Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Podróże Tadeusza Chudeckiego. Najbardziej uwielbiam Europę.

2

Tadeusz Chudecki, którego pasją życiową jest – jak stwierdził - poznawanie świata, był gościem XIX „Studni Kulturalnej JDK”. Artysta opowiedział o swoich wrażeniach z podróży po Europie, Azji i Ameryce Południowej, udowadniając, że jest nie tylko znakomitym aktorem, ale też wspaniałym gawędziarzem. Z blisko 200-osobową widownią podzielił się nie tylko swoimi spostrzeżeniami, ale również refleksjami nad życiem.

Przygodę z podróżą Tadeusz Chudecki rozpoczął kilkanaście lat temu. Do dziś był w 92 krajach świata z ponad 190. Najczęściej odwiedzał różne zakątki Europy, która jest jego najukochańszym kontynentem. - Najbardziej uwielbiam Europę, którą najlepiej znam, która jest najbliżej, w której sercu mieszkam, gdzie jest tyle fantastycznych miejsc, które warto zobaczyć. (...) Pierwszą moją miłością były Włochy. Marzyłem o nich od najmłodszych lat i proszę jak mi się udało, mieszkałem tam 10 lat, moja małżonka była Włoszką - mówił wspominając zmarłą przed czterema laty żonę Luizę oraz swoją pierwszą wyprawę do tego kraju. Wybrał się tam jeszcze w czasach studenckich. By nie popaść w ruinę finansową, wyjeżdżając z Polski zabrał ze sobą plecak wiktuałów na całą podróż.

Dzisiaj czasy są już diametralnie różne, dlatego podróżnik zachęcał wszystkich, którzy mają ochotę, do skorzystania z możliwości taniego zwiedzenia świata, by spełnili swoje marzenia. - Policzyłem, że w ubiegłym roku wyjeżdżałem z kraju 44 razy. Oczywiście były to wyjazdy dwu-, trzy-, najwyżej czterodniowe, głównie samolotem. 20, 30 lat temu nikomu się nie śniło, że można będzie tak podróżować. Te czasy, w których żyjemy, przełom XIX i XX wieku na pewno będzie znany z tego, że, łatwo przemieszczać po świecie. Dziś, co się może wydawać paradoksem, podróżowanie samolotem może być absolutnie najtańszym i najwygodniejszym sposobem podróżowania. Z punktu widzenia logiki nie jest możliwe, żeby kupić bilet za kilka euro, ale tak jest. Trzy dni temu wracałem z Włoch i miałem bilet za 10 euro. Ale mam i takie doświadczenie, że 3 lata temu byłem z synem w Portugalii i bilet lotniczy na dwóch kosztował nas 20 groszy - mówił. Jak się to robi opisał w swojej pierwszej książce „Wspaniałe podróże na każdą kieszeń czyli Europa za 100 euro”, która jest – jak stwierdził – jego subiektywnym przewodnikiem po 16 krajach Europy. - Podpisuję się pod tym, że za te 100 euro, czyli za 400 parę złotych jestem państwu w stanie, przy odpowiednich oczywiście warunkach, zorganizować podróż na terenie Europy. Samolotem w obie strony, z noclegiem w hotelu na 2-3 noce, oczywiście nie pięciogwiazdkowym, ale takim, w którym będą czyste prześcieradła, można się wyspać, wykąpać, a do tego jakieś wyżywienie. W Polsce jest tak drogo, że ceny nasze są absolutnie kompatybilne z cenami w Europie. Jeżeli nas ciągnie, żeby oglądać inne kultury i kraje korzystajmy z tego.

Jego zdaniem, jeżeli pomyśli się o kupieniu biletu nie później niż miesiąc przed wylotem, ale też nie wcześniej niż 3 miesiące i od czasu do czasu wejdzie na strony internetowe różnych linii lotniczych, można znaleźć promocje, czasami wręcz niewiarygodne, z których można skorzystać. Trzeba oczywiście wiedzieć, gdzie i jak szukać, ale w tej kwestii służy radą. - Jeżeli już się zdecydujecie na podróż, napiszcie z dużym wyprzedzeniem na mój adres chudecki@wp.pl, poradzę jak tanio to zrobić - zapewnił.

