Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Pokochał rugby z wzajemnością. Teraz spełnia się w tej dyscyplinie jako trener i arbiter

14

Choć rugby nie należy do najpopularniejszych w Polsce dyscyplin sportu, stało się ono wielką pasją i sposobem na życie Przemysława Filara. Jaślanin, najpierw jako zawodnik, teraz trener i sędzia w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju, kontynuuje przygodę ze sportem, który od kilkunastu już lat towarzyszy mu niemal każdego dnia. W przyszłości zamierza dotknąć sędziowania na najwyższym światowym poziomie.

Na zdjęciu Przemysław Filar/fot. Marcin Dziedzic

Wszystko zaczęło się w Jaśle

Przemysław Filar jest jaślaninem z krwi i kości. Tutaj znajduje się jego rodzinny dom, do którego często wraca, aby odwiedzać rodzinę. To w Jaśle po raz pierwszy zetknął się również z rugby. Jako szesnastoletni uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle rozpoczął treningi w miejscowym klubie Rugby Klub Jasło. Tak wspomina swoje początki z dyscypliną sportu, która, jak się okazało zdołała odcisnąć na jego życiu olbrzymie piętno. – Kilkanaście lat temu, udało mi się zabłąkać na dawną dziewiątkę [dzisiaj Zespół Szkół Miejskich nr 3 w Jaśle]. Tam swoje treningi organizowali chłopcy z jasielskiego klubu rugby. Spędziłem tam sporo czasu. Od tego się zaczęło – wyjaśnia. Tym, co w rugby zrobiło na Przemysławie Filarze największe wrażenie jest filozofia tej dyscypliny sportu. – W rugby znajdziemy zupełnie inny klimat uprawiania sportu niż na przykład w piłce nożnej. To sport, który faktycznie uczy charakteru i pozytywnych zachowań. W tym sporcie doskonale odnajdują się zawodnicy, którzy chcą podnosić nie tylko swoje umiejętności fizyczne, lecz również, wbrew obiegowym opiniom intelektualne.  Rugby jest sportem, który wymaga myślenia i koncentracji. Nie jest to sport, w którym za piłką biega trzydzieści osób. Niezwykle złożone są zasady gry, taktyka i strategia – przekonuje.

Kiedy rozpoczął studia i po przeprowadzce do Krakowa podjął pracę, jego przygoda z rugby wcale się nie zakończyła. Wprost przeciwnie. Wkrótce trafił do Wrocławia, co miało związek z jego pracą zawodową. Tam związał się z profesjonalnym klubem rugby. Po powrocie do Krakowa karierę zawodniczą kontynuował w miejscowej Juvenii. Początkowo specjalizował się w odmianie siedmioosobowej rugby. W Juvenii Kraków, na poziomie ekstraligowym, zdołał jednak posmakować gry w formule piętnastoosobowej. W ubiegłym sezonie to w tym właśnie klubie zakończył karierę zawodniczą. Warto nadmienić, że po drodze zaliczył również występy w Rugby Club Biało-Czarni Nowy Sącz, do którego trafił na zasadzie wypożyczenia z krakowskiego klubu.

