Pożar w Magurskim Parku Narodowym. Strażacy walczyli z ogniem w trudnym terenie
Do groźnej sytuacji doszło w sobotnie popołudnie na terenie Magurskiego Parku Narodowego, w pobliżu Obszaru Ochrony Ścisłej „Kamień”. Ogień pojawił się w trudno dostępnym terenie leśnym, a akcja gaśnicza wymagała od strażaków dużego wysiłku i determinacji.


__________ Fot. OSP Myscowa
Zgłoszenie wpłynęło o godz. 17:23. Początkowo informowano o pożarze traw w rejonie przysiółka Łąki. Już w trakcie dojazdu strażacy zauważyli jednak, że ogień znajduje się po drugiej stronie Wisłoki, na obszarze leśnym. Sytuacja szybko stała się poważniejsza, niż wskazywało pierwotne zgłoszenie.
Na miejsce skierowano dwie jednostki OSP Myscowa oraz OSP KSRG Krempna, a także patrol policji z Nowego Żmigrodu. Dojazd do źródła ognia okazał się jednym z największych wyzwań tej interwencji. Strażacy musieli pokonać koryto rzeki, a następnie zmierzyć się z wymagającym odcinkiem – podmokłym gruntem i stromym podjazdem na dystansie około 500 metrów.


__________ Fot. OSP Myscowa
Po dotarciu na miejsce potwierdzono, że pali się drzewo. Strażacy natychmiast przystąpili do działań, organizując zaopatrzenie wodne z pobliskiego potoku. Ze względu na lokalizację zdarzenia na terenie parku narodowego, o sytuacji poinformowano dyrekcję Magurskiego Parku Narodowego.
Po dojeździe kolejnych zastępów działania gaśnicze prowadzono wspólnie. Ogień udało się szybko opanować, zanim zdążył się rozprzestrzenić na większy obszar leśny.
Ostatecznie potwierdzono, że spaleniu uległo drzewo znajdujące się na terenie MPN, w bezpośrednim sąsiedztwie Obszaru Ochrony Ścisłej „Kamień”. Szybka reakcja strażaków i sprawnie przeprowadzona akcja zapobiegły poważniejszym konsekwencjom dla tego cennego przyrodniczo obszaru.
Red.

