Podsumowanie Programu Integracji Społecznej w Kołaczycach
7
Wczoraj w Kołaczycach rozpoczęło się uroczyste podsumowanie półmetka Programu Integracji Społecznej, realizowanego w ramach Programu Wspierania Obszarów Wiejskich, sfinansowanego przez Bank Światowy. Gmina Kołaczyce została zakwalifikowana do niego jako jedna z 51 z terenu województwa podkarpackiego.
Program Integracji Społecznej jest skierowany do beneficjentów, którzy przygotowują usługi dla mieszkańców poszczególnych miejscowości, w tym także osób starszych i niepełnosprawnych. Dzięki temu w gminie Kołaczyce powstały świetlice: socjoterapeutyczna i środowiskowa, punkt konsultacyjny radcy prawnego, poradnia psychologiczna, ośrodki doradztwa dla alkoholików i patologii społecznej. Prowadzone są także kursy tańca, liczne zajęcia pozalekcyjne, kursy walk wschodu, rzeźbiarstwa oraz organizowane wycieczki w różne zakątki kraju. W ramach tego programu gospodynie razem z poszczególnymi parafiami organizują festyny i spotkania integracyjne. W Sieklówce natomiast z myślą o mieszkańcach pobliskich wsi powstał Klub Filmowy. - Jest to wspaniały program, który integruje naszą społeczność lokalną. Pieniądze z tego projektu są przeznaczone na inwestycje w kapitał ludzki, jego rozwój, pomoc osobom słabym, znajdującym się w trudnej sytuacji oraz niepełnosprawnym – mówi Małgorzata Salacha, wójt gminy Kołaczyce.
Program realizowany w gminie Kołaczyce został oceniony bardzo wysoko. – Tutaj ten program wychodzi świetnie i składa się na to bardzo wiele czynników. Jest to jedna z 10 podległych mi gmin i to co zostało tu zrobione oceniam bardzo wysoko. Jest tu realizowanych mnóstwo usług, jest mnóstwo usługodawców, czyli lokalnych organizacji pozarządowych, samorządowych instytucji, typu szkoły, GOPS, które są zaangażowane w realizację tego programu. Warunkuje to pani wójt, która jest mądrym samorządowcem, wspierającym swoje organizacje, warunkuje to także ścisła współpraca oraz praca zespołowa. To są takie trzy czynniki, nad którymi staram się pracować we wszystkich podległych mi gminach. A tutaj w Kołaczycach, one wyszły zupełnie naturalnie, bez mojej pomocy – mówi z uznaniem Agnieszka Krzemień, konsultant regionalny programu integracji społecznej.
Wójt Salacha uważa, że to nie tylko jej zasługa. To w dużej mierze dzięki mieszkańcom gminy, którzy chcieli zrobić coś dla siebie i swoich wsi. - Aby coś się powiodło musi być zaangażowanie wszystkich. Razem z koordynatorką spotykałyśmy się z mieszkańcami, organizacjami działającymi w poszczególnych miejscowościach i namawiałyśmy ich, aby sięgnęły po te środki. Uczyłyśmy ich jak te środki wydawać, w jaki sposób rozliczać, bo trzeba to zrobić w odpowiedni sposób. Ja jestem wdzięczna pani Agnieszce Krzemień, koordynatorce naszej gminy. Uznała, że nasz program jest dobrze realizowany i nagroda, czyli wojewódzki półmetek jest takim namacalnym efektem. Jest to dla mnie wielka promocja, uznanie dla naszej pracy. Bo mój sukces jest zależny od mieszkańców, bo to oni poprzez swoje działania doprowadzili do tego - mówi wzruszona wójt.
Na realizację programu pozyskano na razie część środków, tj. 118 tys. euro. Ale już wiadomo, że po rozmowach z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej można się spodziewać kontynuacji tego projektu. - Uważam, że program już przyniósł wspaniały efekt, ponieważ ci ludzie nie boją się sięgać po środki unijne, już wiedzą, jak napisać wniosek, zrobić kosztorys i będą mogli sięgać po te środki nawet bez pomocy gminy. To jest sukces. My daliśmy im tylko wędkę, nie musieliśmy dawać ryby – dodaje Salacha.