A podróżować – jak wynika z jego doświadczeń – najlepiej jest w towarzystwie zaprzyjaźnionych osób, bo wrażenia na ogół są tak przyjemne, że dobrze jest mieć je z kim dzielić. Od kilku lat Chudecki często zabiera na swoje wyprawy syna lub robi wypady z grupą przyjaciół: Iloną Łepkowską, Izą Kuną, Ewą Ziętek, Zbigniewem Zamachowskim i innymi. – Przy takich okazjach wreszcie możemy się zresetować, bo w Warszawie spotykamy się głównie przy pracy i właściwie nie możemy sobie poopowiadać o tym, co jest najważniejsze – wyznał. Podróżując, poznaje się różne kultury i niezwykle interesujących ludzi, uczy języków (Chudecki potrafi porozumieć się w dziesięciu), a także dystansu do samego siebie, bo wymuszają to sytuacje. Niemal zawsze zdarzają się też jakieś przygody zapadające w pamięć: jedne zabawne, inne skłaniające do refleksji. Takie wspomnienia podróżnik przywiózł z Indii, gdzie widział oprócz wspaniałych krajobrazów i architektury również niewyobrażalną biedę. - Po moim ostatnim powrocie z Indii postanowiłem już nigdy na nic nie narzekać. Nie narzekać na służbę zdrowia, na korki, na drożyznę. W Kalkucie setki tysięcy ludzi żyją i umierają na ulicy, śpią na bruku. Na dworcu kolejowym w Kalkucie widziałem kobietę, która szła z nagą kilkunastoletnią córką, nie z małym dzieckiem, bo tam to normalne, tylko z nastolatką. Myślałem że zwariowałem. A ta dziewczynka po prostu nie miała się w co ubrać i nikt nie zwracał na to uwagi. W Europie coś takiego jest nie do wyobrażenia – opowiadał. - Warto o takich rzeczach pamiętać. I zdać sobie sprawę, że żyjemy na jednym z trzech (Europa, Ameryka Północna i Australia – przyp. red.) kontynentów, gdzie ludzie żyją w godnych warunkach.

W swojej drugiej książce podróżnik poświęcił jeden z rozdziałów miejscom kultu. - Są różne powody podróży m.in. dla odpoczynku, muzyki, morza, galerii, ale są też tysiące ludzi, chcących zrozumieć dlaczego im się zdarzyło to co się zdarzyło. Człowiek szuka wtedy miejsc, gdzie trzeba się zastanawiać. Tam nie jedzie się dla widoków – mówił, zachęcając publiczność do przejrzenia obu książek.

Na zakończenie aktor złożył wszystkim nie tylko noworoczne życzenia: aby potrafili się cieszyć z małych rzeczy, które są najpiękniejsze, by pamiętali, że są ludzie, którzy mają znacznie mniej albo nic, którzy stracili kogoś bliskiego, kto był lepszy i powinien żyć, i czerpali z tego naukę, że trzeba się cieszyć tym co się ma. - Na świecie jest o wiele więcej ludzi przyzwoitych, dobrych i uśmiechniętych niż bandytów – zapewniał. - Uciekajcie ze środowiska, w którym nie jest fajnie. Tam pieniędzy się nie zarobi, a zdrowie się straci. Trzeba szukać miejsc, gdzie są przyjaźni ludzie.

***

Tadeusz Chudecki, aktor znany m.in. z filmów: „M jak miłość”, „Siostry”, „Popielec”, „Dolina Issy”, „39 i pół”, „Godzina W”, „CK Dezerterzy” oraz „Hela w opałach”, ukończył w 1981 roku Państwową Wyższą Szkolę Teatralną w Warszawie. Współpracował m.in. z Andrzejem Wajdą i Agnieszką Holland. Obecnie dzieli czas między grę w warszawskich teatrach i serialach telewizyjnych, a swoją wielką pasję - podróże po świecie. Wydał dwie książki podróżnicze: „Wspaniałe podróże na każdą kieszeń czyli Europa za 100 EURO” i „Dalej w drogę - łatwe i tanie podróżowanie po Europie i okolicach, czyli wszystko co turysta wiedzieć powinien”. Jest w trakcie pisania trzeciej, poświęconej swoim wyprawom do Azji.

 

JDK

Reklama

Komentarze: 2

Dodaj komentarz Widok:
1
@ anapazd.
dnia 24.11.2014, 17:03 · Zgłoś
Tadzik jesteś wielki światowiec gratuluje i pozdrawiam Anna P. Szczecin
Odpowiedz
-1
@ Wiktor
dnia 13.01.2012, 20:28 · Zgłoś
Jak można zauważyć JDK doskonale prosperuje.Mamy nadzieję że nadal będziemy spotykać się z ciekawą i różnorodną ofertą kulturalną.Gratulacje i wszelkiej pomyślności dla całej Ekipyz JDK. A propos spotkanie z aktorem było bardzo ciekawe.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.