Podwyżka dla starosty
106
O 600 zł więcej będzie zarabiał Adam Kmiecik, starosta powiatu jasielskiego. Taka decyzja, choć nie jednogłośnie, zapadła podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego. Teraz starosta będzie zarabiał 9500 zł.

Przeciwko podjęciu tej uchwały zaprotestował radny Tadeusz Górczyk, twierdząc, że kwestia wynagrodzenia powinna być odzwierciedleniem pracy zarządu powiatu, którą kieruje starosta. Zaproponował rozpatrzenie projektu po udzieleniu absolutorium. W kwestii terminu podwyżki zgodził się z T. Górczykiem wiceprzewodniczący rady Zdzisław Dubis. Dodał jednak, że ocenia pracę starosty pozytywnie.
Uchwała została podjęta i pensja starosty wynosić będzie teraz 9500 zł brutto. Jak zareagowali na to radni?
- W związku z pracą starosty klub radnych, członków i sympatyków PO uznał, że stosowne jest dalsze zdopingowanie starosty do lepszej pracy i pozyskiwania środków, dlatego radni, członkowie klubu Platformy Obywatelskiej zagłosowali „za”. Trzeba też wziąć pod uwagę dotychczasowe pobory starosty, które są na poziomie poborów wójtów z naszego powiatu i są zdecydowanie niższe od wynagrodzeń starostów z powiatów sąsiednich – wyjaśnia Rafał Papciak, wiceprzewodniczący RPJ. Dodaje, że starosta od dwóch lat nie dostał podwyżki, a zdaniem Klubu jest bardzo skuteczny w swoich działaniach i w pełni na nią zasługuje.
Będąc przeciwny temu wnioskowi Tadeusz Górczyk, tłumaczy - W tej kadencji rady decyzje o podwyżce dla starosty, pani przewodnicząca proponuje zawsze przed udzieleniem absolutorium. Według mnie jest to zasada mało przyzwoita, zwłaszcza nieuczciwa w stosunku do radnych spoza koalicji. Być może koalicjanci doskonale wiedzą, co dzieje się na posiedzeniach zarządu. My jednak oczekujemy sprawozdania z wykonania budżetu za rok poprzedni i na tej podstawie oceniamy pracę zarządu i starosty. Moje głosowanie było sprzeciwem dla samego momentu głosowania. Źle, że nie wzięto pod uwagę mojej propozycji zdjęcia tego punktu z porządku obrad i rozpatrzenia po zapoznaniu się ze sprawozdaniem i udzieleniu absolutorium. Być może glosowanie byłoby jednomyślne.
A co na to sam zainteresowany? - Jestem zadowolony, bo jest to pewien sposób uhonorowania mojej pracy jako starosty i jako przewodniczącego zarządu. Chyba podoba się radnym, co prawda nie wszystkim, ale uważam, że zasłużyłem na to. Przez ostatnie dwa lata, w porównaniu z poprzednimi kadencjami, wydaje mi się, że zrobiliśmy bardzo dużo. Ale to jest mój osobisty wkład i zaangażowanie. Ja pracuję ok. 300 godzin miesięcznie, bo odpowiedzialność za każdą sprawę, pod którą się podpiszę, jest bardzo duża. Budżet powiatu na ten rok wynosi 101 mln. zł i to przechodzi przez ręce starosty – mówi Adam Kmiecik.
(omega)
Przeciwko podjęciu tej uchwały zaprotestował radny Tadeusz Górczyk, twierdząc, że kwestia wynagrodzenia powinna być odzwierciedleniem pracy zarządu powiatu, którą kieruje starosta. Zaproponował rozpatrzenie projektu po udzieleniu absolutorium. W kwestii terminu podwyżki zgodził się z T. Górczykiem wiceprzewodniczący rady Zdzisław Dubis. Dodał jednak, że ocenia pracę starosty pozytywnie.
Uchwała została podjęta i pensja starosty wynosić będzie teraz 9500 zł brutto. Jak zareagowali na to radni?
- W związku z pracą starosty klub radnych, członków i sympatyków PO uznał, że stosowne jest dalsze zdopingowanie starosty do lepszej pracy i pozyskiwania środków, dlatego radni, członkowie klubu Platformy Obywatelskiej zagłosowali „za”. Trzeba też wziąć pod uwagę dotychczasowe pobory starosty, które są na poziomie poborów wójtów z naszego powiatu i są zdecydowanie niższe od wynagrodzeń starostów z powiatów sąsiednich – wyjaśnia Rafał Papciak, wiceprzewodniczący RPJ. Dodaje, że starosta od dwóch lat nie dostał podwyżki, a zdaniem Klubu jest bardzo skuteczny w swoich działaniach i w pełni na nią zasługuje.
Będąc przeciwny temu wnioskowi Tadeusz Górczyk, tłumaczy - W tej kadencji rady decyzje o podwyżce dla starosty, pani przewodnicząca proponuje zawsze przed udzieleniem absolutorium. Według mnie jest to zasada mało przyzwoita, zwłaszcza nieuczciwa w stosunku do radnych spoza koalicji. Być może koalicjanci doskonale wiedzą, co dzieje się na posiedzeniach zarządu. My jednak oczekujemy sprawozdania z wykonania budżetu za rok poprzedni i na tej podstawie oceniamy pracę zarządu i starosty. Moje głosowanie było sprzeciwem dla samego momentu głosowania. Źle, że nie wzięto pod uwagę mojej propozycji zdjęcia tego punktu z porządku obrad i rozpatrzenia po zapoznaniu się ze sprawozdaniem i udzieleniu absolutorium. Być może glosowanie byłoby jednomyślne.
A co na to sam zainteresowany? - Jestem zadowolony, bo jest to pewien sposób uhonorowania mojej pracy jako starosty i jako przewodniczącego zarządu. Chyba podoba się radnym, co prawda nie wszystkim, ale uważam, że zasłużyłem na to. Przez ostatnie dwa lata, w porównaniu z poprzednimi kadencjami, wydaje mi się, że zrobiliśmy bardzo dużo. Ale to jest mój osobisty wkład i zaangażowanie. Ja pracuję ok. 300 godzin miesięcznie, bo odpowiedzialność za każdą sprawę, pod którą się podpiszę, jest bardzo duża. Budżet powiatu na ten rok wynosi 101 mln. zł i to przechodzi przez ręce starosty – mówi Adam Kmiecik.
(omega)
