Pogrom przy Śniadeckich 15. Czarni rozbili Start Rymanów 6:0
W czwartkowe popołudnie drużyna Czarnych Jasło zmierzyła się na własnym stadionie z ekipą Startu Rymanów. Mecz na szczycie krośnieńskiej klasy okręgowej przyciągnął na trybuny obiektu przy ul. Śniadeckich 15 tłumy kibiców. Fani zespołu prowadzonego przez trenera Mateusza Ostrowskiego mieli mnóstwo powodów do zadowolenia. Gospodarze, przy głośnym dopingu kibiców, pewnie rozprawili się z rywalem, odnosząc przekonujące zwycięstwo 6:0.

Na zdjęciu Radosław Macnar w starciu z bramkarzem/fot. M. Dziedzic
Zdjęcia z meczu obejrzysz w FOTOGALERII
W decydującej fazie sezonu 2023/24 klasy okręgowej (grupa krośnieńska) Czarni Jasło notują doskonałe wyniki. Przed czwartkowym starciem ze Startem Rymanów w ramach 26. serii gier krośnieńskiej okręgówki podopieczni Mateusza Ostrowskiego mieli na swoim koncie osiem zwycięstw z rzędu. Postawą na boisku udowodnili, że są godnym kandydatem do awansu. Spotkanie z wiceliderem rozgrywek miało być swoistego rodzaju potwierdzeniem tak postawionej tezy.
Pierwsze dwa kwadranse rywalizacji były dosyć wyrównane. Czarni, tak jak mają w zwyczaju, próbowali narzucić swój styl gry. Goście jednak nie zamierzali cofnąć się do głębokiej defensywy i za sprawą wysokiego pressingu starali się odebrać gospodarzom piłkę w środkowej strefie boiska, aby następnie z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska przedrzeć się pod bramkę strzeżoną przez Łukasza Lepuckiego. Groźne sytuacje stwarzali jednak wyłącznie Czarni. Przed szansą na zdobycie gola stanęli: Karol Rzońca i Marcin Janus. Zabrakło im jednak precyzji w przyjęciu piłki i uderzeniu na bramkę.

Worek z bramkami rozwiązała się dopiero w 37. minucie gry. Jakub Ząbkiewicz dośrodkował piłkę w pole karne wprost na głowę Radosława Macnara, który nie zwykł marnować tak klarownych okazji do zdobycia bramki. Napastnik gospodarzy potwierdził, że na obecnym etapie rozgrywek jest zdecydowanie najskuteczniejszym snajperem w krośnieńskiej okręgówce. Co więcej, to właśnie Macnar miał spory udział w trafieniu autorstwa Janusa. W 42. minucie rywalizacji odważnie przedarł się w pole karne gości. Piłka, po próbie oddania strzału szczęśliwie zatańczyła w polu karnym, gdzie na siódmym metrze czekał już na nią pomocnik Czarnych. Janus nie kalkulując umieścił futbolówkę w siatce.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, z tą różnicą, że Czarni jeszcze bardziej podkręcili tempo rozgrywania piłki. Goście nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną tego dnia ekipę gospodarzy, co w połączeniu z bardzo słabą postawą graczy Startu w defensywie, skutkowało utratą kolejnych goli.
W 55. minucie meczu po raz drugi na listę strzelców wpisał się Macnar. Kanonadę kontynuowali Wiktor Fara, Oskar Polakiewicz i Sebastian Suszko, który pewnym uderzeniem z rzutu karnego w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry ustalił wynik na 6:0 dla gospodarzy.

