Pół miliona na sport
22
O sporcie w Jaśle mówi się dużo, szczególnie w ostatnim czasie. Tym rozmowom towarzyszą jednak obawy, że i na tej sferze odbiją się skutki światowego kryzysu.
O tym, że wcale nie jest tak źle, przekonuje Leszek Zduński, zastępca burmistrza Jasła.

Jednym z działań władz miasta w kierunku rozwoju jasielskiego sportu, jest zwiększenie w tegorocznym budżecie środków na zadania z zakresu kultury fizycznej i sportu. Planowane wydatki ogółem na tę dziedzinę to ok. 500 tys. zł, w tym 369 tys. zł, które zostaną rozdysponowane głównie na rozwój sportu wśród młodzieży oraz działalność klubów sportowych z terenu Jasła. Ponadto na ten cel wygospodarowano dodatkowe 100 tys. zł z promocji miasta. - Cieszę się, że w tym roku mamy większe możliwości finansowe. Te 500 tys. zł. zostanie przeznaczone na funkcjonowanie klubów sportowych. Poszczególne kluby już składają swoje oferty i przedstawiają swoje koncepcje. Mamy bardzo dobrze działającą sekcję judo, karate, sekcję pływacką, wspaniałych szachistów, sekcję narciarską, siatkówkę chłopców i dziewcząt oraz sekcję piłki nożnej. Mamy również świetnych baseballistów, którzy działają w lidze i również dobrą drużynę rugby. Trzeba mieć rozeznanie, w co zainwestować, co ma przełożenie na dużą liczbę chętnych do uprawiania danego sportu, a co jest tylko sportem elitarnym. Mamy trudny orzech do zgryzienia, żeby te środki dobrze podzielić, ale osoby, które biorą w tym udział dobrze znają się na rzeczy – przekonuje Leszek Zduński, wiceburmistrz Jasła.
Organem opiniotwórczym i doradczym, który ma duży wpływ na decyzje związane ze sportem w mieście jest Miejska Rada Sportu w Jaśle, powołana w październiku ubiegłego roku. W jej skład wchodzą głównie przedstawiciele różnych jasielskich klubów sportowych oraz kadry trenerskiej. - Rada Sportu ma wytyczać kierunki rozwoju, przedstawiać wizję, doradzać na co nas stać, co powinniśmy robić dla rozwoju sportu w mieście, a czego nie. Interesuje nas inwestowanie w młodzież, która poprzez poszczególne grupy wiekowe dojdzie do seniora w piłce nożnej czy siatkówce, jest to rzecz bardzo wskazana i potrzebna, bo to właśnie młodzież jest przyszłością sportu – wyjaśnia L. Zduński.
(omega)
O tym, że wcale nie jest tak źle, przekonuje Leszek Zduński, zastępca burmistrza Jasła.
Jednym z działań władz miasta w kierunku rozwoju jasielskiego sportu, jest zwiększenie w tegorocznym budżecie środków na zadania z zakresu kultury fizycznej i sportu. Planowane wydatki ogółem na tę dziedzinę to ok. 500 tys. zł, w tym 369 tys. zł, które zostaną rozdysponowane głównie na rozwój sportu wśród młodzieży oraz działalność klubów sportowych z terenu Jasła. Ponadto na ten cel wygospodarowano dodatkowe 100 tys. zł z promocji miasta. - Cieszę się, że w tym roku mamy większe możliwości finansowe. Te 500 tys. zł. zostanie przeznaczone na funkcjonowanie klubów sportowych. Poszczególne kluby już składają swoje oferty i przedstawiają swoje koncepcje. Mamy bardzo dobrze działającą sekcję judo, karate, sekcję pływacką, wspaniałych szachistów, sekcję narciarską, siatkówkę chłopców i dziewcząt oraz sekcję piłki nożnej. Mamy również świetnych baseballistów, którzy działają w lidze i również dobrą drużynę rugby. Trzeba mieć rozeznanie, w co zainwestować, co ma przełożenie na dużą liczbę chętnych do uprawiania danego sportu, a co jest tylko sportem elitarnym. Mamy trudny orzech do zgryzienia, żeby te środki dobrze podzielić, ale osoby, które biorą w tym udział dobrze znają się na rzeczy – przekonuje Leszek Zduński, wiceburmistrz Jasła.
Organem opiniotwórczym i doradczym, który ma duży wpływ na decyzje związane ze sportem w mieście jest Miejska Rada Sportu w Jaśle, powołana w październiku ubiegłego roku. W jej skład wchodzą głównie przedstawiciele różnych jasielskich klubów sportowych oraz kadry trenerskiej. - Rada Sportu ma wytyczać kierunki rozwoju, przedstawiać wizję, doradzać na co nas stać, co powinniśmy robić dla rozwoju sportu w mieście, a czego nie. Interesuje nas inwestowanie w młodzież, która poprzez poszczególne grupy wiekowe dojdzie do seniora w piłce nożnej czy siatkówce, jest to rzecz bardzo wskazana i potrzebna, bo to właśnie młodzież jest przyszłością sportu – wyjaśnia L. Zduński.
(omega)
