Posada Górna zdobyta. Czarni z kompletem punktów wrócili do Jasła
Czarni Jasło nie zwalniają tempa. Zgodnie z przewidywaniami, podopieczni Adama Domaradzkiego pewnie rozprawili się z drużyną Beskidu Posada Górna. Jaślanie na terenie ekipy zamykającej ligową tabelę odnieśli zwycięstwo 3:1.

Mecz pomiędzy zespołem Beskidu Posada Górna a Czarnymi Jasło był jedynym spotkaniem piątej kolejki klasy okręgowej (grupa krośnieńska), jakie rozegrano w sobotę. Jaślanie byli zdecydowanymi faworytami starcia z ligowym outsiderem. Czarni musieli radzić sobie między innymi bez Łukasza Urbana, kontuzjowanego Krzysztofa Szydło, Macieja Sowy, Jakuba Wyderki oraz Pawła Kowalkowskiego.
Goście objęli prowadzenie w 20. minucie gry. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne z rzutu wolnego, bramkarz gospodarzy wybił ją wprost pod nogi Patryka Fryca, który z kilku metrów wpakował futbolówkę do siatki.
Niespełna dziesięć minut później piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał jeden z zawodników Beskidu. Sędzia natychmiast wskazał na wapno. Do piłki ustawionej w odległości jedenastu metrów od linii bramkowej podszedł Darek Bałut. Napastnik Czarnych umieścił futbolówkę w siatce strzałem tuż przy prawym słupku bramki.
W drugiej odsłonie meczu gospodarze zdołali strzelić gola kontaktowego. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych. Wynik spotkania na 3:1 dla Czarnych ustalił Dawid Florian.
Czarni Jasło zagrali w składzie: Patryk Szostak (Br), Dawid Florian, Rafał Mastaj, Łukasz Stanek, Paweł Setlak (C), Mateusz Kurdziel, Karol Szydło, Patryk Fryc, Juan David Toro Arias, Marcin Krajewski, Darek Bałut/rezerwa: Łukasz Kuryj, Tomasz Pałucki, Mateusz Majka, Bartłomiej Głód, Bartek Rodak, Wojciech Myśliwiec.
MD