Wysokie zwycięstwo i kolejne trzy punkty oznaczają, że Czarni są już jedną nogą w IV lidze. Liderowi rozgrywek brakuje już tylko jednego punktu do zdobycia, a do końca rundy wiosennej pozostały jeszcze cztery spotkania. Już jutro Czarni zmierzą się na własnym boisku z zespołem Tempa Nienaszów. Mecz rozpocznie się o godz. 17.
Opiekunowie Czarnych i Startu przystępowali do pomeczowej konferencji w zgołą odmiennych nastrojach. Bartosz Dworzański, trener Startu Rymanów nie ukrywał rozczarowania wynikiem. - Na wynik złożyło się wiele czynników, także kadrowych, ale to nas nie tłumaczy. Czarni wypunktowali nas w każdy możliwy sposób. Nasze słabości tak doszczętnie odkryli. Może niezorganizowanie naszej drużyny w defensywie, otwieraliśmy się za bardzo. Może trzeba było bardziej defensywnie zagrać, tak jak wszyscy próbują z Czarnymi grać. To był chyba nasz największy błąd. Piłka jest okrutna - mówił.
Mateusz Ostrowski, trener Czarnych Jasło stwierdził z kolei, że rezultat czwartkowego spotkania jest wynikiem i pewnego rodzaju podsumowaniem pracy, jaką zarówno on, jak też zespół wykonał w ostatnich dwóch latach. - Mecz był zwieńczeniem tak naprawdę ostatnich dwóch lat. Kiedy dwa lata temu przychodziłem do Czarnych, to nakreśliliśmy sobie plan, założenia, konsekwentnie je realizowaliśmy, mimo, że czasami nie było łatwo. Dzisiaj cieszymy się zupełnie zasłużenie. Stworzyliśmy najlepszy zespół w tej lidze. Zespół, który w gorszych momentach potrafił się zmobilizować. W lepszych cieszył się nieprzesadnie, był stonowany, pracował bardzo regularnie i to przyniosło efekt w postaci dzisiejszego zwycięstwa. Ten mecz jest zwieńczeniem całej pracy. Przeciwnik nie zagroził nam praktycznie ani razu. Wiedzieliśmy, że musimy w tym meczu zabrać przestrzeń w bocznych sektorach przeciwnikowi. To się udało. Skupiliśmy się na fazie przejścia z obrony do ataku. Byliśmy przy tym cierpliwi, stąd taki wynik. Zespół jest dobrze zbudowany. Są zawodnicy, którzy mają przeszłość w wyższych ligach, są wychowankowie i wszystko to ładnie się zabrało w całość. Cieszę się, że wygrywamy, bo nie zawsze takie mecze się układają, kiedy jest zrobiona odpowiednia otoczka. Dzisiaj kibiców było bardzo dużo, z dopingiem. Chcemy, żeby ten zespół dawał radość, żeby na nasze mecze przychodzili ludzie - wyjaśnił.
JKS Czarni 1910 Jasło – Start Rymanów 6:0 (2:0)
Bramki. Radosław Macnar (37’, 55’), Marcin Janus (42’), Wiktor Fara (67’), Oskar Polakiewicz (83’), Sebastian Suszko (90’ - rzut karny)
Składy.
Czarni Jasło: Łukasz Lepucki - Tomasz Tragarz (87 Mateusz Szot), Sebastian Suszko, Paweł Remut, Jakub Ząbkiewicz – Marcin Janus (84 Adrian Więcek), Rafał Mastaj - Mateusz Michoń, Wiktor Fara (74 Oskar Polakiewicz) - Karol Rzońca (78 Karol Potera) – Radosław Macnar (84 Piotr Morajda) |na ławce rezerwowych: Patryk Szostak, Piotr Kosiba. Trener: Mateusz Ostrowski, II trener: Tomasz Paluch.
Start Rymanów: Damian Pelczarski – Karol Sęp, Paweł Litarowicz, Bartłomiej Dereniowski, Bartłomiej Wojtasik (87 Arkadiusz Madej) - Kacper Szura, Radosław Nikody (84 Filip Sołtysik), Filip Brożyna (46 Paweł Pelczarski) - Rafał Nikody (81 Remigiusz Pisula), Hubert Białogłowicz - Dominik Kowalski (87 Jakub Mazurkiewicz) |na ławce rezerwowych: Kacper Mazurkiewicz, Mikołaj Szczurek. Trener: Bartosz Dworzański.
