Podkarpackie problemy z wodą
Niski stan podkarpackich rzek i zbiorników powoduje pogorszenie jakości wody pitnej. To dla Podkarpacia poważna sprawa, bo większość miast korzysta z powierzchniowych ujęć wody na Wisłoku, Wisłoce czy Sanie. Waldemar Burzyński, zastępca państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Rzeszowie podkreśla ,że podczas upałów w zbiornikach wodnych rośnie zawartość groźnych dla zdrowia bakterii. Sytuacje pogarsza fakt,że część ścieków trafia do rzek nieoczyszczona. Jak dodaje gość Radia Rzeszów ciągle brakuje dobrze działających oczyszczalni ścieków, choć dzięki środkom unijnym w gminach wiejskich wiele zrobiono w tym zakresie. Przedstawiciel Sanepidu dodaje,że nie wszędzie za wodociągami przeprowadzono kanalizacje co jest poważnym błędem. Zdaniem Waldemara Burzyńskiego samorządy powinny zinwentaryzować głównych wytwórców ścieków na swoim terenie. Chodzi tu zarówno o zakłady przemysłowe jak i gospodarstwa domowe, Sanepid monitoruje jakość wody w podkarpackich kąpieliskach. Z ostatnich danych wynika,że na 29 skontrolowanych zbiorników wodnych i rzek tylko woda w zalewie w Łopuszce Małej koło Kańczugi nie nadaje sie do kąpieli. Występuje tam podwyższoną zawartość bakterii coli.
Radio Rzeszów

