Potrzebni kierowcy
Na rynku pracy kierowcy pilnie poszukiwani. Tylko dwie firmy z regionu: rzeszowski PKS i Omega Pilzno chcą zatrudnić 70 osób. Kierowcom z doświadczeniem oferują nawet od 4 do 10 tysięcy złotych. Niedoświadczonych chcą szkolić i obiecują spore premie.
Omega Pilzno zaczynała 16 lat temu od jednego auta. Dziś ma ich ponad pół tysiąca. Właściciele którzy są też udziałowcami rzeszowskiego PKS-u zatrudniają już tysiąc osób w tym ośmiuset kierowców. Firma ciągle potrzebuje kolejnych - nawet tych bez doświadczenia.
Katarzyna Godawska, wiceprezes Omega Pilzno
-”Sfinansujemy im kategorię E u nas kierowcy jeżdżą na własnej działalności więc wszystkie koszty związane z założeniem działalności, kartą kierowcy na tachograf cyfrowy- te wszystkie koszty zostaną im zwrócone, natomiast dla firmy PKS Rzeszów - kierowcy którzy podpiszą z nami umowę dostaną 3 tysiące złotych.”
Jako bonus do tego pensję. Zapłata jest godziwa, ale praca ciężka.
Dariusz Gwizdała, kierowca
-”Mniej czasu spędza się z rodziną, weekendy za granicą, śpi się w samochodzie - ale pieniądze też są ważne.”
Kierowców i mechaników poszukuje też Trans-Południe z Podgrodzia. Niedawno zakończyła budowę gigantycznego centrum spedycyjnego. Oferuje niższe zarobki, ale pracę na etacie.
Rafał Pijar, współwłaściciel firmy Trans-Południe w Podgrodziu
-”Są to wynagrodzenia rzędu jeśli rozmawiamy o transporcie krajowym w granicach 2.500 złotych netto jeśli jest obsługa rynku międzynarodowego jest to kwota około 4 tysięcy netto.”
Problem z kierowcami to między innymi wynik kuszących ofert z zagranicy. Kierowca tira w Irlandii może zarobić brutto 2. 800 euro.
Beata Bartman/TVP3 Rzeszów

