Poloniści dali Czarnym lekcję futbolu
Czarni Jasło zanotowali kolejny bezbarwny występ w rundzie wiosennej. Tym razem jaślanie nie sprostali wymaganiom, jakie postawili im rywale z Przemyśla. Poloniści strzelili przy Śniadeckich aż 5 goli.
Trener Jacek Klisiewicz nie mógł w sobotnie popołudnie skorzystać z usług Tomasza Dziobka oraz Wiktora Cyrana. W wyjściowej jedenastce kibice mieli okazję zobaczyć za to Patryka Jamułę i Damiana Niemczyńskiego. Jaślanie przed meczem z Polonią Przemyśl potrzebowali punktów niczym powietrza, aby oddalić od siebie widmo degradacji. Kluczem do sukcesu miała być poprawa gry w defensywie, która w rundzie wiosennej stanowi przysłowiową piętę achillesową jasielskiej drużyny.

Pierwsze minuty meczu pokazały, że jaślanie wciąż mają duży problem z grą w obronie. Po stracie piłki w środku pola, futbolówka trafiła pod nogi Jakuba Głuszko, który popędził z nią co sił w nogach w kierunku bramki strzeżonej przez Niemczyńskiego. Bramkarz gospodarzy postanowił zaryzykować wychodząc daleko na przedpole pola karnego, aby udaremnić akcję ofensywną rywali. Interwencja Niemczyńskiego okazała się jednak nieskuteczna, a piłka uderzona czubkiem buta przez Głuszkę z ponad dwudziestu metrów wtoczyła się do bramki. W 3 minucie Czarni przegrywali 0:1.
Goście nie zamierzali zwalniać tempa. W 12 minucie Poloniści podwyższyli prowadzenie. Na lewej stronie boiska piłkę po doskonałym, mierzonym podaniu otrzymał Paweł Piątek. Napastnik gości przełożył futbolówkę na prawą nogę, po czym łamiąc akcję do środka minął zwodem Munię i Nabożnego wykańczając akcję strzałem obok słupka bramki.
Zaledwie kilka minut później Piątek popisał się również asystą. W 18 minucie posłał piłkę wprost do wbiegającego w pole karne Mateusza Wanata. Zawodnik gości z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki mimo ofiarnej interwencji Wojciecha Dziedzica.

Pierwszych dwadzieścia minut meczu upłynęło pod znakiem całkowitej dominacji Polonistów. Goście bezlitośnie wykorzystywali mankamenty w grze obronnej jaślan notując kolejne trafienia. Gospodarze z kolei mieli trudności w budowaniu składnych akcji. Tym samym niezwykle rzadko zapuszczali się pod bramkę pomiędzy słupkami, której stał tego dnia Piotr Cisek. Jedyną godną odnotowania akcję ofensywną gospodarze przeprowadzili w 34 minucie gry. Kamil Folwarski przejął w polu karnym prostopadłą piłkę zagraną w tempo przez kolegę. O spalonym nie mogło być mowy. Jaślaninowi zabrakło jednak zimnej krwi. Postanowił oddać strzał z ostrego konta w kierunku dalszego słupka bramki, choć lepszym rozwiązaniem wydawało się zagranie do wbiegającego z głębi pola Michała Gabryela.
W ostatnim kwadransie pierwszej połowy goście oddali jaślanom inicjatywę. Oprócz niecelnego strzału Folwarskiego gospodarze nie byli jednak w stanie zagrozić bramce Ciska. Kilkukrotnie z bocznych sektorów boiska posyłali piłki w pole karne. Rośli obrońcy Polonii wychodzili z pojedynków główkowych zwycięsko nie dając szans Folwarskiemu na oddanie skutecznego strzału.

Na drugą połowę Czarni wybiegli z myślą o odwróceniu losów spotkania. Marzenia o trafieniu skutecznie wybijali im jednak z głów defensorzy gości, zdecydowanie rozbijając wszelkie próby zawiązania przez Czarnych akcji ofensywnych. Gra toczyła się głów nie w środku pola.
Polonistom wciąż jednak było mało. W 59 minucie gry piłkę w okolicach pola karnego przejął Radosław Adamski. Napastnik gości mierzonym strzałem z linii pola karnego umieścił futbolówkę w siatce tuż przy prawym słupku bramki Niemczyńskiego.
Kolejna bramka dla gości padła w 69 minucie meczu. Swoje drugie trafienie w spotkaniu zanotował Piątek. Gracz z numerem 21 na klubowej koszulce otrzymał fantastyczne prostopadłe podanie, które otworzyło mu drogę do bramki gości. Piątkowi próbował przeszkodzić Nabożny, lecz w starciu bark w bark okazał sie słabszy od górującego nad nim warunkami fizycznymi rywala. Napastnikowi Polonii pozostało umieścić piłkę w siatce, co też uczynił.

Wynik meczu nie uległ już zmianie. Polonia Przemyśl prezentowała się dzisiejszego dnia o klasę lepiej od jasielskiej drużyny. Czarni po raz kolejny ponieśli wysoką porażkę, co nie napawa optymizmem przed ostatnimi w sezonie spotkaniami. Jaślanie zajmują obecnie 15 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 30 punktów. Za tydzień Czarni zagrają z Sokołem Nisko w meczu wyjazdowym.
JKS Czarni 1910 Jasło – MKS Polonia Przemyśl 0:5 (0:3)
Bramki.
MKS Polonia Przemyśl: Jakub Głuszko (3’), Paweł Piątek (12’, 69’), Mateusz Wanat (18’), Radosław Adamski (59’)
Żółte kartki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Kamil Folwarski (66’), Bartosz Szopa (82’)
Składy.
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Niemczyński (Br) – Patryk Jamuła, Mateusz Kurdziel (Tusiński 74’), Wojciech Dziedzic (C), Aleksander Nabożny, Michał Borowiec, Grzegorz Munia, Łukasz Urban, Bartosz Szopa, Kamil Folwarski (Wójtowicz 68’), Michał Gabryel (Foryś 56’) – Patryk Piątkiewicz (Br), Michał Tusiński, Konrad Foryś, Artur Wójtowicz, Bogumił Czyżowicz.
Trener: Jacek Klisiewicz.
MKS Polonia Przemyśl: Piotr Cisek (Br) – Krystian Solarz, Sebastian Kocój, Piotr Kuźniar, Marcin Sobol, Mateusz Skała, Radosław Adamski, Krystian Kazek (C) (Sedlaczek 74’), Jakub Głuszko (Stysiał 74’), Mateusz Wanat (Trawka 68’), Paweł Piątek – Damian Wojdyła (Br), Paweł Załoga, Paweł Sedlaczek, Mateusz Trawka, Kamil Kmiotek, Jarek Stysiał, Mateusz Kalawski.
Trener: Paweł Załoga.
Sędziowie: Marek Pająk (sędzia główny), Paweł Mokrzycki, Kamil Pająk.
MD