Program Integracji Społecznej jest przeznaczony dla 500 gmin w całej Polsce. Okazuje się, że nie każda gmina może do niego przystąpić. Muszą być spełnione określone warunki. - Z Podkarpacia zostało wybranych 51 gmin według algorytmów, m.in. liczba mieszkańców, liczba mieszkańców w podeszłym wieku, liczba dzieci, stopień bezrobocia. Brane były pod uwagę wskaźniki społeczno-gospodarcze, które wskazywały na to, że gminy trochę gorzej sobie radzą niż inne – dodaje A. Krzemień.
Program „Kapitał ludzki”, którego częścią jest Program Integracji Społecznej jest realizowany dopiero od dwóch lat., ale do tej pory wydano zaledwie 1/3 środków przeznaczonych na ten cel. - Program będzie realizowany do 2013 roku, w związku z czym nie ma mowy, żeby nie było dopływu środków na działalność tego typu. To są pierwsze lata wykorzystywania środków, więc uważam, że ta 1/3 jest właściwie rozdysponowana. Najważniejszy jednak w tym wszystkim jest człowiek, bo inwestowanie w niego ma sens. Chodzi o to, aby objąć w całości rozwój człowieka, od przedszkola po wiek starczy i zaopiekować się również osobami niepełnosprawnymi. My dajemy możliwość brania tych pieniędzy poprzez ogłaszanie konkurów. Jeżeli jest wniosek dobrze opracowany, wygrywa konkurs i otrzyma stosowną dotację – zapewnia Kazimierz Ziobro, wicemarszałek województwa podkarpackiego.
Wczoraj odbył się pierwszy dzień podsumowujący półmetek Programu Integracji Społecznej. Został zaprezentowany dotychczasowy dorobek, zrealizowany w ramach tego programu oraz zapowiedź dalszych planów.
Dziś dzień drugi, w którym uczestniczą przedstawiciele 51 gmin z województwa podkarpackiego. Przedstawią to, co udało się wypracować przez te pół roku. - Warto zobaczyć, podglądnąć, bo w każdej gminie na pewno dzieje się coś innego – dodaje Małgorzata Salacha.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Program Integracji Społecznej jest skierowany do beneficjentów, którzy przygotowują usługi dla mieszkańców poszczególnych miejscowości, w tym także osób starszych i niepełnosprawnych. Dzięki temu w gminie Kołaczyce powstały świetlice: socjoterapeutyczna i środowiskowa, punkt konsultacyjny radcy prawnego, poradnia psychologiczna, ośrodki doradztwa dla alkoholików i patologii społecznej. Prowadzone są także kursy tańca, liczne zajęcia pozalekcyjne, kursy walk wschodu, rzeźbiarstwa oraz organizowane wycieczki w różne zakątki kraju. W ramach tego programu gospodynie razem z poszczególnymi parafiami organizują festyny i spotkania integracyjne. W Sieklówce natomiast z myślą o mieszkańcach pobliskich wsi powstał Klub Filmowy. - Jest to wspaniały program, który integruje naszą społeczność lokalną. Pieniądze z tego projektu są przeznaczone na inwestycje w kapitał ludzki, jego rozwój, pomoc osobom słabym, znajdującym się w trudnej sytuacji oraz niepełnosprawnym – mówi Małgorzata Salacha, wójt gminy Kołaczyce.
Program realizowany w gminie Kołaczyce został oceniony bardzo wysoko. – Tutaj ten program wychodzi świetnie i składa się na to bardzo wiele czynników. Jest to jedna z 10 podległych mi gmin i to co zostało tu zrobione oceniam bardzo wysoko. Jest tu realizowanych mnóstwo usług, jest mnóstwo usługodawców, czyli lokalnych organizacji pozarządowych, samorządowych instytucji, typu szkoły, GOPS, które są zaangażowane w realizację tego programu. Warunkuje to pani wójt, która jest mądrym samorządowcem, wspierającym swoje organizacje, warunkuje to także ścisła współpraca oraz praca zespołowa. To są takie trzy czynniki, nad którymi staram się pracować we wszystkich podległych mi gminach. A tutaj w Kołaczycach, one wyszły zupełnie naturalnie, bez mojej pomocy – mówi z uznaniem Agnieszka Krzemień, konsultant regionalny programu integracji społecznej.