Trener dzieci i młodzieży

Filigranowa sylwetka oraz szybkość sprawiły, że na boisku bez trudu znalazł dla siebie miejsce na skrzydle. Teraz doświadczenie zdobyte w ciągu kilku lat gry i treningów przekazuje młodym adeptom rugby jako trener dzieci i młodzieży Juvenii Kraków. W tej roli Przemysława Filara mieliśmy okazję obserwować podczas obozu sportowego zorganizowanego przez krakowski klub na przełomie czerwca i lipca bieżącego roku na obiektach Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji we Frysztaku. W zajęciach brali udział zarówno chłopcy, jak też dziewczęta. Okazuje się, że trening rugby może być nie tylko doskonałym sposobem na podnoszenie umiejętności fizycznych, lecz także poligonem dla hartowania młodych charakterów. – W tym sporcie, urzeka kultura zachowań, jakie obserwujemy w trakcie treningów i gry. To niezwykle istotne w pracy z młodymi ludźmi. Co więcej, tutaj, każdy znajdzie dla siebie miejsce. Każdy może poczuć się przydatnym ogniwem całego mechanizmu. Rugby nie klasyfikuje sztywno zawodników. Z łatwością można odnaleźć się na boisku będąc zawodnikiem szczupłym. Ta sama zasada dotyczy graczy o większych gabarytach. W zajęciach, które prowadzimy, biorą udział dzieci, o różnych warunkach fizycznych. Grając w jednej drużynie doskonale się uzupełniają. Każdy ma swoje zadania do zrealizowania na murawie, w młynie, czy też w ataku– tłumaczy. Podkreśla, że w obliczu ewolucji samej dyscypliny, której jesteśmy światkami w ostatnich latach, rugby przestało być sportem dedykowanym dla wąskiego grona osób. Świadczyć może o tym profil współczesnych zawodników. – Dzisiaj kluczowe znaczenie w przygotowaniu zawodników mają cechy motoryczne. Porównując zawodników uprawiających ten sport dzisiaj, z tymi sprzed ponad dekady, zauważymy, że czasy olbrzymów w dużym brzuchem, którzy nie tyle biegali, co przemieszczali się po polu gry skończyły się. Teraz, szczególnie w odmianach olimpijskiego sportu, czyli odmianie siedmioosobowej rugby, zawodnicy ci są bardziej lekkoatletami w dużą mocą w nogach. Profil zawodnika w rugby, w ciągu ostatnich lat zmienił się diametralnie – mówi były rugbysta.

Sędzia ekstraligowy

O tym, jak znaczące miejsce w życiu Przemysława Filara zajmuje rugby, świadczy fakt, że ukochanej dyscyplinie sportu, nieprzerwanie poświęca mnóstwo czasu, wciąż szukając kolejnych obszarów, w których może realizować swoją pasję. Na co dzień musi ją umiejętnie łączyć z obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi managera w firmie oświetleniowej. Nowym wyzwaniem, jakie postanowił podjąć jest sędziowanie. – Człowiek nie młodnieje. Kolejnych lat wciąż przybywa, a konkurencja w Juvenii Kraków staje się coraz większa. O prawo gry na konkretnej pozycji rywalizuje nawet pięciu, sześciu chłopaków. Najlepszy wiek dla skrzydłowego to przedział od 18 do 25 lat. Jako trzydziestojednolatek mogę dzisiaj stwierdzić, że cel, którym była gra dla ekstraligowej Juvenii Kraków i zdobywanie w jej barwach punktów udało mi się osiągnąć. Teraz moje marzenia kieruję w stronę sędziowania – wyjaśnia. Swoją karierę sędziowską rozpoczynał jako arbiter podczas meczów rozgrywanych przez dzieci i młodzież.

Kwalifikacje do sędziowania spotkań na poziomie Ekstraligi (najwyższa klasa rozgrywkowa rugby w Polsce) Przemysław Filar uzyskał na początku 2020 r. Choć sezon został zawieszony, a potem przedwcześnie zakończony w związku z pandemią koronawirusa, zdołał zadebiutować w roli arbitra, w meczu pomiędzy Edach Budowlanymi Lublin a Orkanem Sochaczew, wygranym przez gospodarzy. Jak wspomina, z perspektywy arbitra, było to bardzo wymagające spotkanie. – Dla osób, które siedzą w tym sporcie był to mecz trudny, pełen pozytywnej sportowej złości. Spotkanie to wymagało bardzo dużego zaangażowania ze względu na doskonałe przygotowanie fizyczne zawodników i nastawienie na grę głównie młynami. Gra otwarta jest dla arbitrów zdecydowanie wygodniejsza, przede wszystkim z uwagi na lepszy przegląd pola. Przegrupowania, wchodzenie w kontakt, szarże, tak jak było to, w tym konkretnym meczu wymagają, aby sędzia był blisko. W takich meczach nie można pozwolić sobie na błędy – wyjaśnia.

