcję. Wyjściem w tej całej sytuacji jak twierdzą jest powołanie stowarzyszenia.

- Dzisiejsza uchwała o zamiarze zlikwidowania szkoły podstawowej w Roztokach pokazała nam, że jako rodzice walczący o to żeby ta szkoła w roztokach została, jesteśmy w tej chwili na straconej pozycji. Nie uda się prawdopodobnie tej szkoły utrzymać. Względy ekonomiczne przeważyły. Pomysł rodziców na utrzymanie tej szkoły jest taki, żeby szkoła ta została oddana pod stowarzyszenie. Jego utworzenie da możliwość, żeby ta szkoła funkcjonowała na prawach takiej szkoły publicznej. Nauczycieli nie obowiązuje wtedy Karta Nauczyciela, więc te płace w szkołach są niższe. Nauczyciele będą pracować w większym wymiarze godzin za mniejsze pieniądze. Niemniej myślę ,że taka szkoła która przechodzi pod stowarzyszenie, może być bardziej efektywną. Myślę, że można już wtedy mówić o dobru dziecka - komentuje Lilianna Polak, mama pierwszoklasisty uczęszczającego do Szkoły Podstawowej w Roztokach.

- Jest na przykro, że tak się potoczyło to głosowanie, mieliśmy jednak nadzieje i rozsadek radnych. Niestety on zawiódł, ponieważ wydaje mi się że korzyści finansowe są tu bardzo wątpliwe. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych analiz, konkretnych wyliczeń, ze cała ta reorganizacja przyniesie efekty - powiedziała Lidia Klocek, mama dziecka 3 klasy szkoły podstawowej.

Jeżeli powstanie stowarzyszenie, będzie pomoc...
Bogusław Wójcik, wójt gminy Tarnowiec deklaruje, że jeżeli powstanie stowarzyszenie to zostanie udzielona pomoc ze strony urzędu gminy.
- Ja mogę zadeklarować, że jeżeli dojdzie do likwidacji tych placówek i będą chęci utworzenia stowarzyszeń, uczynimy wszystko, aby tej pomocy udzielić. Stowarzyszenia otrzymają pieniądze, które są gwarantowane ustawą oraz zostanie im użyczony nieodpłatnie budynek - dodaje Wójcik.
Ilona Czarnecka
czarnecka.ilona@gmail.com