Wójt Salacha uważa, że to nie tylko jej zasługa. To w dużej mierze dzięki mieszkańcom gminy, którzy chcieli zrobić coś dla siebie i swoich wsi. - Aby coś się powiodło musi być zaangażowanie wszystkich. Razem z koordynatorką spotykałyśmy się z mieszkańcami, organizacjami działającymi w poszczególnych miejscowościach i namawiałyśmy ich, aby sięgnęły po te środki. Uczyłyśmy ich jak te środki wydawać, w jaki sposób rozliczać, bo trzeba to zrobić w odpowiedni sposób. Ja jestem wdzięczna pani Agnieszce Krzemień, koordynatorce naszej gminy. Uznała, że nasz program jest dobrze realizowany i nagroda, czyli wojewódzki półmetek jest takim namacalnym efektem. Jest to dla mnie wielka promocja, uznanie dla naszej pracy. Bo mój sukces jest zależny od mieszkańców, bo to oni poprzez swoje działania doprowadzili do tego - mówi wzruszona wójt.
Na realizację programu pozyskano na razie część środków, tj. 118 tys. euro. Ale już wiadomo, że po rozmowach z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej można się spodziewać kontynuacji tego projektu. - Uważam, że program już przyniósł wspaniały efekt, ponieważ ci ludzie nie boją się sięgać po środki unijne, już wiedzą, jak napisać wniosek, zrobić kosztorys i będą mogli sięgać po te środki nawet bez pomocy gminy. To jest sukces. My daliśmy im tylko wędkę, nie musieliśmy dawać ryby – dodaje Salacha.
Program Integracji Społecznej jest przeznaczony dla 500 gmin w całej Polsce. Okazuje się, że nie każda gmina może do niego przystąpić. Muszą być spełnione określone warunki. - Z Podkarpacia zostało wybranych 51 gmin według algorytmów, m.in. liczba mieszkańców, liczba mieszkańców w podeszłym wieku, liczba dzieci, stopień bezrobocia. Brane były pod uwagę wskaźniki społeczno-gospodarcze, które wskazywały na to, że gminy trochę gorzej sobie radzą niż inne – dodaje A. Krzemień.
Program „Kapitał ludzki”, którego częścią jest Program Integracji Społecznej jest realizowany dopiero od dwóch lat., ale do tej pory wydano zaledwie 1/3 środków przeznaczonych na ten cel. - Program będzie realizowany do 2013 roku, w związku z czym nie ma mowy, żeby nie było dopływu środków na działalność tego typu. To są pierwsze lata wykorzystywania środków, więc uważam, że ta 1/3 jest właściwie rozdysponowana. Najważniejszy jednak w tym wszystkim jest człowiek, bo inwestowanie w niego ma sens. Chodzi o to, aby objąć w całości rozwój człowieka, od przedszkola po wiek starczy i zaopiekować się również osobami niepełnosprawnymi. My dajemy możliwość brania tych pieniędzy poprzez ogłaszanie konkurów. Jeżeli jest wniosek dobrze opracowany, wygrywa konkurs i otrzyma stosowną dotację – zapewnia Kazimierz Ziobro, wicemarszałek województwa podkarpackiego.
Wczoraj odbył się pierwszy dzień podsumowujący półmetek Programu Integracji Społecznej. Został zaprezentowany dotychczasowy dorobek, zrealizowany w ramach tego programu oraz zapowiedź dalszych planów.
Dziś dzień drugi, w którym uczestniczą przedstawiciele 51 gmin z województwa podkarpackiego. Przedstawią to, co udało się wypracować przez te pół roku. - Warto zobaczyć, podglądnąć, bo w każdej gminie na pewno dzieje się coś innego – dodaje Małgorzata Salacha.
Katarzyna Pacwa-Wilk