Choć posmakował sędziowania na najwyższym w Polsce poziomie, na swoją przyszłość spogląda z dużą dozą pokory. Blisko rok poświęcił na to, aby mentalnie i merytorycznie przygotować się do wyzwań, jakie stawia przed każdym z arbitrów sędziowanie meczów Ekstraligi. Nie oznacza to, że do nowej roli podchodzi z bojaźnią. Nic z tych rzeczy. Wciąż zamierza się rozwijać. Liczy również na to, że dzięki ciężkiej pracy i zaangażowaniu kiedyś będzie gotów do sędziowania meczów na szczeblu międzynarodowym. - Do mojej przygody z sędziowaniem podchodzę z pokorą. Nie chcę robić kariery błyskawicznej, na zasadzie wybicia się, aby potem zostać sprowadzonym do parteru. Teraz chcę zdobywać doświadczenie – przekonuje. Osiągnięcie wymarzonego celu mają jaślaninowi umożliwić między innymi sympozja, realizowane w formie webinarów, w których udział biorą sędziwie z całej Europy. Te, w których zdążył już wziąć udział, prowadzili przedstawiciele kolegium sędziów kilku federacji, w tym angielskiej, czy też Joël Dumé, sędzia międzynarodowy, a zarazem koordynator pracy sędziów na najwyższym poziomie.   

MD

Reklama

Komentarze: 14

Dodaj komentarz Widok:
1
@ Hgt
dnia 23.04.2023, 14:12 · Zgłoś
Przemek, idź lepiej do Media Markt
Odpowiedz
2
@ Agnieszka
dnia 19.07.2020, 22:00 · Zgłoś
Szkoda, że nie ma żadnej wspominki o klubie NHRK Kraków, w którym to po przybyciu do Krakowa
iuw bohater artykułu kontynuował swoją podróż z rugby!!!
Odpowiedz
0
@ P.M
dnia 19.07.2020, 17:51 · Zgłoś
posiadam trzy pary nowych Butów do RUGBY, z USA. Gdyby koś był chętny chętnie odsprzedam. Więcej info i zdj. dla zainteresowanych piszcie w komentarzach niżej.
Pozdrawiam i powodzenie Jaślanie
Odpowiedz
-2
@ rob
dnia 19.07.2020, 18:39 · Zgłoś
co to sa buty do rugby z usa?przeciez to zwykle korki jak do pilki kopanej
Odpowiedz
-2
@ D
dnia 19.07.2020, 19:46 · Zgłoś
Z USA to raczej do futbolu amerykańskiego, do rugby maja dodatkowe 2 wkręty ale zwykle jak do piłki tez się nadają. We francuskim Decathlonie normalnie można kupić, ale wrzuć linka.
Odpowiedz
11
@ Rugby to jest to czehgo mi brak
dnia 19.07.2020, 15:06 · Zgłoś
Będzie piękny stadion w Czeluśnicy może by tam stworzyć drużynę rugby powiatu jasielskiego. Wszak trener i sędzia w jednej osobie już jest. Jestem ZA
Odpowiedz
-2
@ x
dnia 19.07.2020, 16:34 · Zgłoś
jesli znajdą się chętni do tej twardej gry to można zacząć.
Odpowiedz
-4
@ okej
dnia 19.07.2020, 14:53 · Zgłoś
To na siatkówke można dołożyć, a im zabrać.
Odpowiedz
3
@ hyh
dnia 19.07.2020, 14:18 · Zgłoś
Rozwiązać kopaną i założyć rugby.
Odpowiedz
-2
@ xxxx
dnia 19.07.2020, 14:42 · Zgłoś
Ta na buraczanke nie maja pieniedzy a na rugby by mieli co to koszta nieporownywalnie wieksze ale powinni zlikwidowac kopana bo za rok i tak powrot do okregowki i cos innego zalozyc
Odpowiedz
-2
@ aaa
dnia 19.07.2020, 16:46 · Zgłoś
40 tys zł to minimalny koszt druzyny seniorow na wzięcie udziału w najwyższej klasie rozrywkowej polskiej ligi rugby, gdzie rozgrywa się około 20 meczy w sezonie.
Odpowiedz
5
@ jks
dnia 19.07.2020, 14:11 · Zgłoś
Nasz człowiek, z ekipy Czarni Jasło. Pozdrawiamy.
Odpowiedz
20
@ Hghghhgh
dnia 19.07.2020, 14:06 · Zgłoś
Fajną pasją. Powodzenia życzę.
Odpowiedz
4
@ Jakiś Pan
dnia 19.07.2020, 16:44 · Zgłoś
Fajną komentarzą...
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.